Wrażenia z pokazu gier Bandai Namco

0

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

CODE VEIN

Jadąc na pokaz do Warszawy nie mogłem doczekać się, aż w końcu na własne oczy zobaczę Code Vein – produkcję soulsopodobną, wykorzystującą masę mechanik znanych z gier studia From Software. Pomysł na świat gry od początku wydawał mi się ciekawy (apokalipsa, zagłada ludzkości, wampiry, itp.), dlatego z zapałem przystąpiłem do stanowiska z wczesną wersją tytułu. Rozwinięcia fabuły tam nie poznałem, ponieważ nie było to w danym momencie istotne. Twórcom zależało żeby zaprezentować rozgrywkę, i chyba nie wyszło im to najlepiej. Żałuję, że miałem okazję sprawdzić produkcję kilka miesięcy przed premierą, ponieważ delikatnie się do niej zraziłem. Najbardziej zabolało mnie to, że do testowej wersji wykorzystano niesamowicie biedną lokację – podziemia. Wow! A gdzie te wszystkie monumentalne miasta, którymi raczono nas w zwiastunach?

Ok, dzięki temu mogłem skupić się wyłącznie na pojedynkach, a nie zwiedzaniu widoczków. I tutaj kolejna klapa – walka jest zbyt chaotyczna (głównie przez szalejącą kamerę) i momentami za bardzo toporna. Zwłaszcza podczas uleczania postaci, kiedy tracimy kontrolę nad bohaterem na dobrą sekundę lub dwie. Ponadto, podczas wyprowadzania ciosów, kompletnie nie czuć ich ciężaru – miecz w magiczny sposób przenika przez oponentów, których jedyną reakcją jest zmniejszenie paska zdrowia. Oprócz tego, miałem do dyspozycji sprawdzenie starcia z bossem, i tutaj było trochę lepiej. Mimo to, do gry na razie podchodzę sceptycznie, aczkolwiek liczę na to, że twórcom uda się usprawnić wszelkie niedociągnięcia. Wszakże, testowałem bardzo wczesną wersję. W związku z tym, nie wyciągam ostatecznych wniosków, jednakże tytuł spadł z mojej listy must have’ów 2018 roku.

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

1 2 3 4
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz