TEST: DxRacer Turbo

0

Wygoda przede wszystkim.

Na komfort gry przy biurku wpływa wiele czynników. Nie mniej ważny od profesjonalnej klawiatury i myszy, czy wysokiej jakości słuchawek jest… fotel, na którym siedzimy. DxRacer Turbo powstał z myślą właśnie o graczach lub osobach spędzających długie godziny przed komputerem.

MONTAŻ

Wielkie i ciężkie pudło, które przyniósł kurier, nie zwiastowało niczego dobrego. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po niespełna pół godziny, fotel stał skręcony przy moim biurku. Części nie ma za wiele, dlatego montaż jest prosty i intuicyjny. Każdy, kto chociaż raz w życiu składał większy mebel, powinien sobie poradzić bez większego problemu. Wszelkie ewentualne wątpliwości, które mogą pojawić się podczas montażu, rozwiewa krótka, ale czytelna instrukcja załączona do fotela.

WYKONANIE

Moje pierwsze spostrzeżenie związane było z wagą. DxRacer Turbo jest stosunkowo ciężki – całość waży 26 kilogramów, głównie za sprawą metalowej ramy i podstawy. Duża waga fotela nie stanowi problemu, dopóki nie trzeba wnosić go lub znosić po schodach. Normalnemu przemieszczaniu służą plastikowe kółka powleczone gumą, które chronią panele i parkiet przed zarysowaniem. Spory ciężar ma też tę zaletę, że fotel jest bardziej stabilny.

Tapicerka fotela wykonana jest z dodającej elegancji skóry ekologicznej. Niestety, materiał ten ma też tę wadę, że przykleja się do ciała. Nie muszę chyba tłumaczyć, jak jest to uciążliwe w gorące letnie dni. Jego ogromną zaletą jest natomiast to, że jest odporny na zachlapania. Podłokietniki zrobione są z wytrzymałego tworzywa sztucznego, które wyglądem przypomina włókno węglowe. Wykończenia wykonane są natomiast z plastiku.

ERGONOMIA

DxRacer Turbo imituje fotele kubełkowe. Docenią to przede wszystkim fani motoryzacji, którzy będą mogli poczuć się w nim jak prawdziwi kierowcy rajdowi. Jest wygodny, ponieważ niemalże obejmuje siedzącego, ale jednocześnie dosyć masywny – mierzy 90/63/53 cm. Kubełkowa konstrukcja ma też tę zaletę, że wymusza na siedzącym odpowiednią pozycję.

DxRacer Turbo, dxracer24.pl
DxRacer Turbo, dxracer24.pl

Do fotela dołączone są dwie poduszki – zagłówkowa i lędźwiowa – dodatkowo podnoszące komfort i wygodę. Poduszkę zagłówkową można zamontować na dwa sposoby. Pierwszy polega na nałożeniu jej na zagłówek, z kolei drugi na przeciągnięciu przez znajdujące się w nim otwory gumki ściągającej i zablokowanie jej specjalnym plastikowym uchwytem. Poduszkę lędźwiową można przesuwać wzdłuż pasów mocujących, dostosowując ją do własnych preferencji. Jej obecność ucieszy przede wszystkim osoby cierpiące na bóle dolnych partii pleców.

DxRacer Turbo, dxracer24.pl
DxRacer Turbo, dxracer24.pl

Największą zaletą modelu DxRacer Turbo jest duża funkcjonalność, która idzie w parze z łatwością obsługi. Fotel pozwala na regulację wysokości siedziska i podłokietników oraz stopnia odchylenia oparcia (maksymalnie do 60° w stosunku do siedziska). Możliwe jest też jego swobodne odchylenie. Wszystkie dźwignie i przełączniki znajdują się w zasięgu ręki, dzięki czemu regulacji można dokonać bez konieczności wstawania z fotela.

PODSUMOWANIE

DxRacer Turbo to fotel, który bez wątpienia przypadnie do gustu większości graczy. Kubełkowa konstrukcja, imitująca fotele montowane w samochodach sportowych, gwarantuje odpowiednią pozycję w trakcie pracy i wygodę, z kolei duża liczba opcji regulacji i poduszki wyraźnie podnoszą komfort użytkowania. Uwagę zwracają również cechy drugorzędne, takie jak nieniszczące paneli i parkietu gumowe kółka, czy odporna na zalania tapicerka wykonana ze skóry ekologicznej.

Niestety, wszystkie te niewątpliwe zalety mają swoją cenę – DxRacer Turbo kosztuje blisko 1000 złotych. Jak na fotel wykonany prawie w całości z tworzyw sztucznych, to dosyć drogo. Prawdopodobnie za drogo dla większości graczy. Drugą istotną wadę stanowi chwalona przeze mnie wcześniej tapicerka, która w cieplejsze dni będzie nieprzyjemnie kleić się do skóry.


Werdykt

  • Wykonanie
    9
  • Ergonomia
    9
  • Montaż
    10
  • Cena
    4
Podsumowanie

Stylowy i wygodny DxRacer Turbo to wymarzony fotel dla gracza. Niestety, wysoka cena sprawi, że dla większości pozostanie nieosiągalny.

80%
80
Dobra
Dawid Sych

Od dziecka zapalony pecetowiec, a od niedawna konsolowy neofita. Kocha rozbudowane gry role-playing z masą statystyk i dziesiątkami okienek, najlepiej izometryczne i w klimacie science-fiction lub post-apo. Alergicznie reaguje na wszelkiej maści sandboksy oraz gry sportowe. Wielbiciel literatury klasycznej i amator dobrych seriali.

Zostaw komentarz