Ten rok jest słaby. Najgorszy okres w historii 8. generacji konsol

0

POPRZEDNIA

A JAK BYŁO WCZEŚNIEJ?

Powiem tak – jest to najgorszy ciąg 7 miesięcy od początku obecnej generacji. Bardzo podobnie było na jej początku, gdyż w 2014, do sierpnia, na rynku obecne były takie gry jak inFamous: Second Son, Dark Souls 2, Child of Light, Wolfenstein: The New Order czy Divinity: Original Sin. Pamiętajmy jednak, że były to początki PlayStation 4 oraz Xboksa One na rynku, gdyż konsole od Sony i Microsoftu debiutowały pod koniec 2013. Był to więc okres eksperymentów i większy nacisk położony został na prezentowanie możliwości obydwu platform.

Dalej było tylko lepiej i przypominam, że uwzględniam gry mające swoje premiery na przestrzeni pierwszych siedmiu miesięcy danego roku. 2015? Dying Light, Life is Strange, Bloodborne, Mortal Kombat X, Project Cars, Wiedźmin 3 i Batman: Arkham Knight. 2016? XCOM2, Firewatch, Layers of Fear, Dark Souls 3, Uncharted 4, Overwatch, Ratchet & Clank oraz Doom. 2017? Resident Evil 7, Halo Wars 2, Horizon: Zero Dawn, Torment: Tides of Numenera, The Legend of Zelda: Breath of the Wild, NieR: Automata, Prey, wraz z Tekkenem 7.

Horizon: Zero Dawn zgarnęło masę nagród za zeszły rok. Podobnie jak Uncharted 4 w 2016 oraz Wiedźmin 3 w 2015.

Mamy więc i przedstawicieli znanych marek oraz produkcje, które niespodziewanie okazały się być kozackie. Co najważniejsze, takich konkretnych growych propozycji było wyjątkowo sporo. Myślę więc, że teraz naprawdę widać jak blado wygląda rynek gier anno domini 2018.

WIĘC JAK ŻYĆ?

Jeżeli chodzi o mnie, to od dawna nie miałem takiego roku, w którym ogrywałbym tak dużo starszych gier. Nowości pojawiały się oczywiście na dysku, zarówno mojej konsoli jak i komputera. Jednak bardzo szybko z niego znikały. Doszło więc do takiej sytuacji, w której najwięcej czasu poświęcałem na takie produkcje jak Rainbow Six: Siege, Destiny 2 czy też Battlefield 1. I to głównie dlatego, że bardzo chętnie zanurzam się w sieciowe funkcje tych tytułów.

Red Dead Redemption 2 narobi sporo zamieszania w tym roku.

Jest to również idealny okres, aby zajrzeć na swoją kupkę wstydu i nadrobić zaległości. Przynajmniej ja tak robię. W końcu udało mi się więc przejść cztery części serii Arkham. W końcu sprawdziłem sobie nowego Hitmana. W końcu miałem też okazję ostatecznie zobaczyć, co do zaoferowania ma Doom, Watch Dogs 2 oraz Dishonored. A teraz jeszcze w moje ręce wpadł Titanfall 2 i bawię się przy nim znakomicie.

2018 może też jeszcze przynieść wiele dobrego i o tym zapomnieć nie można. Na horyzoncie już rysują się takie produkcje jak Red Dead Redemption 2, Spider Man (Łukasz był już nawet na zamkniętym pokazie) czy Battlefield V. Tak naprawdę, najlepsze dopiero przed nami. Miejmy więc nadzieję, że ten rok nie zakończy swojej 365-dniowej warty pod znakiem słowa „rozczarowanie”.

POPRZEDNIA


1 2 3

Gracz od 12 roku życia. Częściej z padem, rzadziej z myszką. Bliżej mu do niebieskiego, niż do zielonego. Zakochany w pudełkowych wersjach gier. Kolekcjoner steelbooków. W wolnych chwilach - kinoman.

Zostaw komentarz