Data publikacji:

6 westernów, które musicie znać

Przewodnik po kowbojskim świecie.

Premiera drugiej odsłony Red Dead Redemption zbliża się wielkimi krokami. Rockstar Games długo trzymało graczy w niepewności, ale w ostatnich dniach dowiadujemy się coraz więcej o ich nadchodzącej produkcji. Zanim jednak do tego dojdzie, warto spędzić trochę czasu z innymi westernami, żeby jeszcze bardziej poczuć atmosferę Dzikiego Zachodu. Niestety, branża gier wideo nie rozpieszczała nas zbytnio pod tym względem, dlatego w zestawieniu uwzględniłem również dwa świetne filmy, ciekawy serial oraz bardzo dobrą książkę. To co, gotowi na zabawę w kowbojów i kowbojki?

  • Sprawdź cenę Red Dead Redemption 2 (PS4) na Ceneo.pl
  • RED DEAD REDEMPTION - GRA

    Oczywiście tekst poświęcony westernom nie mógł obyć się bez Red Dead Redemption. Bardzo cenię sobie dorobek Rockstar Games, ale dopiero przy okazji poznania historii Johna Marstona uświadomiłem sobie, jak bardzo elastyczna i profesjonalna jest to ekipa. W moim prywatnym rankingu, gra stoi o kilka poziomów wyżej od bardzo lubianej serii Grand Theft Auto. Właściwie wszystko mi się podobało w tym tytule - począwszy od rozgrywki, poprzez oprawę wizualną, a na wciągającej opowieści kończąc. Duża w tym zasługa charyzmatycznego protagonisty, z którym gracz mógł się zżyć już od pierwszych minut. Pierwszy RDR to spaghetti western w najczystszej postaci. Nie było tu miejsca na jednowymiarowe postaci, nikt nie był zły do szpiku kości, ani krystalicznie dobry.

    DOBRY, ZŁY i BRZYDKI - FILM

    Jeden z moich ulubionych filmów w ogóle. Swego czasu miałem ogromnego bzika na punkcie twórczości Clinta Eastwooda i ze wszystkich jego dzieł, to właśnie "Dobry, zły i brzydki" zapadł mi najbardziej w pamięci. O dziwo jednak, to nie rolę bezimiennego rewolwerowca doceniłem najbardziej, gdyż czas antenowy skradł zmarły niedawno Eli Wallach. Film trwa prawie równiutkie trzy godziny i w tym czasie nawet przez moment nie nudzi widza. Akcji i pomysłów na sceny jest tak dużo, że spokojnie można byłoby zrobić z tego serial, a i tak zostałoby jeszcze trochę pomysłów na drugi sezon. Do dzisiaj rozpływam się nad końcową sekwencją, w której tytułowi bohaterowie stają oko w oko i czekają na odpowiedni moment, żeby sięgnąć po broń. No i ta muzyka! Ennio Morricone zrealizował tak świetną ścieżkę dźwiękową, że nawet Metallica podczas swoich koncertów odgrywa jeden z utworów w ramach hołdu dla mistrza.

    CALL OF JUAREZ: GUNSLINGER - GRA

    Trochę to zabawne, że gałąź branży gier wideo poświęconą Dzikiemu Zachodowi przez długi czas okupowała polska firma. Seria Call of Juarez stworzona od podstaw przez wrocławski Techland nie była pozbawiona wad, ale z braku konkurencji, mogliśmy przymkną oko na drobne niedostatki techniczne. W końcu, kiedy studio pracowało nad tą markę, nie miało jeszcze na koncie sukcesu Dying Light. Mimo to, po fatalnej "trójce", Techland zrehabilitował się, wypuszczając na światło dzienne fantastycznego Gunslingera. Co ciekawe, gra nie tylko zapewniała rewelacyjną i dynamiczną rozgrywkę, ale również miała ogromne wartości edukacyjne. W trakcie zabawy poznawaliśmy prawdziwe ciekawostki o największych bandziorach tamtego okresu, co dla miłośników westernu było nie lada gratką.

    BEZ PRZEBACZENIA - FILM

    Zaplanowałem sobie, że do zestawienia wrzucę dwa filmy, i jakoś tak wyszło, że w obu przypadkach występuje Clint Eastwood. Nie tylko wynika to z mojej sympatii do tego gburowatego aktora, ale przede wszystkim dlatego, że "Bez przebaczenia" to prawdopodobnie najdojrzalszy western, jaki kiedykolwiek przyszło mi oglądać. Na stołku reżyserskim zasiadł sam Eastwood, który przez lata swojej działalności zdążył poznać ten gatunek filmowy od podszewki. Dzięki temu wiedział, jak odwrócić utarte schematy i na ich kanwie stworzyć coś nowego, nietuzinkowego. W związku z tym, zamiast widowiskowych napadów na pociągi, czy efekciarskich strzelanin, otrzymaliśmy poważny dramat opowiadający o dylematach przed jakimi musiał stanąć emerytowany rewolwerowiec, mający dosyć swojego dawnego życia.

    WESTWORLD - SERIAL

    Zdecydowanie najbardziej aktualne dzieło z tej listy. Jednocześnie Westworld jest bardzo nietypowym westernem, ponieważ jego akcja nie została osadzona na przełomie XIX i XX wieku, a w czasach bardziej nam współczesnych. Ludzie w poszukiwaniu nowych form rozrywek stworzyli wielki park zabaw imitujący tereny i miejscówki charakterystyczne dla okresu Dzikiego Zachodu. Pomimo wszechobecnej technologii, filozoficznych dysput i wątków science-fiction, serialowi nie brakuje westernowego klimatu. Są kowboje, są Indianie, są nawet strzelaniny przed saloonem i oblegane przez lubieżników burdele. Wszystko utrzymane w wulgarnej i brutalnej stylistyce, czyli takiej jaką gracze lubią najbardziej. W końcu jesteśmy psycholami - ponoć tak jest, czytałem o tym.

    PRAWDZIWE MĘSTWO - KSIĄŻKA

    Żeby nie było, że ciągle tylko te gierki i seriale, to mam dla was propozycję naprawdę niezwykłej książki. Dzieło Charlesa Portisa w doskonały sposób bawi się konwencją, stawiając nietypowego bohatera w głównej roli. Właściwie to bohaterkę, ponieważ w powieści śledzimy losy czternastoletniej Mattie Ross. Nie jest to jednak dziewczyna, z którą można sobie pogrywać. Wątek główny kręci się wokół poszukiwań tchórzliwego Toma Chaneya, mordercy jej ojca. W ogólnym rozrachunku, historia daje sporo do myślenia, jednakże nie jest to ciężka literatura robiąca nam wodę z mózgu. Autor zgrabnie balansuje pomiędzy komedią a dramatem, niepozwalając nawet na chwilę oderwać wzroku od książki. A jeśli nie chcę się wam czytać, to informuję, że powstała filmowa adaptacja w reżyserii braci Coen.

    Autor: Łukasz Morawski