TEST: MSI GS70 Stealth 2QD-435XPL

0

Laptopy dla graczy budzą emocje. Wiele wczesnych modeli znanych marek raczej odstraszało przekombinowanym wykończeniem oraz sporą wagą. Coś się jednak zmienia i to zdecydowanie na lepsze.

Powiedzmy to od razu: MSI wytyczyło nowe standardy dla branży. W 17,3-calowym laptopie zamknięto naprawdę wydajne podzespoły, a jego grubość wynosi zaledwie 2,18 cm. Jest to wynik imponujący, choć sprzęt nie ustrzegł się wad. Co w cenie 5 tysięcy złotych może zaoferować nam laptop MSI GS70 Stealth?

MSI GS 70 Stealth

Wymiary i wykończenie

Oprócz wspomnianej już grubości, urządzenie posiada 41,85 cm szerokości oraz 28,7 cm długości (orientacja pozioma). Waga laptopa to zaledwie 2,66 kg, co przy założeniu, że mamy do czynienia ze sprzętem dedykowanym graczom, jest w pełni zadowalające. Obudowa została wykonana z wysokiej jakości matowego i przyjemnego w dotyku tworzywa, przywodzącego na myśl elektronikę klasy premium. Co bardzo cieszy: nie musimy się martwić o pozostawienie jakichkolwiek odcisków na urządzeniu.

Na obudowie, zarówno po wewnętrznej, jak i zewnętrznej stronie, próżno szukać zbędnych „upiększaczy”. MSI słusznie postawiło na elegancką prostotę. Poza obowiązkowymi portami rozszerzeń, charakterystycznym czerwonym logo ze smokiem, no i oczywiście matrycą oraz klawiaturą, nie znajdziemy tu ozdobników. Kompaktowe wymiary urządzenia wymuszają jednak pewne ustępstwa, co w tym konkretnym wypadku oznaczało rezygnację z napędu optycznego. Jeśli cenimy sobie pudełkowe wydania gier, warto mieć to na uwadze.

Konstrukcja laptopa sprawia wrażenie solidnej oraz zwartej. Podczas testów nie dopatrzyliśmy się jakichkolwiek luk w łączeniach czy nienależytego spasowania poszczególnych elementów. Obudowa MSI GS 70 Stealth została wykonana z najwyższą dbałością o szczegóły.­­­

MSI GS 70 Stealth

Co na zewnątrz?

Po uniesieniu pokrywy laptopa jako pierwsza rzuca się z oczy wyspowa klawiatura, wykonana przez znaną ze sprzętu dla graczy firmę SteelSeries. Przyjemnym, wizualnym dodatkiem jest wyraźnie wyeksponowany, futurystyczny font na przyciskach. Druk wydaje się być większy w porównaniu do „standardowych” klawiatur laptopowych, jednak ma to uzasadnienie z racji funkcji jaką pełni. Podczas rozgrywki nie może być mowy o pomyłce. Płynność skoku klawiszy jest bardziej niż satysfakcjonująca, nie sprawia najmniejszych problemów podczas pisania, jak i podczas gry. Precyzja przede wszystkim.

Dzięki instalacji sterownika SteelSeries Engine każdy gracz może zdefiniować kolor podświetlania klawiatury. Domyślnie mieni się ona światłem czerwonym, co doskonale kontrastuje z matową, ciemną obudową laptopa. Możliwość określenia własnych skrótów klawiaturowych oraz makr jest naturalnie w standardzie. Należy jednak dodatkowo zaznaczyć, że przestrzenie pomiędzy klawiszami są zauważalnie większe w porównaniu do klasycznych klawiatur o bardziej zwartej strukturze. Na samym początku potrzeba chwili, by się do tego przyzwyczaić.

MSI GS 70 Stealth

Jeśli akurat nie mamy pod ręką słuchawek, możemy bezproblemowo zdać się na zestaw wbudowanych głośników marki Dynaudio, które zwyczajnie nie mają sobie równych w kwestii nagłośnienia laptopów. Wydobywający się z nich dźwięk jest bardziej niż satysfakcjonujący. I nie tyczy się to wyłącznie słuchania muzyki. Także w czasie gry, podczas pościgu, przy intensywnej wymianie ognia, nagłośnienie w wyjątkowo dobry sposób radziło sobie silnym natężeniem różnorodnych dźwięków.

Znajdujące się po obu bokach gniazda rozszerzeń to laptopowy standard, niemniej należy pochwalić obecność aż czterech gniazd USB 3.0. Reszta to już klasyka, tj. LAN-owe gniazdo RJ-45, HDMI, wejścia Jack 3,5” na mikrofon oraz słuchawki, a także Mini-Display Port. Nie ma fajerwerków, ale nie brakuje też żadnego z podstawowych, najczęściej używanych portów.

MSI GS 70 Stealth

Ekran i specyfikacja

Laptop został wyposażony w 17,3-calową matrycę LED pracującą w standardzie IPS i wyświetlającą obraz w ostrym jak brzytwa 1080p. Zachowano przy tym bardzo komfortowe, spore kąty widzenia, dzięki czemu nie musimy siedzieć przed maszyną cały czas w ściśle określonej pozycji. Jakość obrazu jest wprost rewelacyjna i w niczym nie ustępuje dostępnym na rynku wysokiej jakości monitorom stacjonarnym.

