A skoro o mapie wspomniałem, to należy zaznaczyć, że w Borderlands 4 po raz pierwszy w historii serii mamy do czynienia z bardzo dużym, otwartym światem. Co prawda został on podzielony na zróżnicowane strefy, ale możemy przemieszczać się pomiędzy nimi bez żadnych barier i ekranów ładowania. Zmieniło to całkowicie podejście do eksploracji świata i sprawiło, że starcia przestały sprawiać wrażenia arenowych, mocno oskryptowanych. Studio Gearbox Software tym razem postawiło na większą swobodę działania i zdecydowanie wyszło to grze na korzyść, bo w końcu czuć, że marka ruszyła z miejsca i nie dostaliśmy po raz kolejny dokładnie tego samego.