TORTURY W GRACH WIDEO – czy to kolejne przekroczenie granicy?

0

PRZYKŁAD PIERWSZY – CALL OF DUTY: BLACK OPS

W pewnym momencie fabuły, główny bohater, Alex Mason, trafia wraz ze swoim oddziałem w wir wojny wietnamskiej. Wydarzenia tam ukazane dochodzą ostatecznie do punktu, w którym protagonista, wraz ze swoimi kompanami – Frankiem Woodsem i Josephem Bowmanem – zostają pojmani. To właśnie wtedy możemy zobaczyć jak cała trójka zostaje poddawana swego rodzaju torturom. Bo tak w moim odczuciu należy nazwać zmuszanie ludzi do gry w rosyjską ruletkę. Czyli  mówiąc krótko, gracz na własne oczy ogląda więc, jak żołnierze Wietkongu znęcają się psychicznie nad amerykanami.

Skojarzenia z filmem pod tytułem „Łowca Jeleni” są jak najbardziej na miejscu, gdyż cała scena jest oddaniem pokłonu w stronę obrazu nakręconego przez Michaela Cimino. Tam również główni bohaterowie filmu są zmuszani do tej chorej gry psychologicznej przez Wietnamczyków. I tutaj ciekawa kwestia – posiłkując się ponownie Wikipedią, tym razem w języku angielskim, doszedłem do akapitu, w którym napisane jest jak duże kontrowersje wzbudził ten fragment filmu. Oto co można tam przeczytać (tłumaczenie własne):

„Jedna z najgłośniejszych sekwencji  w filmie, w której Wietkong zmusza do gry w rosyjską ruletkę swoich jeńców, została skrytykowana za bycie zmyśloną i odrealnioną, jako, że nie ma udokumentowanych przypadków tego typu zabiegów ze strony Wietnamczyków. Zdobywca nagrody Pulitzera, Peter Arnett, napisał w Los Angeles Timesie, że ,w ciągu dwudziestu lat wojny nie ma ani jednego udokumentowanego przypadku zmuszania kogokolwiek do gry w rosyjską ruletkę…  Główna metafora filmu jest straszliwym kłamstwem’. Reżyser, Michael Cimino, został skrytykowany również za jednostronne ukazanie Północnych Wietnamczyków jako sadystycznych morderców i rasistów”

Michael Cimino bronił się, mówiąc, że jego dzieło nie miało być w żadnym stopniu obrazem upolitycznionym, zmuszającym do polemiki czy też przedstawiającym konkretny punkt widzenia. Powoływał się też na singapurskie gazety, które miały dokumentować przypadki tego typu tortur, jednak nie wskazał konkretnych artykułów, mających działać na jego obronę.

Mamy więc przypadek, w którym bardzo dużo osób odebrało ten zabieg jako zbędny. Wciąż mówimy jednak o filmie, a jak można to odnieść do Call of Duty?

Czy przedstawiona scena tortur w tej produkcji ma rację bytu?

Moim zdaniem tak. Black Ops w żadnym momencie nie stara się być specjalnie zgodna z prawdą historyczną, jako, że występuje tam ogromna ilość teorii spiskowych, związanych jednak z fikcyjnymi postaciami. Odpada więc możliwość zarzucenia grze, że przedstawia fikcję, ponieważ… ani przez moment nie próbuje ukrywać, że opowieść JEST fikcyjna. Na fragment z rosyjską ruletką należy więc właściwie patrzeć tylko i wyłącznie jako hołd, a przyznać trzeba, że jest to też ukłon wyjątkowo udany. Tak więc w mojej opinii zdecydowanie można odpuścić Treyarchowi i uznać, że zasadność umieszczenia takiej sceny istniała.

     

 

1 2 3 4 5

Gracz od 12 roku życia. Częściej z padem, rzadziej z myszką. Bliżej mu do niebieskiego, niż do zielonego. Zakochany w pudełkowych wersjach gier. Kolekcjoner steelbooków. W wolnych chwilach - kinoman.

Zostaw komentarz