Złote Tryby 2017 – Kolega mówił, że spoko. Świetne gry, mała popularność

0

Wielcy zapomniani.

Bieżący rok był czasem wielkich premier, które z różnych powodów zapiszą się na kartach historii gier wideo. Niestety, nie każda produkcja ma w nazwie Call of Duty lub Assassin’s Creed, przez co nie jest tak atrakcyjna dla potencjalnego konsumenta. Tracą na tym przede wszystkim tytuły ambitniejsze, próbujące rozkręcić skostniałą branżę gier, jadącą od dłuższego czasu na tych samych markach i towarzyszących im schematach. Poniżej poznacie subiektywną listę tytułów, które są świetne, ale z wielu przyczyn nie trafiły do szerokiego grona odbiorców.

#NIER: AUTOMATA <- link do recenzji

NieR: Automata to swoista gra widmo – nikt się jej nie spodziewał, nikt nie oczekiwał i niestety… prawie nikt nie grał. Bardzo żałuję, że o tym tytule tak szybko zapomniano, ponieważ uważam, że jest to jedna z lepszych pozycji ostatnich lat. Pechowo trafiła do sprzedaży w podobnym czasie co Horizon Zero Dawn, które skupiło wokół siebie całą uwagę graczy.  Historia przedstawiona w produkcji studia PlatiniumGames to prawdziwe arcydzieło, natomiast rozgrywka to przyjemne połączenie prostych mechanik RPG z mega dynamiczną grą akcji. Jeśli nie mieliście jeszcze okazji sprawdzić NieR: Automata na własnej skórze, czym prędzej nadróbcie zaległości. Szkoda byłoby przegapić tak solidny tytuł.

 
1 2 3 4 5 6
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz