Test: Klawiatura mechaniczna Razer Blackwidow Chroma V2

0

Wygodnie i elegancko.

Odświeżanie i wydawanie ulepszonych produktów nie dotyczy wyłącznie gier wideo. Takie praktyki stosują również twórcy peryferiów komputerowych, raz na jakiś czas ulepszający swoje starsze dzieła. Recenzowana przeze mnie klawiatura mechaniczna jest tego najlepszym przykładem. Pierwsza wersja Blackwidow zadebiutowała kilka lat temu, w związku z tym Razer postanowił wypuścić model w wersji V2, poprawiając w nim kilka szczegółów.

WYKONANIE I ERGONOMIA

Klawiatura Blackwidow Chroma V2 charakteryzuje się bardzo eleganckim wyglądem, pozbawionym jakichkolwiek tandetnych wstawek. Mimo to, producent zdołał wyprofilować urządzenie w delikatnie agresywny sposób, dzięki czemu już na pierwszy rzut oka widać, że nie mamy do czynienia z typowym sprzętem biurowym, a solidnym akcesorium dla graczy. Obudowa została w praktycznie pełni wykonana z chropowatego, matowego tworzywa sztucznego. Jedynie okolice wyjścia kabla (przewód jest gruby, zabezpieczony materiałowym oplotem), loga producenta oraz panelu z diodami zrobiono z błyszczącego plastiku. Od spodu zamontowano dwie jednostopniowe nóżki, a także pięć antypoślizgowych podkładek. Urządzenie ma wymiar  484 x 181 x 42, a jego waga wynosi aż 1460 gramów.

Razer Green bywają głośne, ale są wygodne w użytkowaniu.
Razer Green bywają głośne, ale są wygodne w użytkowaniu.

Klawiatura wykorzystuje mechaniczne przełączniki Razer Green (są również wersje z Orange i Yellow), których siła uruchamiania równa jest 50 g, odległość aktywacji to mniej więcej 1.9 mm, natomiast żywotność obliczono na 80 milionów kliknięć. Po lewej stronie urządzenia umiejscowiono pięć klawiszy specjalnych przeznaczonych na makra, a na wybranych przyciskach od F1 do F12 zaprogramowano funkcje odpowiedzialne, m.in. za kontrolę dźwięku czy poziomu jasności ekranu monitora. Na prawym boku Blackwidow znajduje się jeden port USB i wejścia na końcówkę typu jack. Ponadto, do zestawu dodano podkładkę pod nadgarstki, której zewnętrzną część wykonano z tego samego materiału co obudowę klawiaturę. Z kolei, miękką poduszeczkę obito przyjemną w dotyku imitacją skóry. Przystawka mocowana jest do klawiatury za pomocą kilku mocnych magnesów. Podobne rozwiązanie można już było znaleźć w poprzednim modelu Blackwidow oraz w recenzowanym przeze mnie Ornata Chroma.

OPROGRAMOWANIE I PODŚWIETLENIE

Blackwidow Chroma V2 podobnie jak inne peryferia tego producenta, wykorzystuje dedykowane oprogramowanie Razer Synapse. Za pomocą aplikacji możemy zmieniać wyznaczone zadania poszczególnych klawiszy, dostosowując je do własnych potrzeb. Programowalne są dosłownie wszystkie przyciski, stąd osoby lubiące dłubać w opcjach, mają spore pole do popisu. W zakładce Gaming Mode możemy natomiast włączyć tryb dezaktywujący kombinacje przycisków Alt + Tab, Alt + F4 oraz klawisz z logiem Windowsa. Dzięki temu, w trakcie grania nie musimy obawiać się, że przypadkowo wyjdziemy do pulpitu lub zamkniemy uruchomiony program. Szkoda tylko, że musimy włączać tę funkcję z pomocą oprogramowania. Zdecydowanie lepiej zrealizował to Logitech w klawiaturze G Pro, na której umieszczono przełącznik odpowiedzialny za wejście w tryb growy.

