Styczeń 2017 w Ekspert Ceneo

0

Przegląd najciekawszych tekstów miesiąca.

W grudniu dokładnie podsumowaliśmy ubiegły rok, a w ostatnich dniach skupiliśmy uwagę na najbliższych miesiącach. W styczniu nie zabrakło również miejsca na gorące premiery, o których nie omieszkaliśmy napisać. Jedno jest pewne, Japonia to bardzo dobre miejsce do tworzenia świetnych gier wideo. Jeśli natomiast interesują Was nowinki technologiczne, to znajdziecie u nas testy nowych sprzętów Razera i innych producentów.

WYWIADY

Styczeń był niezwykle zalatanym miesiącem, ale na szczęście niektórzy twórcy gier znaleźli dla nas trochę czasu na opowiedzenie o projektach, przy których aktualnie pracują. Dzięki temu poznaliśmy trochę nowych szczegółów o grze Husk, Realpolitiks oraz przybliżyliśmy Wam nowo powstałe studio Blue Sunset Games.

Łukasz Noculak odnośnie Husk: Protagonistą Huska jest Matthew Palmer, zwyczajny mężczyzna w niezwyczajnej sytuacji zmuszony odnaleźć swoją żonę i córkę, po tym jak pociąg, którym podróżowali się wykoleja. Zależy nam na tym, by podkreślić, że nie jest on nikim szczególnym i nie ma specjalnych predyspozycji do tego, by poradzić sobie z sytuacją, w której się znalazł.

Michał Stępień o RealpolitiksRealpolitiks można porównać do takich produkcji jak Cywilizacja czy Europa Universalis, choć oczywiście jest to pewne uproszczenie, bo nasza gra pod paroma względami mocno się wyróżnia.

Paweł Matyjewicz o studiu Blue Sunset GamesCiągle szukamy świeżej krwi i wychodzimy z założenia, że warto dać szansę, bo tak naprawdę to właśnie młodzi twórcy mają najwięcej niesamowitych pomysłów. Ale też nie jesteśmy w branży zupełnie zieleni. Wielu z nas pracowało wcześniej przy fajnych, większych i mniejszych projektach. W sumie wystarczy poszukać, ale wolimy by świadczyły o nas po prostu nasze gry.

PRZEWIDYWANIA NA 2017 ROK

Tak jak pisałem we wstępniaku, w tym miesiącu trochę miejsca poświęciliśmy na wróżenie z fusów, sprawdzając, które premiery growe mogą w 2017 rok przypaść Wam do gustu. Przewertowaliśmy dokładnie listy gier i udało nam się stworzyć teksty poświęcone Najciekawszym grom na Xbox One, PlayStation 4, PC oraz VR. Nie zabrakło również miejsca na gry planszowe i karciane oraz Najciekawsze polskie gry tego roku. Dawid w swoim zestawieniu zwraca uwagę m.in. na ciekawie zapowiadającego się Serial Cleanera:

W Serial Cleaner gracz wciela się w zawodowego czyściciela, który usuwa z miejsca zbrodni ciała ofiar, ślady krwi, narzędzia mordu i wszystkie inne dowody przestępstwa. Sprawa nie jest jednak tak łatwa, jak może się to wydawać, ponieważ protagonista pracuje pod czujnym okiem patrolujących okolicę policjantów. Produkcja studia iFun4All jest wybuchową mieszanką gry akcji z elementami skradanki, która dodatkowo wyróżnia się stylem graficznym inspirowanym estetyką lat 70. XX wieku oraz kultowymi klasykami kina gangsterskiego. Obecnie tytuł oferowany jest w formie wczesnego dostępu.

RetrON – STREFA OLDSCHOOLU

Wszyscy ekscytujemy się najnowszymi premierami, ale cały czas w głowach siedzą nam stare klasyki, o których nigdy nie zapomnimy. W związku z tym postanowiliśmy, że zaczniemy poświęcać więcej miejsca na teksty traktujące o staroszkolnych produkcjach, wydanych na poprzednie generacje konsol i komputerów. Na początek w RetrONie wrzuciliśmy materiały poświęcone grze osadzonej w uniwersum Gwiezdnych Wojen i jednej z odsłon Resident Evil.

