Zabawa kosmiczną myszką Hamy z serii uRage

0

It’s morphin time!

Hama od jakiegoś czasu próbuje podbić serca graczy swoim sprzętem gamingowym uRage. Na łamach portalu testowaliśmy już myszkę Reaper Revolution, słuchawki SoundZ 7.1 oraz klawiaturę Cyberboard. Żaden ze sprzętów nie zrobił na nas szczególnego wrażenia, ale można im wiele wybaczyć, ponieważ nie są to urządzenia high-endowe. Co też ma swoje plusy, ponieważ dzięki niższej cenie, producent może trafić do sporej grupy osób, która chciałaby mieć porządniejsze akcesoria, ale nie ma kasy na drogie zabawki od Razera czy SteelSeries. Na testowane przeze mnie Morph 2 trzeba wydać jednak ponad dwieście złotych. Pobawiłem się trochę i mogę wam powiedzieć, czy warto czy nie.

FUTURYSTYCZNY DESIGN

Pisząc o tym urządzeniu nie sposób pominąć jej wyglądu. Myszka prezentuje się jakby nie przeszła ostatecznego etapu produkcyjnego, w którym montowana jest obudowa. Nie zrozumcie mnie źle, design gryzonia niesamowicie mi się podoba. Dawno nie spotkałem się z tak oryginalnym projektem, który dodatkowo ma w sobie pewną interesującą funkcjonalność. Mowa o regulowaniu długości za pomocą specjalnego pokrętła umieszczonego na tylnej ściance. Nie dosyć, że jest to bardzo praktyczne rozwiązanie, to na dodatek wygląda naprawdę nieźle. Wewnątrz widać przesuwające się panele, który mienią się różnymi kolorami. Z boków natomiast wystają czarne rurki, prezentujące się niczym elementy jakiejś bardziej skomplikowanej maszyny. Niestety, mimo możliwości regulacji, myszka nadal jest stosunkowo mała (przynajmniej dla mnie).

Wygląd bywa istotny, ale w przypadku sprzętu gamingowego najistotniejsza jest ergonomia. Ta w Morph 2 odrobinę kuleje, co zresztą wynika z otwartej konstrukcji gryzonia. Kiedy na maksa rozsuniemy obudowę, wtedy pomiędzy przednimi przyciskami a miejscem, gdzie opieramy dłoń robi się zbyt duża przerwa. W moim przypadku oznaczało to opieranie kciuka o wystający element górnego panelu, co po pewnym czasie zaczynałoby być średnio wygodne. Jasne, można się do tego przyzwyczaić, ale nigdy nie będzie to najprzyjemniejsza w dotyku myszka. Czy oznacza to, że z miejsca ją przekreślam? Pewnie, że nie, ponieważ doceniłem w niej jeszcze jedną rzecz. Chodzi mi o przycisk określony mianem „Sniper button”. Jego zadanie polega na tym, że znacznie spowalnia działanie urządzenia, co bywa niezwykle przydatne podczas celowania karabinami snajperskimi w grach. Przetestowałem tę funkcję w Call of Duty: WWII (sprawdź recenzję gry) i muszę powiedzieć, że jestem zachwycony. Faktycznie zacząłem zdobywać więcej fragów, zwiększając tym samym przyjemność z grania.

OPROGRAMOWANIE WIDMO

No dobra, i to byłoby na tyle? Właściwie tak, ponieważ sprzęt nie oferuje żadnych innych, interesujących funkcji. Posiada jedynie dwa przyciski odpowiedzialne za przechodzenie pomiędzy stronami internetowymi i przełącznik kontrolujący prędkość poruszania kursorem. W tym przypadku warto natomiast pochwalić twórców za umieszczenie diody informującej o obecnym stanie DPI. Inni producenci powinni podpatrzeć u Hamy ten ficzer i zastosować go u siebie. Krążą legendy, że Morph 2 posiada dedykowane oprogramowanie, za pomocą którego można przeprogramować część przycisków (nie bez powodu dwa z nich oznaczone są Mode 1 i Mode 2). Niestety, po wejściu w link podany przez producenta trafiłem wyłącznie na kartę produktu. W zakładce „Download” znalazłem jedynie instrukcję obsługi i nic więcej. Przeczesałem pobieżnie Internet, ale to i tak nic nie dało. Także, nawet jeśli myszka posiada software, to jest tak mocno ukryty, że mogą z niego skorzystać tylko wybrańcy.

Na początku tekstu zadałem pytanie, czy warto w ogóle zawracać sobie głowę tym sprzętem. Pomimo tego, że trochę narzekałem na niektóre rzeczy, to w ogólnym rozrachunku muszę stwierdzić, że całkiem przyjemnie korzystało mi się z myszki uRage Morph 2. Cena też nie jest jakaś szczególnie kosmiczna (nie to co wygląd), dlatego myślę, że spokojnie możecie zainwestować w ten produkt. Zwłaszcza, gdy masę czasu spędzacie przy strzelankach – Sniper button odwala świetną robotę.

Sprzęt do testów dostarczyła firma Hama, za co serdecznie dziękujemy!

Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz