Transformers: Robots In Disguise – recenzja

0

O ile kinowa seria Transformers stacza się na dno, marka ma się całkiem dobrze w innych segmentach rynku: kreskówkach, zabawkach oraz grach.

Nie ma co ukrywać, że w przypadku kreskówek czy gier dla dzieci o sukces jest nieco łatwiej. Odbiorcy z reguły są znacznie młodsi i mniej wymagający w porównaniu do kinomanów. Nie oznacza to jednak, że sprawę można pokpić i zafundować swoim odbiorcom słaby jakościowo produkt. Nawet jeśli dzieci głosu nie mają, mogą mówić za nich rodzice. Hasbro, właściciel marki, szczęśliwie doskonale o tym wie fundując najmłodszym wielbicielom elektroniki angażującą i przede wszystkim darmową grę w ich ulubionym uniwersum.

fot. Google Play
fot. Google Play

Transformers: Robots in Disguise miało swoją premierę na początku roku w sklepie Google Play (gra jest także dostępna na tabletach z iOS) i cieszy się umiarkowaną popularnością wśród mobilnych graczy. Z czym dokładniej mamy tu do czynienia? Jest to w swoich założeniach prosta, trójwymiarowa gra zręcznościowa przedstawiona z rzutu izometrycznego. Kierujemy w niej poczynaniami Autobota w walce przeciwko Deceptikonom, mając do dyspozycji określony wachlarz ciosów oraz broni.

fot. Google Play
fot. Google Play

Nasz Autobot potrafi walczyć w zwarciu, na odległość oraz stosować uniki przed atakami wrogich maszyn. Całej gamy ciosów uczymy się za sprawą prostego samouczka, który w szybki i łatwy sposób wprowadza nas w zasady gry. W tym miejscu warto dodać, że gra pomimo angielskiego podtytułu posiada polskie napisy, dzięki czemu dzieciom znacznie łatwiej wziąć udział w rozgrywce. Tym bardziej że wspomniane rodzaje ruchów wykonuje się prostymi ruchami palców po dotykowym ekranie naszego urządzenia. Poziom trudności nie należy do wyśrubowanych, co znacznie obniża próg wejścia.

fot. Google Play
fot. Google Play

Bardziej wprawni gracze mogą łączyć dostępne mechaniki w dość widowiskowe kombinacje ciosów. Dodatkowo, dzięki postępom w grze odblokowujemy nowe umiejętności i przedmioty, które pozwolą nam na znacznie efektywniejsza walkę z wrogimi maszynami. Za zdobywane punkty możemy także odblokować inne modele Autobotów i wyruszyć do walki robotem nie tylko o innym wyglądzie, ale i reprezentującym zgoła odmienny styl walki. Wszystkich rodziców czytających niniejszą recenzję pragnę także uspokoić: gra jest wolna od przemocy, a wspomniane walki robotów są mocno ikoniczne i opierają się na prostej zasadzie walki dobra ze złem.

fot. Google Play
fot. Google Play

Od strony marketingowej warto wspomnieć o jednej niezwykle ciekawej opcji dostępnej w aplikacji. Równolegle do premiery nowej gry do sprzedaży trafi nowa seria figurek, z której każda będzie posiadać specjalny symbol. Zeskanowanie go z poziomu appki odblokuje tę postać w grze. Nie musimy jednak kompletować transformerów, by mieć dostęp do pełnej zawartości gry. Wspomniane modele robotów możemy także odblokować poprzez klasyczne postępy w grze. Cieszy również fakt, że w omawianej grze dla dzieci producent nie umieścił żadnych mikropłatności, a gra jest pozbawiona funkcji sieciowych (pobierane są jedynie aktualizacje za zgodą użytkownika).

Transformers: Robots in Disguise jest bardzo solidnie wykonaną, a przy tym niezwykle przyjazną dla dzieci grą, przy której nawet dorośli mogą się dobrze bawić. Nowa produkcja Hasbro jest przy tym pozbawiona uciążliwych mikropłatności i nie wymaga połączenia z internetem. Całości dopełnia emocjonująca rozgrywka i należyte wykorzystanie praw do popularnej marki. Zdecydowanie warto spróbować!

Werdykt

  • Fabuła
    5
  • Grafika
    8
  • Udźwiękowienie
    7
  • Rozgrywka
    9
  • Jakość wykonania
    8
  • Ocena użytkowników (1 głosów)
    7
    Your Rating:
Podsumowanie

Darmowa, pozbawiona płatnych elementów gra, przy której dobrze będą bawić się zarówno dzieci, jak i dorośli.

74%
74
Dobry
Adam Szymański

Gracz od piątego roku życia, gdy brat pozwalał mu pogrywać na Commodore 64 oraz Amidze. Przez lwią część życia zagorzały pecetowiec, niestroniący jednak od konsol. Miłośnik otwartych światów i rozwiązań społecznościowych w grach wideo. Obecnie zakochany w marce Nintendo.

Zostaw komentarz