Star Wars Jedi Knight: Jedi Academy według DawidaSiła przyciągania Jedi Academy wynikała z faktu, że żadna inna gra, ani wcześniej, ani też później, nie dawała tak rzeczywistej iluzji wcielenia się w Rycerza Jedi. Zapytacie pewnie: „a co z Knights of the Old Republic czy The Force Unleashed”? Zgodzę się, że zarówno pierwszy, jak i drugi z wymienionych tytułów, rozpalał wyobraźnię do czerwoności, ale „Akademia” górowała nad nimi w jednej, ale za to fundamentalnej kwestii, którą był… systemem walki! Tylko tyle i aż tyle.

Resident Evil według mnieHistorię Chrisa Redfielda i Jill Valentine rozpoczynało niesamowicie klimatyczne intro, w którym wystąpili prawdziwi aktorzy. Wtedy było to dla mnie coś całkowicie nowego, dlatego czołówkę oglądałem przy każdej nadarzającej się okazji, zmuszając do tego brata, rodziców i wszystkich kolegów. Jako młody miłośnik horrorów ochoczo przystąpiłem do odkrywania tajemnicy tytułowej rezydencji. Co prawda, z dialogów i notatek wtedy praktycznie nic nie rozumiałem, ale to i tak nie przeszkadzało mi w czytaniu wszystkich dokumentów oraz oglądaniu każdej cut-scenki.

NINTENDO SWITCH

Japoński gigant w końcu ujawnił dodatkowe szczegóły odnośnie nowej konsoli, która zadebiutuje już w marcu bieżącego roku. Dawid w celu jak najlepszego przybliżenia Wam tematu, przygotował podsumowanie konferencji Nintendo:

Nintendo Switch pozwoli na zabawę w trzech trybach: telewizyjnym z konsolą w stacji dokującej, stołowym z ekranem opartym na podpórce i przenośnym z podłączonymi kontrolerami Joy-Con. Czas działania baterii będzie różnił się w zależności od gry, ale mieści się w przedziale od 2,5 do 6,5 godziny. Zabawa będzie możliwa także w trakcie ładowania urządzenia, do którego posłuży port USB typu C. W lokalnej rozgrywce wieloosobowej może uczestniczyć w sumie ośmiu graczy.

… oraz sprawdził, w jakie gry zagramy na Switchu. Jednym z pierwszych tytułów jakie trafią do sprzedaży będzie The Legend of Zelda: Breath of the Wild:

Najnowsza odsłona cyklu wprowadzi do niego sporo zmian, a wśród nich wielki otwarty świat oraz elementy survivalowe. Nie sposób też nie wspomnieć o przepięknej bajkowej grafice, którą okraszona jest gra. The Legend of Zelda: Breath of the Wild zmierza nie tylko na Switch, ale także Wii U. Jako że jest tytułem startowym najnowszej konsoli Nintendo, pojawi się na sklepowych półkach razem z nią.

ZOMBIE JEST WŚRÓD NAS

Premiera siódmej odsłony Resident Evil była nie lada wydarzeniem. Capcom nareszcie zrezygnował z efekciarstwa i postawił na bardziej stonowane klimaty, co zaowocowały świetnymi ocenami wśród recenzentów. Okres premiery gry był również dobrym momentem na zaprezentowanie najciekawszych gier o zombie ostatnich lat, a także sprawdzenie, które odsłony serii były Najgorsze i Najlepsze.