Co MSI GS70 Stealth trzyma w swoim wnętrzu? Znajdziemy tam procesor Intel Core i7-4702HQ z czego każdy z czterech rdzeni fizycznych taktowany jest zegarem 2,6 GHz. Jednostka procesora jest dodatkowo wspierana przez 16 GB pamięci operacyjnej (DDR3, taktowane zegarem 1600 MHz). Procesor graficzny marki NVIDIA to model GeForce GTX 965M. System operacyjny (w zależności od wariantów dostępnych w sklepach) zainstalowany został na dysku SSD o pojemności 128 GB. Oprócz tego mamy jeszcze dodatkowy 1TB przestrzeni w dodatkowym dysku HDD.

Jedyne co można zarzucić tej niewątpliwie solidnej konfiguracji to 2GB pamięci RAM, w jakie została wyposażona karta graficzna. Skromnie. Dla porównania niewiele wyższy model karty, GTX 970M, posiada 4GB. Pomimo tego małego uchybienia specyfikacja prezentuje się niezwykle imponująco. Nie mogło się jednak obejść bez sprawdzenia jej w boju przy pomocy konkretnych benchmarków.

3D Mark test

3D Mark test

AS SSD benchmarkCPU ZGPU ZGeeks 3D

Dysk na którym wylądował system to jeden ze zdecydowanych atutów laptopa: zainstalowany w naszym wypadku Windows 8 jest gotowy do pracy po upływie 10 sekund od włączenia (sprawdzane z zegarkiem w ręku). Imponuje dodatkowo fakt, że tak bogata konfiguracja sprzętowa została zamknięta w niezwykle zwartej i cienkiej obudowie. Co więcej laptop, jak na tego typu sprzęt, jest bardzo cichy, nawet podczas rozgrywki w Grand Theft Auto V na wysokich detalach.

MSI GS70 Stealth vs Grand Theft  Auto V

Jako że recenzowany sprzęt kierowany jest przede wszystkim do zagorzałych graczy, nie omieszkaliśmy sprawdzić, jak radzi sobie z najnowszymi, dostępnymi na rynku grami. Na warsztat trafiła jedna z najgłośniejszych premier ostatnich miesięcy: pecetowa wersja Grand Theft Auto V. Laptop radzi sobie z grą doskonale, zapewniając swobodną i płynną rozgrywkę już na domyślnych ustawieniach, bez zbytniego obciążania pamięci procesora graficznego oraz bez ubytków w jakości grafiki.

Grand Theft Auto VGrand Theft Auto VGrand Theft Auto VGrand Theft Auto VGrand Theft Auto V

Dzięki niestandardowym ustawieniom graficznym możemy wycisnąć z gry więcej, jednak trzeba się tutaj liczyć ze spadkiem FPS-ów. Osobom które nie lubują się w spędzaniu sporej ilości czasu w ustawieniach graficznych zalecamy skorzystanie z wbudowanej funkcji optymalizacji gry dostępnej w sterowniku karty graficznej: NVIDIA GeForce Experience. Sterownik automatycznie wykrywa grę oraz całą specyfikację sprzętową naszego laptopa, dopasowując wszystkie ustawienia graficzne tytułu stricte pod nasze urządzenie.

Podsumowanie

MSI GS70 Stealth 2QD-435XPL to jeden z najlepszych przedstawicieli laptopów dla graczy dostępnych na rynku. Zwarte, minimalistyczne wzornictwo idzie tu w parze z wydajnymi podzespołami oraz wysokiej jakości wyświetlaczem. Gdyby nie karta graficzna wyposażona w jedynie 2GB RAM, byłby to sprzęt idealny. Dodatkowym mankamentem dla wielu może okazać się cena oscylująca w granicach 5 tys. zł. Można jednak przymknąć na to oko z racji tego, że jest to urządzenie kierowanej do wąskiej grupy pasjonatów.


Werdykt

  • Jakość wykonania
    10
  • Konstrukcja i ergonomia
    9
  • Wydajność
    7
  • Ekran
    10
  • Mobilność
    8
  • Cena/jakość
    8
  • Ocena użytkowników (1 głosów)
    10
    Your Rating:
Podsumowanie

MSI GS70 Stealth 2QD-435XPL to znakomity przedstawiciel kategorii laptopów dla graczy. Zwarte, minimalistyczne wzornictwo oraz zadowalająca specyfikacja sprzętu składają się na wysokiej klasy produkt. Gdyby tylko karta graficzna posiadała więcej pamięci podręcznej, mielibyśmy do czynienia z prawdziwym liderem tego segmentu.

87%
87
Bardzo dobry
Adam Szymański

Gracz od piątego roku życia, gdy brat pozwalał mu pogrywać na Commodore 64 oraz Amidze. Przez lwią część życia zagorzały pecetowiec, niestroniący jednak od konsol. Miłośnik otwartych światów i rozwiązań społecznościowych w grach wideo. Obecnie zakochany w marce Nintendo.

Zostaw komentarz