Za co kochamy serię Uncharted?

2

POPRZEDNIA

POSTACIE POBOCZNE

Nathan Drake bez wątpienia jest największa gwiazdą Uncharted. Seria nie byłaby jednak tak cudowna, gdyby całość bazowała wyłącznie na jednym bohaterze. Pozostałe postacie występujące w całym cyklu również miały ogromny wpływ na odbiór fabuły, a nawet na konkretne mechaniki gameplayu (współpraca podczas strzelania, rozwiązywanie zagadek logicznych, itp.). Na szczególną uwagę zasługuje Victor „Sully” Sullivan, najlepszy przyjaciel protagonisty, będący jednocześnie jego mentorem. To doświadczony mężczyzna, dla którego najlepszą atrakcją byłoby picie dobrego alkoholu i palenie cygara.

Jest też Elena Fisher, początkowo irytująca dziennikarka, a następnie życiowa miłość Nathana. Fajnie rozbudowano również rolę seksownej Chloe Frazer, która na tyle spodobała się graczom, że zrobiono z niej główną bohaterkę w Zaginionym Dziedzictwie. Nie możemy także zapomnieć o Samuelu, debiutującym dopiero w czwartej części. Starszy z Drake’ów to interesująca postać, z jednej strony wzbudzająca naszą sympatię, ale z drugiej odrzucająca przez swoje zachowania, którym daleko do bycia fair play.

RÓŻNORODNY GAMEPLAY

Naughty Dog doskonale zdawało sobie sprawę, że musi przygotować różnorodny gameplay, który będzie w stanie utrzymać graczy przed ekranem. Czasami świetna fabuła jest niewystarczająca, gdy z bólami przechodzimy kolejne etapy. W Uncharted na szczęście tak nie było, a gracze nieustannie mieli coś do roboty. Oczywiście, ogromną ilość czasu poświęcamy na walkę z przeciwnikami, ale w wielu sytuacjach, to od nas zależy, w jaki sposób się z nimi rozprawimy. Możemy obtłuc im mordy w bezpośredniej walce, skręcić kręgosłupy unikając rozgłosu bądź pędząc przed siebie w stylu Johna Rambo.

Ponadto, etapy strzelankowe przeplatają się z sekwencjami zręcznościowymi, polegającymi na wspinaniu się po najróżniejszych gzymsach czy półkach skalnych, nurkowaniu pod wodą czy skakaniu po zapadających się platformach. To oczywiście nie wszystko, gdyż reszta czasu zarezerwowana została rozwiązywaniu łamigłówek oraz kierowaniu pojazdami w specjalnie wyreżyserowanych scenach. No, chyba, że mówimy o Kresie Złodzieja i Zaginionym Dziedzictwie, gdzie swobodnie mogliśmy jeździć jeepem po pseudo otwartych mapach

POPRZEDNIA

1 2 3
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Dyskusja2 komentarze

Zostaw komentarz