TEST: Roccat Ryos TKL Pro

0

Niemiecka Panzer Tastatur zaprojektowana z myślą o graczach robi wrażenie.

Solidna robota – pierwsze skojarzenie, jakie się nasuwa po wydobyciu klawiatury Roccata z pudła. Już samo opakowanie sugeruje, że nie mamy do czynienia z zabawką dla małych chłopców. Wystarczy jedno spojrzenie na Roccat Ryos TKL Pro, by mieć  pewność, że dodatek „Pro” nie jest ozdobnikiem dopisanym w dziale marketingu.

Roccat Ryos TKL Pro

Mechanika wirtualnego pola walki

Ryos TKL Pro to mechaniczna klawiatura, której sama nazwa jasno wskazuje, że jest pozbawiona prawej, numerycznej części klawiatury. Dzięki temu rozwiązaniu zyskujemy nieco więcej miejsca na biurku. Fizyczny ubytek klawiszy natomiast nie powinien być odczuwalny, ponieważ producent zadbał o stosowne uzupełnienie braków.

Pomimo niewielkiego gabarytu, klawiatura jest masywna oraz sztywna. Powód tego stanu rzeczy łatwo rozpracować. Wystarczy ściągnąć plastikową obudowę, aby znaleźć solidną, stalową ramę tworzącą szkielet całej konstrukcji. Wrażenie równie wytrzymałego sprawia tworzywo wykorzystane do wykonania zewnętrznej części klawiatury – jest sztywne oraz odporne na zabrudzenia. Dodatkowo matowe, delikatnie chropowate elementy poprawiają tarcie, a tym samym i stabilność oparcia nadgarstków na urządzeniu. Ta klawiatura powinna wytrzymać sporo.

Nie zabrakło także małych radości projektowych. Kanaliki na spodzie obudowy nie tylko ułatwiają wyprowadzenie przewodu, ale też niwelują efekt ewentualnego chybotania sprzętu przy niestandardowym poprowadzeniu kabla. Fajny drobiazg, miło, że producent o tym pamiętał, ale w praktyce, bez możliwości jakiegokolwiek trwałego osadzenia przewodu, mało przydatny.

Będąc przy stabilności, ciężko nie wspomnieć o dwóch istotnych elementach Ryos TKL Pro. Pierwsze to tylnie podpórki, które pozwalają osiągnąć niezły kont nachylenia, choć przy i tak lekko pochyłym kształcie klawiatury nie wprowadzają znaczącej różnicy. Mogłyby być nieco przedłużone, tak aby uzyskany kąt faktycznie wprowadzał różnicę dla ułożenia dłoni. Niedopracowanie liczone na minus.

Drugi element to gumowe ślizgacze. Cztery punkty podparcia, plus szeroki pasek oraz dodatkowo po jednym dla każdej wysuwanej stópki klawiatury. Taki zestaw sprawia, że klawiaturę ciężko przesunąć, nawet w trakcie solidnej rozgrywki w trybie Multi.

Roccat Ryos TKL Pro

Klawiszologia

Pod kapslami klawiszowymi kryją się doskonałe przełączniki Cherry MX Brown – przynajmniej w wersji, która trafiła do testów. W ofercie producenta znajdują się także modele wyposażone w wariant Blue, Red oraz Black. Ostatecznie wszystko sprowadza się do miękkości „kliknięcia” a tym samym komfortu użytkowania. Bez względu na dokonany wybór każdorazowo otrzymamy switch solidnie osadzony w metalowej ramie klawiatury.

Same klawisze są wygodnie rozlokowane oraz spasowane. Biorąc pod uwagę rozmiary urządzenia jest to ogromny plus. Nakładki są wymienne, co jest miłym usprawnieniem, pozwalającym każdemu dopasować rozmiar kapsli pod indywidualne preferencje.

