W jakim stopniu Elex czerpie z Gothica?

3

Odpowiedź: w bardzo dużym.

Jaki Elex jest, każdy widzi – najnowsza produkcja Piranha Bytes to właściwie bardzo duża modyfikacja do Gothica. W recenzji wspomniałem, że gra zawiodła mnie pod względem fabularnym i technicznym, jednakże nie można jej odmówić pewnego uroku starych produkcji niemieckiego studia. Magia przygód Bezimiennego na Magalanie bywa mocno odczuwalna, dlatego poniżej znajdziecie kilka przykładów na to, że w Elex jest więcej z Gothica, niż można byłoby przypuszczać.

SPRAWDŹ: ZA CO KOCHAMY SERIĘ GOTHIC?

POCZĄTEK HISTORII

Pierwsza część kultowego cyklu Piranha Bytes miała bardzo charakterystyczny początek, który każdy miłośnik Gothica z pewnością zna na pamięć. Główny bohater zostaje pobity i zrzucony z lekkiego wniesienia wprost do Kolonii Górniczej. Po ocknięciu napotyka na swojej drodze Diega, wprowadzającego Bezimiennego do realiów rządzących w świecie gry.

Początkowe minuty Elex zostały oparte praktycznie na tym samym schemacie – dowódca Jax zdradzony przez swoich towarzyszy, a po postrzeleniu spada w przepaść, gdzie zostaje ogołocony z całego wyposażenia. Bezbronny wyrusza odnaleźć bezpieczne miejsce do zregenerowania się i natrafia na życzliwego Durasa, którego zadaniem również jest wyjaśnienie podstawowych spraw związanych z Magalanem.

1 2 3 4 5 6
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Dyskusja3 komentarze

Zostaw komentarz