TOP 10 postaci z gier, które wywołują irytację

1

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

VLADIMIR GLEBOV (GRAND THEFT AUTO IV)

Ha, myśleliście, że na liście znajdzie się Roman Bellic, wraz ze swoją propozycją partii kręgli? Muszę was zawieść. Roman akurat w moim odczuciu jest naprawdę ciekawie napisaną postacią, która mimo swojego ekscentryzmu, zawyżonego ego oraz tchórzostwa, jest naprawdę jedną z najjaśniejszych osób w życiu Niko. Nie to co Vladimir Glebov.

Na początku historii opowiadanej przez GTA IV, poznajemy tego ohydnego gościa, gdy ten oferuje nam pracę, w zamian za odpuszczenie długu, który musi spłacić mu wspomniany Roman. Niko wykonuje więc jego zlecenia, ale raczej niechętnie, gdyż… no właśnie – Vlad cały czas pokazuje swój beznadziejny charakter.

Glebov praktycznie cały czas zwraca się do Niko per „obwieś” i „cham”, podczas gdy to właśnie do niego perfekcyjnie pasują tego typu określenia. Dodatkowo, również w ramach spłaty długów, wykorzystywał seksualnie życiową wybrankę Romana, Mallorie. Mimo ostrzeżeń ze strony Niko, cały czas nie chciał odczepić się od Panny Bardas, co ostatecznie doprowadza do „szczęśliwego zakończenia”, czyli kulki wpakowanej przez głównego protagonistę prosto w głowę Vlada. Boże, ale się cieszyłem, że jego udział w tej historii zakończył się dosyć szybko i w taki sposób.

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

 
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Gracz od 12 roku życia. Częściej z padem, rzadziej z myszką. Bliżej mu do niebieskiego, niż do zielonego. Zakochany w pudełkowych wersjach gier. Kolekcjoner steelbooków. W wolnych chwilach - kinoman.

Dyskusja1 komentarz

  1. Ja bym tu wstawił całą rasę Noponów z Xenoblade Chronicles 2. Za każdym razem jak gadali o dadaponach, mamaponach, masterponach czy inny, lub słysząc ich „meh meh meh”, miałem ochotę cisnąć czymś w tv…

Zostaw komentarz