WIDEO-TEST: mysz SteelSeries Rival 110

0

Dobra i tania, ale czy najlepsza?

GALERIA

Mysz SteelSeries Rival 110 to następca testowanego przeze mnie prawie dwa lata temu modelu Rival 100. Z opakowania dowiadujemy się, że gryzoń został wyposażony w czujnik optyczny TrueMove1, którego maksymalna rozdzielczość to 7200 CPI, prędkość 240 IPS, a przyspieszenie 30G. Gwarantowana wytrzymałość przycisków głównych to 30 milionów kliknięć. Mysz waży 90g i posiada podświetlenie RGB.

WYKONANIE I ERGONOMIA

Obudowa myszy SteelSeries Rival 110 wykonana została z plastiku. Górna część gryzonia jest śliska, z kolei na bokach znajduje się faktura, która chroni przed wyślizgnięciem się urządzenia z dłoni. Na spodzie mysz ma trzy ślizgacze. Model Rival 110 został wyposażony w sześć przycisków: prawy i lewy, dwa boczne, jeden górny i jeden ukryty w pokrytej gumą rolce. Podświetlone jest logo producenta, które zwykle ukryte jest pod dłonią, oraz rolka. Mysz posiada ergonomiczny profil, który pozwala nie tylko chwycić ją w dowolny sposób, ale także używać zarówno prawą, jak i lewą ręką. Ze względu na lokalizację przycisków bocznych z lewej strony, gryzonia docenią jednak głównie gracze praworęczni. Jakość wykonania myszy jest bardzo dobra, ale drażni to, że 2-metrowy kabel nie jest pleciony.

SPECYFIKACJA TECHNICZNA I PODŚWIETLENIE

Jak już wspomniałem we wstępie, sercem modelu SteelSeries Rival 110 jest czujnik optyczny TrueMove1 o rozdzielczości 7200 CPI, prędkości 240 IPS i przyspieszeniu 30G. Dla porównania, poprzedni model posiadał czujnik optyczny Pixart SDNS-3059-SS o maksymalnej rozdzielczości 4000 CPI, prędkości 140 IPS i przyspieszeniu 20G. Test wykonany przy użyciu narzędzia Enotus Mouse Test v0.1.4 wykazał, że mysz cechuje się doskonałą rozdzielczością, bardzo dobrą prędkością i precyzją oraz dobrą płynnością.

OPROGRAMOWANIE

Mysz SteelSeries Rival 110 oferuje wsparcie dla dedykowanej aplikacji SteelSeries Engine 3, która pozwala m.in. na własnoręczne programowanie przycisków, tworzenie makr, ustawienie dwóch poziomów rozdzielczości czujnika w zakresie od 200 do 7200 CPI z progiem co 100 CPI, określenie poziomu przyspieszenia i spowolnienia oraz kąta ruchu kursora czy częstotliwości próbkowania. Jeżeli chodzi o opcje podświetlenia, to możliwa jest nie tylko zmiana koloru, ale także jego trybu. Do wyboru mamy światło stałe i pulsujące oraz efekt oddychania w jednym lub wielu kolorach.  Mysz posiada podświetlenie RGB, co oznacza, że możecie wybrać jeden spośród 16,8 milionów kolorów. Gryzoń oferuje też wsparcie dla aplikacji PrismSync, która umożliwia synchronizację efektów świetlnych pomiędzy różnymi peryferiami, takimi jak klawiatury czy słuchawki.

WRAŻENIA Z UŻYTKOWANIA

Mysz jest lekka i dobrze leży w dłoni. W porównaniu z modelem Rival 100 jest nie tylko lżejsza i została wyposażona w znacznie lepszy czujnik optyczny. Świetnie sprawdziła się chociażby w kampanii i trybie wieloosobowym Call of Duty: WWII. Zawiodło mnie natomiast oprogramowanie, które jest zwyczajnie ubogie. Zwłaszcza w kwestii dostosowania rozdzielczości czujnika. Tańsze myszki konkurencji umożliwiają ustawienie nawet pięciu poziomów rozdzielczości z rozróżnieniem na osi X i Y, tak jak w przypadku gryzoni firmy Ravcore. Brakowało mi też predefiniowanych profili przygotowanych specjalnie pod popularne gry czy map termicznych naciśnięć i czasu naciskania przycisków, z których słyną myszki firmy Logitech. Jeżeli zastanawiacie się nad zakupem modelu Rival 110, musicie wziąć pod uwagę to, że w podobnej, a nawet niższej, cenie kupicie lepszy sprzęt. Gryzonia polecam głównie fanom marki SteelSeries, którzy posiadają inne peryferia producenta, i korzystają na co dzień z aplikacji PrismSync.

OCENA KOŃCOWA: 75/100

PLUSY:
dobry czujnik optyczny
+
 ergonomiczny kształt
+ podświetlenie RGB
+ sześć przycisków
MINUSY:
 ubogie oprogramowanie
droższa od konkurencji

Sprzęt do testów dostarczyła firma SteelSeries, za co serdecznie dziękujemy!

 

Werdykt

  • Ocena
    7.5
  • Ocena użytkowników (0 głosów)
    0
    Your Rating:
Podsumowanie

SteelSeries Rival 110 to dobra i tania mysz dla graczy. Problem w tym, że w podobnej, a nawet niższej cenie, znajdziecie lepszy sprzęt. Gryzoń wart polecenia głównie fanom marki, którzy korzystają z aplikacji PrismSync.

75%
75
Dobra
Dawid Sych

Indiana Jones i nerd w jednym. Zawsze wszystko wie i zawsze we wszystkim ma rację, więc lepiej nie wchodzić z nim w polemikę. Amator nowych technologii, dobrych książek i seriali.

Zostaw komentarz