TEST: monitor iiyama G-Master G2530HSU

0

Bardzo dobry monitor w niskiej cenie.

Nie ważne ile kasy władowalibyśmy w komputer, jak wypasioną kupili myszkę oraz ile dodatkowych funkcji miałaby mieć nowa klawiatura. To wszystko byłoby do niczego, gdyby nie monitor, który jest naszym oknem do świata gier. Często składając nowego kompa zapominamy o tym, żeby zadbać również o solidny ekran, wykorzystujący w pełni potencjał naszego peceta. Testowany przeze mnie sprzęt iiyamy może nie sprosta w pełni oczekiwaniom wymagających graczy, ale w swojej kategorii cenowej naprawdę daje radę. Przyjrzyjmy się, czy warto postawić go na swoim biurku.

WYKONANIE I SPECYFIKACJA TECHNICZNA

Przekątna wyświetlacza wynosi 24.5 cala (62.2 cm), ale dzięki cieniutkim ramkom, ekran wydaje się być optycznie jeszcze większy. Wymiary monitora prezentują się następująco – 558 x 401 x 197 mm, co oznacza, że pomimo sporego ekranu, urządzenie nie zajmuje zbyt dużo miejsca na biurku. Z prawej strony, na dolnej krawędzi umieszczono sześć przycisków funkcyjnych oraz diodę informacyjną. Z tyłu natomiast wyznaczono miejsca na wszystkie potrzebne złącza, które zostały skierowane w dół. Oprócz portu zasilającego, znajdziemy dwa gniazda USB 2.0, jeden HDCP, wyjście słuchawkowe, a także port VGA, HDMI oraz DisplayPort. Ważną informacją jest również to, że urządzenie posiada wbudowane dwa głośniki 2W. Ich jakość stoi niestety na bardzo niskim poziomie, dlatego należy traktować je jedynie jako mały bonusik, a nie przydatny ficzer.

Monitor został umieszczony na kwadratowej, eleganckiej podstawce, która cały czas utrzymuje sprzęt w pionie, nawet jeśli przypadkowo uderzymy z całej siły kolanem w blat biurka. Uwierzcie mi, takie rzeczy zdarzają mi się dosyć często (pozdrowienia dla innych dwumetrowców!). Pod względem ergonomii, produkt iiyamy ma jednak pewne braki. Jego największym minusem jest brak dowolnej regulacji pozycji ekranu. Jedyne co możemy zrobić to odchylić go do przodu lub tyłu – zapomnijcie więc o ustawianiu wysokości, bądź skręcaniu na boki. Można to naprawić za pomocą systemu montażowego VESA, ale wiąże się to oczywiście z dodatkowymi kosztami, a te nigdy nie są czymś pożądanym.

Rozdzielczość natywna modeli G-Master G2530 HSU wynosi 1920 x 1080 pikseli (2.1 megapiksela). Obraz wyświetlany jest w formacie 16:9, a jego czas reakcji wynosi 1 ms. Jasność wynosi 250 cd/m², kontrast statyczny 1000:1, a kontrast ACR 12M:1 (regulowany automatycznie w zależności od jasności światła zewnętrznego). Całkiem nieźle prezentują się także kąty widzenia (jak na ekran TN LED), które są na tyle duże, że można grać spokojnie w produkcje nastawione na kooperacje, bez obawy o większe straty w widoczność. Ich wartość wynosi odpowiednio: poziom/pion – 170°/ 160°; prawo/lewo – 85°/ 85°; góra/dół – 80°/ 80°.

DODATKOWE FUNKCJE

Wyświetlacz wspiera technologię Flicker-free odpowiedzialną za redukcję migotania ekranu poprzez regulację natężenia prądu i kontrolę jego jasności. Ponadto, producent zadbał o funkcję redukcji niebieskiego światła, co docenią przede wszystkim osoby korzystające z komputera w nocy przy zgaszonym świetle. W G-Master G2530 HSU wykorzystano też technologię AMD FreeSync, której zadanie polega na eliminowaniu wszelkich zacięć w odtwarzaniu obrazu, gwarantując tym samym jego płynność, nawet w przypadku gdy uruchamiamy bardziej wymagające tytuły na pecetach o słabszych podzespołach. Ostatnią ciekawą funkcją jest Black Tuner mająca wpływ na głębię czerni. Za sprawą ogromnego zakresu regulacji możemy dostosować ją do naszych potrzeb. Świetne rozwiązanie, z którego dosyć często korzystałem podczas użytkowania.

Wszystkich zmian dotyczących działania wyświetlacza dokonamy w menu OSD. Zakładki zostały odpowiednio rozpisane i uporządkowane, dlatego nawet osoby nie mające większego pojęcia o specyfice poszczególnych funkcji powinny bez problemu poradzić sobie z ustawieniem parametrów monitora. Dla ułatwienia, producent umożliwił zapisanie ustawień użytkownika na trzech slotach, dzięki czemu możemy dopasować obraz do czynności, które akurat wykonujemy. Jeśli jednak coś pójdzie nie po naszej myśli, zawsze istnieje możliwość skorzystania z definiowanych trybów bądź przywrócenia ustawień fabrycznych.

PODSUMOWANIE

Monitor G-Master G2530 HSU wykorzystałem zarówno do grania, jak i codziennej pracy. W pierwszym przypadku nie miałbym mu nic do zarzucenia, natomiast w drugim już tak. Przede wszystkim dlatego, że wyświetlacz pomimo wszystkich dostępnych technologii, nie radzi sobie zbyt dobrze z wiernym odwzorowaniem kolorów, co jest niezwykle istotne podczas obróbki zdjęć lub grafik. W przypadku gier nie jest to tak mocno odczuwalne, dlatego jeśli planujecie kupno monitora z myślą o wirtualnej rozrywce, to nie powinniście się tym przejmować. Was powinien zainteresować przede wszystkim szybki czas reakcji oraz odświeżanie 75 Hz, które jest wręcz obowiązkowe gdy będziecie chcieli uruchamiać tytuły w sześćdziesięciu klatkach na sekundę.

Podczas testowania urządzenia bawiłem się przy God of War, Assassin’s Creed IV: Black Flag i najnowszej odsłonie Forza Motorsport. Każda z tych gier działała bez zarzutów, obraz nie skakał ani nie przerywał, a jego ostrość stała na wysokim poziomie. Aczkolwiek, sprzęt ma problem z równomiernym podświetleniem, ale nie jest to mocno uciążliwe. Jeśli więc planujecie nabyć niedrogi monitor do grania, to propozycja iiyamy wydaje się być bardzo sensowna. Niektóre rzeczy może nie działają tak dobrze jakbym sobie tego życzył, ale niższa cena wiąże się z pewnymi kompromisami, co jest w pełni zrozumiałe. Osobiście jestem zadowolony z użytkowania tego modelu. Kawał solidnego sprzętu. OCENA KOŃCOWA: 89/100

Sprzęt do testów dostarczyła firma iiyama, za co serdecznie dziękujemy!

Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz