TEST: samobieżna deskorolka Hama Outdoor Cruiser

0

Idealna do poruszania się po mieście… pod warunkiem, że umiecie jeździć.

Na początku sierpnia miałem okazję wypróbować hulajnogę elektryczną Hama Urban Scooter. Oprócz niej producent wypuścił na polski rynek jeszcze dwie samobieżne deskorolki elektryczne – City Cruiser oraz Outdoor Cruiser, którą kilka dni temu otrzymałem do testów. Hulajnoga elektryczna ogromnie mi się spodobała, dlatego ochoczo zabrałem się do pracy. Czy Outdoor Cruiser sprostał moim oczekiwaniom?

WYKONANIE I ERGONOMIA

Tak jak hulajnoga elektryczna Urban Scooter, samobieżna deskorolka Outdoor Cruiser wykonana została z wysokiej jakości materiałów. Obudowa urządzenia zrobiona jest z wytrzymałego plastiku, który jest jednak dość podatny na zarysowania. Gumowe podkładki antypoślizgowe z wypustkami skutecznie zapobiegają ślizganiu się stóp w trakcie jazdy. Koła mają 9 cali średnicy i 2,4 cala grubości, natomiast średnica felgi liczy 6 cali. Maksymalny udźwig deskorolki to 120 kg.

Na górnej części obudowy, pomiędzy podkładkami antypoślizgowymi, mamy dwie diody. Informują one użytkownika o aktywności urządzenia i stanie baterii. Z przodu deskorolki znajdują się dwa ledowe reflektory, które nie tylko dobrze oświetlają drogę, ale także gwarantują niski pobór mocy z wbudowanego akumulatora. Z tyłu z lewej strony mamy włącznik i gniazdo ładowania.

MOC I WYDAJNOŚĆ

Sercem deskorolki są dwa silniki o mocy 350 W. Średnia maksymalna prędkość samobieżnej deskorolki Outdoor Cruiser to 15-18 km/h, wiele w tej kwestii zależy oczywiście od wagi użytkownika, rodzaju nawierzchni i kąta nachylenia drogi. Wewnątrz urządzenia mamy baterię litowo-jonową marki Panasonic o parametrach 36V oraz 5,8 Ah. Akumulator został wyposażony w system aktywnego monitoringu temperatury, jak również bezpiecznik, który chroni urządzenie przed przegrzaniem poprzez odcięcie prądu. Bateria jest też odporna na negatywne skutki działania wibracji oraz wilgoci.

WRAŻENIA Z UŻYTKOWANIA

Outdoor Cruiser jest pierwszą samobieżną deskorolką, z którą miałem okazję spędzić trochę więcej czasu i chociaż początki były trudne, w ciągu kilkunastu minut całkiem nieźle opanowałem sterowanie urządzeniem. Deskorolka reaguje nawet na najmniejszy ruch – dla początkującego to prawdziwe przekleństwo, ale z każdą kolejną chwilą jest coraz lepiej. Wytrzymałość urządzenia mogłem przetestować kilkakrotnie, kiedy zdarzyło mi się stracić równowagę i zeskoczyć z deskorolki. Podczas gdy ona jechała dalej i obracała się wokół własnej osi, na obudowie ukazywały się liczne rysy, ale nie żadne poważniejsze uszkodzenia. Inna sprawa, że deskorolka pędziła z prędkością kuli do kręgli, przez co stanowiła zagrożenie nie tylko dla pieszych, ale i samochodów. Sprzęt zdecydowanie powinien zostać wyposażony w jakieś zabezpieczenie, które chroniłoby przed podobnymi wypadkami.

Jeżeli chodzi o samą jazdę do Outdoor Cruiser doskonale sprawdza się na ścieżkach rowerowych, nowym asfalcie i kostce brukowej. Deska radzi sobie też całkiem nieźle z niskimi krawężnikami. Gdyby przyszło wam do głowy, żeby jeździć po trochę mniej równej nawierzchni, nie radzę robić tego bez odrobiny wrodzonego poczucia równowagi i pewnej wprawy, o czym boleśnie przekonałem się na własnej skórze, kiedy deska wyślizgnęła mi się spod nóg i przewróciłem się na plecy. Na początek radzę pojeździć przez pewien czas z ochraniaczami na łokcie i nadgarstki, a najlepiej w kasku.

PODSUMOWANIE

Deskorolka samobieżna Outdoor Cruiser to idealny środek transportu w mieście, pod warunkiem, że posiadacie wrodzone poczucie równowagi i czujecie się pewnie przy trochę większych prędkościach. Odradzam, przynajmniej na początku, jeżdżenie bez ochraniaczy i po mniej równej nawierzchni, ponieważ możecie stanowić zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także innych. Sprzęt świetnie sprawdzi się też w większym zakładzie pracy czy galeriach handlowych, gdzie na co dzień wykorzystuje się segway’e. Dzięki temu, że deskorolka wykonana jest z wysokiej jakości materiałów nie musicie raczej obawiać się tego, że ulegnie uszkodzeniu podczas pierwszych prób. Barierę może stanowić za to wysoka cena urządzenia.

Sprzęt do testów dostarczyła firma Hama, za co serdecznie dziękujemy!

 
Dawid Sych

Indiana Jones i nerd w jednym. Zawsze wszystko wie i zawsze we wszystkim ma rację, więc lepiej nie wchodzić z nim w polemikę. Amator nowych technologii, dobrych książek i seriali.

Zostaw komentarz