Windows 10 nadchodzi

0

Na wczorajszej konferencji w San Francisco zaprezentowano następcę Windows 8.1. Nowa odsłona systemu została oznakowana jako „10”.

Niespodziewany przeskok w numeracji ma na celu dobitne podkreślenie postępu, jaki został poczyniony w sferze projektowania systemu. Zgodnie z zapowiedziami, Windows 10 stanowi najpełniejszą i najbardziej wszechstronną z dotychczasowych inkarnacji systemów operacyjnych. Ma być też ostatnią „dużą” aktualizacją systemową; od tej pory Microsoft będzie skupiał się na niewielkich modyfikacjach oraz rozszerzeniach, pracując na tym samym rdzeniu systemowym.

Terry Myerson, wiceprezydent działu odpowiedzialnego za systemy operacyjne Microsoftu zapewnia, że nowy Windows będzie działać na szerokim spektrum urządzeń, obiecując tym samym rzucenie pomostu łączącego PC, laptopy, tablety oraz urządzenia mobilne.

Jeden dla wszystkich

W założeniu ma funkcjonować jedna platforma, jeden system i jeden sklep z aplikacjami w pełni dostępne dla wszystkich urządzeń. Oznacza to, że niezależnie, czy korzystamy z telefonu, czy z PC możemy uruchomić tę samą aplikację. W końcu. Wspólna architektura o stałym jądrze systemowym, ale o zmiennym interfejsie, dostosowywanym do potrzeb i możliwości urządzenia brzmi obiecująco.

Stwarza to ciekawą ofertę dla wszystkich firm, pozwalając Microsoftowi podnieść swą konkurencyjność, zwłaszcza w sektorze biznesowym oraz IT.

Na konferencji zostały wspomniane nowe funkcjonalności: Task View oraz wirtualne pulpity. Praca na kilku pulpitach jest doskonale znana od dawna użytkownikom Linuxa, cieszy, więc udostepnienie w końcu tej technologii w środowisku Windows. Task View pozwoli na podgląd listy aktualnie uruchomionych programów oraz procesów, co powinno ułatwić poruszanie się pomiędzy kilkoma aplikacjami jednocześnie.

Grunt to dobry Start

Windows 10 zdaje się być kształtowany tak, by pogodzić wszystkie funkcje znane od lat, z nowymi rozwiązaniami technologicznymi. Ciężko nie odnieść wrażenia, że w swej formule zakłada odzyskanie użytkowników zniechęconych zmianami wdrożonymi wraz z Windows 8. Bałagan wprowadzony do ekosystemu Windows poprzez „ósemkę” i próby wymuszenia integrowania różnych urządzeń spowodował duże zamieszanie.

Nowa odsłona systemu zmierza ku naprawie i zniwelowaniu strat spowodowanych przez poprzednika.

Przycisk „Start”, a raczej jego obecność budzi sporo emocji. W Windows 10 powróci w zmodyfikowanej formie, łączącej klasyczny widok z kafelkami znanymi ze starszych odsłon systemu. Naturalnie nie zabrakło systemowej przeglądarki. Nowe aplikacje nie będą wyjściowo pełnoekranowe. Oznacza to swobodne poruszanie się po systemie, bez potrzeby ciągłego żonglowania rozmiarami okien.

Mówiąc krótko: Windows 10 ma szansę stać się tym, czym powinien dawno temu być Windows 8.

Wczesną wersję systemu dla komputerów otrzymamy 1 października. Osoby zainteresowane testowaniem mogą przystąpić do specjalnego programu Windows Insider. Oficjalna premiera Windows 10 została zaplanowana na 2015, ale nie podano dokładnej daty.


Źródło: cnet.com, zdnet.com oraz technobuffalo.com

Fan nowinek technologicznych, rocznikowo równolatek Terminatora. Wychowany na C64 zwolennik cRPG oraz survival horrorów, sympatyzujący z konsolowcami.

Zostaw komentarz