Yoshi’s Crafted World na Nintendo Switch – recenzja gry

0

Kolorowe dinozaury przemierzają wycięte i zmontowane z papieru plansze w poszukiwaniu zaginionych kamieni – tak w jednym zdaniu można określić grę na Nintendo Switch Yoshi’s Crafted World. Barwna przygoda pełna jest unikalnych wyzwań i nagród, które sprawiają, że poszukiwanie wszystkich ukrytych skarbów to czysta przyjemność. O szczegółach przeczytacie w poniższej recenzji.

W odróżnieniu od wielu opisywanych tu produkcji, Yoshi’s Crafted World na Nintendo Switch to lekka i absolutnie niestresująca zabawa. Mały dinozaur, który zadebiutował w serii Super Mario, przeżywa tu własną przygodę w świecie, który cieszy oko i pozwala się w pełni zrelaksować. Grając samodzielnie lub w trybie dwuosobowej kooperacji przemierzamy tu kolejne zrobione z papieru światy, szukając skradzionych magicznych kamieni.

Grę do testów dostarczył sklep muve.pl, za co serdecznie dziękujemy!

RECENZJA GRY YOSHI’S CRAFTED WORLD NA NINTENDO SWITCH– RODZINNA PRZYGODA BEZ STRESU I PRZEMOCY

Zgodnie z opisem na pudełku, produkcja Nintendo została zaprojektowana z myślą o najmłodszych odbiorcach – pudełkowy opis sugeruje, że mogą do niej zasiąść już trzylatkowie i choć trudno uwierzyć, że starczy im koordynacji by wykonywać wszystkie skoki i znajdywać skarby, z pomocą rodzica bez problemu powinni wciągnąć się w przygodę. Pomaga w tym konstrukcja całej opowieści, gdzie więcej się pokazuje niż mówi, a cała historia nie sili się, by być skomplikowaną – to po prostu wymówka do przemierzania kolejnych, bajecznie kolorowych poziomów.

Rozgrywka w tej dwuwymiarowej platformówce (gdzie od czasu do czasu przysuwamy się lub odsuwamy od ekranu, co tworzy wrażenie, że trójwymiarowe plansze posiadają więcej głębi) robi co może, by nie zmęczyć gracza. Lekka muzyka i niemal absolutny brak presji czasowej (choć w niektórych wyzwaniach musimy działać w miarę szybko) sprawiają, że możemy naprawdę delektować się szczegółami tła i otoczenia, szczególnie tymi interaktywnymi.

JAK GRAĆ W YOSHI’S CRAFTED WORLD

Cała rozgrywka w Yoshi’s Crafted World jest banalnie wręcz prosta – grając samodzielnie (lub w trybie kooperacji) przemierzamy tutaj plansze, zbierając słoneczka i inne rozrzucone po planszach znajdźki. Czasem goni nas dinozaur, niekiedy zegar wymaga byśmy przebiegli mapę lub jej kawałek w drugą stronę, jednak większość poziomów przebywamy we własnym tempie.

Na ekranie pojawiają się przeciwnicy, ale większość z nich Yoshi może połknąć, zyskując tym samym nowe jajko – pocisk służący do pokonywania kolejnych wrogów lub przewracania dekoracji  za którymi czekają złote monety i inne skarby. Nigdy nie jest przesadnie trudno, jeśli jednak zdecydujemy, że gra może być przesadnie wymagająca, możemy odpalić „Mellow Mode” – tryb wyluzowany, dodatkowo zmniejszający wyzwania, jakie oferuje Yoshi’s Crafted World.

EKSPLORACJA GRY NA NINTENDO SWITCH

To jeden z tych tytułów na Nintendo Switch, które choć pozostają relatywnie łatwe do ukończenia, oferują wiele sekretów dla bardziej wytrwałych graczy – znajdywanie kolejnych ukrytych skarbów daje nam monetki. Szukanie brakujących przedmiotów i poszukiwania szczeniaków Poochy dają nam zajęcie nawet, jeśli przebijemy się przez niezbyt długą historię. Twórcy urozmaicają plansze pozwalając nam przebiec je nieco inaczej i poszukać wcześniej przegapionych sekretów.

Pozyskiwane monety wykorzystujemy do odblokowania w grze kolejnych wyciętych z kartonu strojów, które Yoshi będzie następnie nosił podczas swojej przygody. Całość dodaje tylko atrakcyjności grze i nie jest dostępna „za dopłatą” – nic nie wymaga tu płacenia prawdziwymi pieniędzmi, a wszystko zapakowano w kolorową, przyjemną dla oka, makietę maszyny z kulkami-nagrodami.

Yoshi’s Crafted World chce pomóc nam się uspokoić, wyciszyć i przeżyć niesamowitą przygodę w świecie kolorowych dinozaurów i wyciętych z papieru labiryntów. Grę zdecydowanie warto kupić. Jeśli szukamy kooperacyjnego tytułu na Nintendo Switch, przechodzenie tej produkcji we dwójkę to czysta przyjemność, choć i pojedynczy gracz powinien się bez problemu wciągnąć. Nintendo nadało Yoshiemu radosne usposobienie i świat zdolny je odzwierciedlić – nie pozostaje nam nic innego, jak zapakować plecak i wyruszyć na poszukiwanie kolejnych uśmiechniętych słoneczek.

Artur Cnotalski

Gra od kiedy pamięta. PCtowiec, który nie boi się konsol ani urządzeń przenośnych. Kiedy nie siedzi przy komputerze, prawdopodobnie gra w planszówki lub "papierowe" RPG.

Zostaw komentarz