Urządzenia Razera posiadające w nazwie Chroma oferują oświetlenie wykorzystujące pełną paletę barw, składającą się z 16.8 miliona kolorów. Za sprawą aplikacji jesteśmy w stanie dostosowywać luminacje do własnych preferencji, wykorzystując do tego celu aż osiem różnych efektów. Każdy z nich można dodatkowo modyfikować, zmieniając jego kolorystykę, bądź natężenie. Zdecydowanie moją ulubioną wizualizacją zostało Fire, sprawiające, że klawiatura faktycznie wygląda jakby płonęła. Efekt ten zachwycił mnie już przy okazji testów Ornata Chroma i właściwie do tej pory podoba mi się równie bardzo.

WRAŻENIA Z UŻYTKOWANIA

Tak jak pisałem już wcześniej, do testów otrzymałem wersję z przełącznikami Razer Green, które są zdecydowanie najgłośniejsze. Kliknięcia są mocno słyszalne, dlatego mogą być irytujące dla osób przebywających w tym samym pomieszczeniu. Osobiście, dosyć szybko przyzwyczaiłem się do charakterystycznego stukania, ale klawiaturę podłączałem raczej w dzień, aniżeli w nocy. Nie zmienia to jednak faktu, że korzystanie z Blackwidow jest niezwykle wygodne, zarówno podczas wielogodzinnego grania, jak i pracowania nad tekstami. Dolna krawędź urządzenia została wyprofilowana w taki sposób, że można z niej wygodnie korzystać nawet bez podczepiania przystawki. Mimo wszystko, podkładka pod nadgarstki jest na tyle wygodna w użytkowaniu, że nie wyobrażam sobie, żebym mógł odłożyć ją na bok. Magnesy są odpowiednio mocne, dlatego ani razu nie zdarzyło mi się, żeby przystawka mimowolnie uległa przesunięciu.

W kartonie znajdziemy też w pełni działający brelok, który podczas wciśnięcia świeci różnymi barwami.
W kartonie znajdziemy też w pełni działający brelok, który podczas wciśnięcia świeci różnymi barwami.

Wyraźnym minusem pierwszego modelu Blackwidow było umieszczenie wejścia dźwiękowego i USB po prawej stronie klawiatury, dlatego nie rozumiem czemu producent pomimo zwracania uwagi na problem w recenzjach, ponownie powtórzył ten błąd. Samo dodanie gniazd jest jak najbardziej na plus, ale zdecydowanie wygodniejszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie ich z lewej strony albo – najlepiej – z tyłu. W obecnej sytuacji, zdarzało mi się zahaczać myszką o wystającego pendrive’a lub przewód od słuchawek. Problem ten nie będzie doskwierał osobom mającym schowaną klawiaturę w szufladzie, więc odczują go wyłącznie osoby posiadające niewielkie biurka.

PODSUMOWANIE

Wymienione przeze mnie wady urządzenia są zaledwie kosmetyczne i do wszystkich można się szybko przyzwyczaić. Głośny dźwięk klawiszy przeszkadzał mi tylko pierwszego dnia użytkowania, a później kompletnie przestałem zwracać na to uwagę. Razer Blackwidow Chroma V2 to świetne rozwiązanie dla osób ceniących sobie bardzo wysoką jakość wykonania, ciekawe dodatki (podkładka pod nadgarstki) oraz profesjonalne oprogramowanie. „Stety”/niestety, klawiatura jest produktem z najwyższej półki, więc wielu graczy odbije się od niej przez zaporową cenę. Osoby, które są w stanie wyłożyć ponad sześćset złotych za akcesoria do komputera, nie powinny dłużej zwlekać z zakupem. Naprawdę warto!

 

Werdykt

  • Wykonanie
    10
  • Ergonomia
    10
  • Oprogramowanie
    10
  • Funkcjonalność
    8.5
  • Cena
    7
  • Ocena użytkowników (0 głosów)
    0
    Your Rating:
Podsumowanie

Razer Blackwidow Chroma V2 to świetna propozycja dla graczy z bardziej zasobnym portfelem. Urządzenie jest wielofunkcyjne, dzięki czemu można z niego korzystać zarówno w pracy, jak i podczas domowych rozrywek.

91%
91
Bardzo dobra
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz