TOP 10 scen z gier, które wycisnęły z nas łzy

2

POPRZEDNIA NASTĘPNA

METAL GEAR SOLID 4 – JAK OJCIEC, JAK SYN

Seria Metal Gear Solid ma coś ze scenami na cmentarzach. O pierwszej już pisałem, kilka akapitów wcześniej. Druga, o podobnym stopniu wzniosłości, miała miejsce przy okazji części czwartej. I tam gdzie zaczęła się cała legenda Big Bossa, tam też znajduje ona swój koniec. Dokładniej – na grobie The Boss.

Po wszystkich wydarzeniach z MGS4, Solid Snake jest zagubiony. Czuje, że po wszystkim co przeżył i do czego doprowadził, nie ma dla niego dalszego celu. Planuje ze sobą skończyć. Przy nagrobku Big Bossa pali ostatniego papierosa. Ładuje swój pistolet jednym, ostatnim nabojem. Broń przystawia do swoich ust. Jednak nie tak skończy się cała historia.

Bo ten, który miał być martwy, pojawia się, aby odbyć długą rozmowę ze swoim klonem. To właśnie z genów Big Bossa powstał w końcu Solid Snake. W blisko 30-minutowym przerywniku, poznajemy wiele szczegółów, o których protagonista czwórki mógł nie wiedzieć. W końcu między dwójką zakopany zostaje topór wojenny. Pojawiają się wyrazy wzajemnego szacunku, wątek Patriotów znajduje swój finał. Wszystko kończy się jeszcze jednym, ostatnim salutem Big Bossa przy nagrobku The Boss i jego śmiercią, z ukochanym cygarem w ustach. Wspaniałe zakończenie, którego autorem mógł być wyłącznie Hideo Kojima.

UNCHARTED 4 – PRAWDZIWY KRES ZŁODZIEJA

Czwarta odsłona serii stworzonej przez Naughty Dog to tak naprawdę piekielnie sentymentalne podsumowanie wszystkich przygód Nathana. Oczywiście, nie jest to tylko album ze starymi zdjęciami. Jest to też tak naprawdę rewelacyjna historia, która godna jest ostatniego przebłysku Drake’a.

Czymże jednak jest świetna fabuła, bez odpowiedniej kropki nad i, na samym końcu? Kto jak kto, ale ludzie w Naughty Dog doskonale zdają sobie z tego sprawę. Tym samym ostatnia cut-scenka, w której widzimy ustatkowane małżeństwo Drake’ów, wraz z ich córką, Cassie, jest bardziej, niż satysfakcjonująca. I przy okazji, cholernie ciężka dla fanów Nathana.

To w końcu potwierdzenie tego, że awanturnicze życie tego wspaniałego bohatera dobiegło końca. Nie będzie już więcej zapierających dech w piersiach eskapad, przepełnionych niebezpieczeństwami i adrenaliną. Już więcej nie usłyszymy ciętego języka Drake’a. Prawdopodobnie nie przemówi on już nigdy głosem perfekcyjnego w tej roli Nolana Northa. Jest to właśnie tytułowy Kres Złodzieja. I w naszej branży nic nie zastąpi tej pustki. Nawet spin-off.

THE WALKING DEAD – KIEDY NADCHODZI CZAS ROZSTANIA

The Walking Dead to jedna z przełomowych gier od Telltale Games. O tym i o kilku innych rewelacjach poczytać możecie w tekście Artura. Ja tymczasem zajmę się zakończeniem pierwszego sezonu, które nie tylko kształtuje przyszłą bohaterkę serii, ale jest też niezwykle bolesne dla każdego, kto przywiązuje się do prowadzonych przez siebie postaci.

W trakcie czwartego epizodu, Lee zostaje ugryziony przez Szwędacza. Każdy kto chodź trochę zna to uniwersum, wie co to oznacza – śmierć i przemianę w żywego trupa. Głównemu bohaterowi pozostaje jednak jeszcze do wypełnienia misja. Musi uratować Clementine, z którą nawiązał ojcowską relację, a która została porwana. Udaje mu się to, jednak zostaje mu coraz mniej czasu…

I to wszystko prowadzi do wyjątkowo emocjonalnego finału, w którym Lee zdradza swojej podopiecznej, że został ugryziony. W łamiącej serce rozmowie, protagonista stara się jeszcze uspokoić Clem, prosi, aby uciekła i ratowała siebie. I niezależnie od tego czy zostawimy Lee na pewną przemianę albo skrócimy jego cierpienia, gracz czuje smutek i rozpacz, która ogarnia też młodą dziewczynkę na ekranie. Myślę, że przeżył to każdy, kto przez te kilkanaście godzin z The Walking Dead przywiązał się do obydwu postaci.

POPRZEDNIA NASTĘPNA


1 2 3 4

Gracz od 12 roku życia. Częściej z padem, rzadziej z myszką. Bliżej mu do niebieskiego, niż do zielonego. Zakochany w pudełkowych wersjach gier. Kolekcjoner steelbooków. W wolnych chwilach - kinoman.

Dyskusja2 komentarze

  1. W tekście jest błąd – w Life is Strange Chloe zabijamy przez przedawkowanie morfiny, nie przez odłączenie od aparatury

Zostaw komentarz