TEST: hulajnoga elektryczna Hama Urban Scooter

0

Świetna, ale droga zabawka.

Lato w pełni. Nawet taki zapalony gracz, jak ja, nie oprze się pięknej słonecznej pogodzie i wszechobecnej zieleni. Dzięki uprzejmości firmy Hama, która udostępniła mi do testów elektryczną hulajnogę Urban Scooter, mogłem połączyć przyjemne z pożytecznym i przenieść pracę na zewnątrz. Jak sprzęt sprawdził się w akcji? Jeżeli ciekawi was odpowiedź na to pytanie, czytajcie dalej.

WYKONANIE I ERGONOMIA

Urban Scooter cechuje się elegancką i solidną konstrukcją. Rama wykonana została z wytrzymałego aluminium, ale przez swoje gabaryty, jest stosunkowo ciężka. Na pierwszy rzut oka piętnaście kilogramów to nie tak wiele, ale spróbujcie kilka razy wnieść i znieść hulajnogę z drugiego piętra w bloku bez windy, a nawet tak mała waga da się wam we znaki. Na szczęście, rama i uchwyty kierownicy są składane, dzięki czemu przenoszenie urządzenia i przechowywanie go jest łatwe i komfortowe.

Z ogólnie wysoką jakością wykonania hulajnogi Urban Scooter i użytych przez producenta materiałów gryzie się niestety kilka detali. Po pierwsze, guma na uchwytach kierownicy obraca się wokół własnej osi, a powinna być nieruchoma. Po drugie, pomimo tego, że podest posiada specjalne żłobienia jest śliski, co daje się szczególnie we znaki w deszczowy dzień. Zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby pokryty był gumą lub innym materiałem antypoślizgowym. Po trzecie, manetka gazu ma nieergonomiczny kształt, a używanie go jest zwyczajnie niewygodne z powodu położenia. Na dodatek wykonany jest z plastiku, przez co narażony jest na zniszczenie. Nie rozumiem, dlaczego producent nie zdecydował się na znacznie bardziej wytrzymałe aluminium, tym bardziej, że zrobiona jest z niego dźwignia hamulca.

MOC I WYDAJNOŚĆ

Hulajnoga Urban Scooter została wyposażona w silnik elektryczny o mocy 250 W i akumulator Panasonic o napięciu 36 V i pojemności 5,8 Ah. Bateria ładuje się krótko, bo mniej więcej przez dwie godziny, i wystarcza na podobną ilość czasu użytkowania. Zależy to oczywiście od wielu czynników, takich jak na przykład nachylenie terenu, waga użytkownika, rodzaj nawierzchni, a przede wszystkim tryb prędkości, których hulajnoga ma trzy – początkujący do 6 km/h, zaawansowany do 15 km/h oraz poziom Pro do 25 km/h. Na prawym uchwycie, poza manetką gazu, znajduje się wyświetlacz, który monitoruje prędkość, poziom naładowania baterii, aktualny tryb jazdy oraz przebieg.

Urban Scooter radzi sobie z nachyleniem do 15°. Dodatkowo sprzęt został wyposażony w specjalny system, który chroni urządzenie przed przegrzaniem, oraz aktywne monitorowanie temperatury. Kiedy poziom baterii jest niski, hulajnoga wyraźnie zwalnia, a o fakcie rozładowania akumulatora informuje sygnał dźwiękowy. Warto wspomnieć też o tym, że sprzęt pozwala na jazdę również bez wspomagania elektrycznego, ale był to drugi – obok znoszenia ze schodów – moment, w którym odczułem jego wagę.

WRAŻENIA Z UŻYTKOWANIA

Zarówno ja, jak i moi znajomi, którym pokazywałem hulajnogę, byliśmy nią zachwyceni. Doceniliśmy jej użyteczność w roli miejskiego środka transportu. Urban Scooter, poza wymienionymi wyżej elementami, imponuje jakością wykonania, jak również detalami, takimi jak stopka czy przedni amortyzator, który sprawia, że dobrze jeździ się nie tylko po asfalcie, ale także po kostce brukowej i innych rodzajach mniej równej nawierzchni. Hamulec jest skuteczny i nie budzi moich zastrzeżeń, podobnie zresztą jak przednia i tylna lampa, które pozwalają na jazdę także po zmroku. Manetka gazu jest czuła, ale uruchomienie silnika elektrycznego następuje dopiero po chwili od jej naciśnięcia. Kąt skrętu przedniego koła wynosi 45° w każdą ze stron. Może nie pozwala to na swobodne i płynne zawracanie, ale z pewnością zmniejsza ryzyko upadku podczas skręcania przy dużej prędkości.

Nie do końca jestem jednak pewien, jakie jest przeznaczenie testowanej hulajnogi. Z jednej strony jest zdecydowanie zbyt szybka, aby jeździć na niej po chodniku bez wytyczonej ścieżki rowerowej. Z drugiej brak kierunkowskazu i lusterka sprawiają, że nie do końca bezpiecznie jeździ się na niej po drodze. Użytkownikom pozostają zatem wspomniane wyżej ścieżki rowerowe i… duże zakłady produkcyjne, gdzie umożliwiałaby szybkie przemieszczanie się z jednego miejsca w drugie. Drugi z pomysłów podrzucili mi koledzy, kiedy rozmawialiśmy o możliwych zastosowaniach Urban Scootera.

PODSUMOWANIE

W hulajnodze elektrycznej Urban Scooter zakochałem się dosłownie od pierwszego wejrzenia. Pomimo pewnych wad, to nadal solidny i wysokiej jakości sprzęt, który doskonale nadaje się do poruszania po mieście, ale raczej po chodnikach i ścieżkach rowerowych niż po drogach. Największą wadą urządzenia jest niestety cena – Urban Scooter kosztuje 2899 złotych. Zdecydowanie nie jest to więc sprzęt na każdą kieszeń. Jeżeli jednak jest was na niego stać, na pewno nie pożałujecie.

Sprzęt do testów dostarczyła firma Hama, za co serdecznie dziękujemy!

Werdykt

  • Wykonanie
    8
  • Ergonomia
    8
  • Moc
    10
  • Wrażenia
    9
  • Cena
    5
  • Ocena użytkowników (0 głosów)
    0
    Your Rating:
Podsumowanie

Hulajnoga elektryczna Hama Urban Scooter to wysokiej jakości sprzęt, który ma jednak kilka drobnych niedociągnięć. Wielu potencjalnych użytkowników urządzenia może też zniechęcić jego stosunkowo wysoka cena.

80%
80
Dobra
Dawid Sych

Indiana Jones i nerd w jednym. Zawsze wszystko wie i zawsze we wszystkim ma rację, więc lepiej nie wchodzić z nim w polemikę. Amator nowych technologii, dobrych książek i seriali.

Zostaw komentarz