Świetnym posunięciem producenta było wrzucenie trzech dodatkowych przycisków ulokowanych poniżej spacji. Możne je przypisać do dowolnej funkcji, czy to jako spust makra czy też bindowanego skrótu klawiszowego. Zestaw jest ergonomicznie ulokowany w dogodnej odległości od WSADu

Ogromnym plusem klawiatury jest zintegrowana podpórka pod nadgarstki. Ten niepozorny dodatek jest zbawieniem dla nadgarstków w trakcie dłuższych sesji. W modelu TKL Pro sprawdza się wyśmienicie – zintegrowana z obudową, symetryczna oraz wykonana z tworzywa, które nie powoduje pocenia się dłoni.

Roccat Ryos TKL Pro

Błyskotki, soft oraz dodatki

Wraz z klawiaturą dostajemy program poszerzający funkcjonalność Roccat Ryos TKL Pro, zamieniając ją ze zwykłego, masywnego sterownika w doskonałe narzędzie wirtualnej rozwałki. Można mieć pewne zastrzeżenia co do samej intuicyjności interfejsu, ale przy odrobinie cierpliwości powinien on stać się zrozumiałym dla każdego.

Wyżej wspominana była rekompensata względem utraconej części klawiszy fizycznych. Dzięki funkcji Easy Shift [+] da się każdemu przyciskowi przypisać nawet dwie funkcje równolegle. Na klawiaturze Shift + usadzono w miejscu Taba, zaś całość konfigurujemy z poziomu drugiej zakładki w dostarczonym oprogramowaniu.

Z ciekawostek Roccat dodał zakładkę pozwalającą przeglądać statystyki użytkowanych przycisków. W tym miejscu też można odblokować… trofea za wykonanie określonych działań. Bo kto nie kocha achievementów?

Sposób podświetlania jest dobrze przemyślany. Na stałe iluminowane są kluczowe dla każdego gracza klawisze, a niknący ślad wybijanej sekwencji kolejnych znaków ułatwia rozeznanie się w topografii klawiatury w zaciemnionym pomieszczeniu. Jasnoniebieski kolor nie razi – choć to zapewne kwestia indywidualnych preferencji.

Jedynym zarzutem dla dostarczonych przez Roccata rozwiązań jest sam interfejs, który nie tyle sprawia wrażenie przestarzałego, co zwyczajnie topornie zaprojektowanego. Starczy powiedzieć, że opcje konfiguracji podświetlenia rozrzucone są na dwóch zakładkach.

Roccat Ryos TKL Pro

Podsumowując

Ryos TKL Pro w pracy codziennej może okazać się kłopotliwy dla fanów szerokich klawiatur. Kwestia innej ergonomii oraz zastosowania – przy tym układzie klawiszy nadgarstek nie ma prawa zmęczyć się w czasie wielogodzinnych sesji wirtualnej rozwałki. Tak też się dzieje. Granie przy pomocy tej klawiatury to sama przyjemność. Wykorzystana technologia oraz materiały gwarantują wysoki komfort z użytkowania: bindowanie klawiszy, dogodna personalizacja i wszystko dosłownie pod ręką.


Werdykt

  • Jakość wykonania
    9
  • Konstrukcja i ergonomia
    9
  • Wzornictwo i styl
    10
  • Wydajność
    9
  • Cena/jakość
    6
  • Ocena użytkowników (0 głosów)
    0
    Your Rating:
Podsumowanie

Jeżeli szukacie profesjonalnego sprzętu, a jednocześnie cierpicie na braki miejsca na biurku Ryos TKL Pro jest doskonałym rozwiązaniem. Szybka, dobrze zaprojektowana oraz relatywnie wygodna hi-endowa klawiatura Roccata powinna sprostać wymaganiom zagorzałego gracza.

86%
86
Bardzo dobry

Fan nowinek technologicznych, rocznikowo równolatek Terminatora. Wychowany na C64 zwolennik cRPG oraz survival horrorów, sympatyzujący z konsolowcami.

Zostaw komentarz