Tropimy Demogorgona. Recenzja Stranger Things: The Game

0

Konkretne zaskoczenie.

Kilka dni temu Netflix udostępnił całkowicie za darmo mobilną grę bazującą na pierwszym sezonie „Stranger Things”. Jako wielki fan serialu, postanowiłem sprawdzić, czy wirtualne przygody komendanta Jima Hoppera, Joyce Byers, Jedenastki i jej przyjaciół są równie dobre co w oryginale. Szybko okazało się, że Stranger Things: The Game nie jest wyłącznie prostą mini-gierką służącą promocji drugiej serii, a pełnoprawnym tytułem, którego ukończenie może zająć nawet kilka godzin (pod warunkiem, że chcemy zająć się wszystkimi znajdźkami).

Dzieło braci Duffer czerpało garściami z popkultury lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, dlatego oczywistym posunięciem było stworzenie gry, która również wygląda jakby powstała w innej epoce. Mobilne Stranger Things pod względem rozgrywki można porównać do pierwszej odsłony The Legend of Zelda – identyczne ustawienie kamery, podobna konstrukcja poziomów oraz niemal identyczny system walki. Dostępnymi bohaterami sterujemy za pomocą wskazywania konkretnych punktów na ekranie smartfona, co jest moim zdaniem jedynym poważnym mankamentem tej produkcji. Zdecydowanie wolałbym umieszczenie w rogach ekranu wirtualnego D-pada i przycisków akcji.

Historia przedstawiona w grze została delikatnie zmodyfikowana na rzecz rozbudowania rozgrywki. Mimo to, osoby, które oglądały serial Netfliksa bez problemu odnajdą się w wydarzeniach przedstawionych przez producentów Stranger Things: The Game. Liczne odniesienia do pierwowzoru (zarówno wizualne, jak i tekstowe) nieustannie przyprawiały mnie o uśmiech na twarz, co ostatecznie skończy się pewnie tym, że ponownie obejrzę wszystkie dostępne odcinki. Jak widać, twórcy osiągnęli swój cel, ponieważ moja ciekawość tematem wzrosła wielokrotnie – oczekiwanie na drugi sezon może być teraz męczące.

Podczas zaliczania kolejnych rozdziałów, jesteśmy zmuszeni do rozwiązywania nie zawsze prostych łamigłówek, które ostatecznie prowadzą nas do konfrontacji z bossem. Żeby przebrnąć przez dostępne poziomy, musimy odblokowywać kolejnych bohaterów posiadających unikatowe zdolności. Przykładowo, Nancy za pomocą kija baseballowego może niszczyć wielkie pnie drzew tarasujące drogę, Lucas strzela w przeciwników kamieniami, a Jedenastka wykorzystuje swoje moce telekinezy. Im dalej w las, tym coraz większe czeka nas wyzwanie – niektóre zagadki logiczne potrafią być wymagające. Nie są jednak na tyle trudne, żeby utknąć w jednym miejscu na dłużej niż kilka minut.

Odpaliłem Stranger Things: The Game z czystej ciekawości, a skończyło się na tym, że wsiąknąłem w grę na dłuższą chwilę. Netflix przygotował świetną promocję kolejnego sezonu, pokazując jednocześnie swoim widzom, że może zaoferować im coś za darmo. A co najlepsze, ich bezpłatna produkcja pod wieloma względami przebija jakością tytuły, za które musimy zapłacić nawet dwadzieścia dolców. Dodajmy do tego, że opisywana pozycja dostępna jest również w polskiej wersji językowej.

OCENA KOŃCOWA: 85/100

PLUSY:
+ klimat znany z serialu
+ ścieżka dźwiękowa
+ wciągająca rozgrywka
MINUSY:
 sterowanie

Werdykt

  • OCENA KOŃCOWA
    8.5
  • Ocena użytkowników (0 głosów)
    0
    Your Rating:
Podsumowanie

Stranger Things: The Game okazało się bardzo dużym zaskoczeniem, w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Fani serialu powinni być usatysfakcjonowani.

85%
85
Bardzo dobra
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz