W jakim stopniu Elex czerpie z Gothica?

0

Odpowiedź: w bardzo dużym.

Jaki Elex jest, każdy widzi – najnowsza produkcja Piranha Bytes to właściwie bardzo duża modyfikacja do Gothica. W recenzji wspomniałem, że gra zawiodła mnie pod względem fabularnym i technicznym, jednakże nie można jej odmówić pewnego uroku starych produkcji niemieckiego studia. Magia przygód Bezimiennego na Magalanie bywa mocno odczuwalna, dlatego poniżej znajdziecie kilka przykładów na to, że w Elex jest więcej z Gothica, niż można byłoby przypuszczać.

SPRAWDŹ: Za co kochamy serię Gothic?

POCZĄTEK HISTORII

Pierwsza część kultowego cyklu Piranha Bytes miała bardzo charakterystyczny początek, który każdy miłośnik Gothica z pewnością zna na pamięć. Główny bohater zostaje pobity i zrzucony z lekkiego wniesienia wprost do Kolonii Górniczej. Po ocknięciu napotyka na swojej drodze Diega, wprowadzającego Bezimiennego do realiów rządzących w świecie gry.

Początkowe minuty Elex zostały oparte praktycznie na tym samym schemacie – dowódca Jax zdradzony przez swoich towarzyszy, a po postrzeleniu spada w przepaść, gdzie zostaje ogołocony z całego wyposażenia. Bezbronny wyrusza odnaleźć bezpieczne miejsce do zregenerowania się i natrafia na życzliwego Durasa, którego zadaniem również jest wyjaśnienie podstawowych spraw związanych z Magalanem.

WYSOKI POZIOM TRUDNOŚCI

Od momentu uruchomienia pierwszej, drugiej lub trzeciej odsłony Gothica, od razu mogliśmy wyruszyć w nieznane, a twórcy nie próbowali ograniczyć nam eksploracji w jakiś sztuczny sposób. Mało kto jednak decydował się, żeby wyruszyć daleko poza ludzkie osady, ponieważ ryzyko zaliczenia zgonu wynosiło niemalże sto procent. Dlatego na początku najlepszym sposobem było zwabianie przeciwników do osób nam sprzyjających, które to za nas rozprawiły się z zagrożeniem.

Swobodne poruszanie się po mapie mogliśmy zagwarantować sobie po dobrych kilkunastu godzinach zabawy, gdy już zdobyliśmy lepszy ekwipunek i odpowiednio wytrenowaliśmy Bezimiennego. W Elex jest identycznie – pod koniec gry walczymy z wieloma Albami (odpowiednik Orków, powiedzmy) jednocześnie, a w pierwszym rozdziale wystarczy jeden przedstawiciel wrogiej frakcji, żeby spuścić nam łomot.

PODZIAŁ NA FRAKCJE

W każdym Gothicu ogromne znaczenie na przebieg gry miało dołączenie do jednej z kilku dostępnych frakcji. W Eleksie możemy wejść w szeregi bandziorów żyjących poza prawem, określających się mianem Banitów, wykorzystujących potencjał nowoczesnej technologii Kleryków i Berserków, którzy swoją moc pokładają w zrozumieniu magii.

Podobnie jak w dawnej serii Piranha Bytes, tutaj również musimy wykonywać masę zadań pobocznych, żeby zyskać przychylność przywódców danych społeczności. Kiedy już to zrobimy, awansujemy na pierwszy poziom wtajemniczenia i dopiero wraz z naszymi kolejnymi osiągnięciami, możemy otrzymać kolejne, bardziej znaczące tytuły, jak np. Paladyn u Berserków.

1 2
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz