TOP 10 postaci z gier, które wywołują irytację

1

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

EMILY DAVIS (UNTIL DAWN)

Doskonale zdaję sobie sprawę, że główne postaci w Until Dawn wzorowane były na schemacie znanym z horrorów klasy B. Wiadomo, banda rozbrykanych i rozkapryszonych nastolatków, która przeżyć ma koszmarną noc. Kilku bohaterów całej historii można jednak autentycznie polubić i da się z nimi sympatyzować – moi faworyci to Chris, Sam oraz Mike. Niestety, na drugim biegunie muszę postawić Emily.

Panna Davis irytująca jest od samego początku właściwej historii, gdy traktuje swojego partnera jak zwykłe popychadło, dając się jeszcze przyłapać innej bohaterce w niejednoznacznej sytuacji z jej byłym, który też niespodziewanym zawitał na nieszczęsnej Górze Blackwood. W czasie, gdy będziemy oglądać ją na ekranie wda się również w mocną wymianę zdań z niejaką Jess, w której usilnie będzie chwalić się swoją średnią ze szkoły, poinformuje Matta, że „zawsze ma rację”, a nawet w zagrożeniu życia będzie potrafiła zbesztać swojego partnera.

Wypada jeszcze wspomnieć, że sam jej styl bycia, połączony z wyjątkowo denerwującą barwą głosu, sprawiał, że naprawdę ciężko było mi ją znieść, zarówno za pierwszym, jak i drugim podejściem do całej historii Until Dawn. Całe szczęście, że gra daje kilkukrotnie okazję – delikatnie mówiąc – uprzykrzyć jej los.

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

 
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Gracz od 12 roku życia. Częściej z padem, rzadziej z myszką. Bliżej mu do niebieskiego, niż do zielonego. Zakochany w pudełkowych wersjach gier. Kolekcjoner steelbooków. W wolnych chwilach - kinoman.

Dyskusja1 komentarz

  1. Ja bym tu wstawił całą rasę Noponów z Xenoblade Chronicles 2. Za każdym razem jak gadali o dadaponach, mamaponach, masterponach czy inny, lub słysząc ich „meh meh meh”, miałem ochotę cisnąć czymś w tv…

Zostaw komentarz