World War 3 – wywiad z Marcinem Ellerem

2

Kilka dni temu wybraliśmy się z wizytą do studia The Farm 51, gdzie dowiedzieliśmy się paru ciekawych rzeczy na temat Chernobyl VR Project, Get Even i World War 3. Jeżeli śledzicie poczynania gliwickiej ekipy, z pewnością znajdziecie tutaj całą masę interesujących informacji.

Marcin Eller, Producer/Community Strategist
Marcin Eller, Producer/Community Strategist

Dawid Sych: Pomysł na stworzenie World War 3 narodził się kilka lat temu, kiedy rozpoczęliście współpracę z polskim przemysłem zbrojeniowym. Ile z tego projektu znalazło się w grze?

Marcin Eller: Współpraca z PGZ OBRUM dostarczyła nam ogromnej dawki wiedzy o współczesnym polu walki, budowie sprzętu pancernego czy działaniu symulatorów wojskowych, którą to wiedzę staramy się wykorzystać podczas produkcji gry. W naszym zamyśle World War 3 ma być kompromisem pomiędzy realizmem a grywalnością. Bardzo mocny nacisk kładziemy autentyzm pola walki, nie chcemy natomiast iść w kierunku symulatora (tym zagadnieniom dedykowane są typowo wojskowe aplikacje The Farm 51). Doświadczenia wynikająca ze współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową okazała się tutaj bezcenne, ponieważ mieliśmy dostęp do informacji z pierwszej ręki w jaki sposób projektuje się sprzęt pancerny lub tworzy symulatory pola walki, czyli mówiąc prościej, jak to wszystko wygląda z punktu widzenia żołnierza i przemysłu zbrojeniowego – mamy nadzieję że ta wiedza pozwoli nam na stworzenie gry, która wprowadzi nową jakość w gatunku militarnych gier akcji online.

DS: Czy nadal jesteście w kontakcie z OBRUM, czy jest to zamknięty rozdział?

ME: Cały czas jesteśmy w ścisłym kontakcie z Polską Grupą Zbrojeniową i jej podmiotami, pojawiają się nowe tematy, jednak na obecnym etapie nie możemy mówić o szczegółach.

DS: Moda na strzelanki osadzone w przyszłości powoli przemija, co pokazało niedawne starcie pomiędzy Call of Duty: Infinite Warfare i Battlefieldem 1, czy nie obawiacie się, że zaszkodzi to World War 3?

ME: World War 3 nie jest grą futurystyczną, opowiada o hipotetycznym konflikcie trzeciej wojny światowej toczącej się w trzeciej dekadzie XXI wieku. Więc naszym miejscem i czasem akcji jest współczesność a celem przedstawienie realiów globalnego konfliktu toczącego się w niedalekiej przyszłości, kładąc duży nacisk na aspekty wojny hybrydowej czy też szeroko rozumianego konfliktu asymetrycznego. Nie jest to perspektywa wojny toczącej się 100 lat temu lub za 100 lat lecz dobrze nam znane realia współczesnych konfliktów zbrojnych. Nawiązując do odwieczne walki między Call of Duty a Battlfieldem, powiem szczerze, że wieści z tego frontu bardzo nas cieszą, ponieważ żadna z tych gier, przynajmniej na chwilę obecną, nie wydaje się naszym bezpośrednim konkurentem – o nie chodzi tutaj o same realia ale o skostniałe podejście do rozgrywki i szeroko rozumianej współpracy zespołowej. Oba tytuły są dalej tymi samymi grami jakimi były kilka lat temu i brak jest w nich świeżych pomysłów grywalnościowych. Dzięki współpracy z wojskiem oraz zbrojeniówką mamy w World War 3 dużo więcej do zaoferowania graczowi, stawiając na maksymalnie grywalny realizm.

DS: Czy zastanawiacie się nad wczesnym dostępem do World War 3?

ME: W chwili obecnej zbyt wcześniej jest aby ujawniać szczegóły w tym temacie – na pewno nie chcemy aby wczesny dostęp do gry odbył się z szkodą dla graczy i całego projektu. Moim zdaniem publiczne testy na etapie alphy lub bety powinny skupiać się na dopracowaniu elementów grywalnościowych w współpracy z graczami a nie na wypuszczaniu na rynek nie nadającego się do gry bubla.

DS: Kiedy w takim razie możemy spodziewać się większej ilości szczegółów i premiery World War 3 ?

ME: Aktualnie gra znajduje się na etapie Proof of Concept, czyli szeroko rozumianego dema przekrojowego, który ma dać nam jednoznaczną odpowiedz jak nasze pomysły sprawdzają się w praniu w formie grywalnego prototypu. Więcej szczegółów w temacie World War 3 zamierzamy ujawnić w przyszłym roku, proszę więc uzbroić się w cierpliwość i trzymać rękę na pulsie.

DS: Dzięki za wywiad!


Dawid Sych

Od dziecka zapalony pecetowiec, a od niedawna konsolowy neofita. Kocha rozbudowane gry role-playing z masą statystyk i dziesiątkami okienek, najlepiej izometryczne i w klimacie science-fiction lub post-apo. Alergicznie reaguje na wszelkiej maści sandboksy oraz gry sportowe. Wielbiciel literatury klasycznej i amator dobrych seriali.

Dyskusja2 komentarze

Zostaw komentarz