Resident Evil VII: Wielkim atutem Resident Evil 7 jest bez wątpienia kameralna narracja i położenie nacisku na fabułę. Opuszczony dom na odludziu i pomylona rodzinka to klasyka gatunku, żeby nie powiedzieć klisza, ale tutaj sprawdza się wręcz obłędnie. Zawiłości historii gracz poznaje poprzez rozrzucone wszędzie zdjęcia, krótkie notatki, pamiętniki i kasety wideo, które pozwalają na krótką chwilę wcielić się w inną osobę i spojrzeć na wydarzenia z zupełnie nowej perspektywy, vide ekipa telewizyjna z wersji demonstracyjnej.

Najlepsze i Najgorsze –  Resident Evil 4Kolejna ważną zmianą było przeniesienie akcji gry z ulic Raccoon City do hiszpańskiej wioski kontrolowanej przez sektę Los Illuminatos. Główny bohater (powrót Leona S. Kennedy’ego) musiał także stawić czoła kompletnie nowemu zagrożeniu, wynikającemu z wirusa Las Plagas, przejmującego kontrolę nad umysłem ofiary. Przeciwnicy nie byli już bezmyślnymi umarlakami, ale w miarę świadomymi osobnikami, zdolnymi do robienia uników czy opracowywania prostych strategii zastraszania naszego herosa.

RECENZJE

Resident Evil VII nie był jedyną ważną premierą tego miesiąca. Miłośnicy japońskich klimatów mogli zagrać ponadto w rewelacyjną Yakuzę 0 oraz bardzo udanego exclusive’a na PlayStation 4, czyli Gravity Rush 2.

Yakuza 0 to prequel pierwszej części, dlatego może być idealnym startem dla wszystkich osób, nie mających dotychczas styczności z serią. W grze śledzimy losy Kiryu Kazumy i Goro Majimy (weterani cyklu doskonale znają tę dwójkę), których losy przenoszą nas odpowiednio do dzielnic Tokio oraz Osaki. Pierwszy  z bohaterów jest młodym chłopakiem, dopiero zaczynającym swoją karierę w działalności przestępczej. Poznajemy go w dosyć nieprzyjemnych okoliczności, gdy w brutalny sposób pobiera pieniądze od jednego z „klientów”.

Gravity Rush 2PlayStation 4 otrzymało niedawno świetnego exclusive’a, pełnego ciekawych i nowatorskich rozwiązań. Produkcja nie uniknęła błędów, ale w ogólnym rozrachunku nie mają one większego znaczenia. Od gry nie sposób się oderwać, zwłaszcza, że akrobacje Kat pomimo dwudziestu paru godzin rozgrywki, nadal nie przestały mnie fascynować. Tytuł został napakowany po brzegi zawartością, począwszy od misji głównych, poprzez poboczne, a na Wyzwaniach i zabawach społecznościowych kończąc.

Na początku miesiąca do kin trafiła adaptacja filmowa Assassin’s Creed. Opinie o filmie są niezwykle odmienne, ale ja zdecydowanie zaliczam się do przeciwników tego „dzieła”:

Assassin’s Creed w takiej formie nie miał szans na powodzenia. Reżyser kompletnie nie udźwignął tematu, robiąc z niego niestrawną papkę, która zażenuje fanów gry (aczkolwiek oni znajdą trochę smaczków, jak chociażby skok wiary, itp.) i kompletnie zdezorientuje ludzi, nie mających wcześniej styczności z uniwersum wykreowanym przez Ubisoft. Żal tylko, że tak dobrzy aktorzy wzięli udział w popłuczynach, co może ich zrazić do brania innych adaptacji gier (chyba, że w ruch pójdą taczki z dolarami).

TESTY SPRZĘTÓW

Porządny sprzęt to podstawa do przyjemnego grania na komputerze. Dzięki uprzejmości kilku firm, mieliśmy okazję przetestować klawiatury Razera, Logitecha oraz ciekawy monitor iiyamy.

Razer Ornata ChromaPołączenie funkcjonalności klawiatury membranowej i mechanicznej wydaje się być ciekawym rozwiązaniem, ale mam co do niego pewne obawy. Urządzenia z gumowymi przyciskami z racji swojej technologii są znacznie tańsze niż sprzęty z bardziej skomplikowanymi przyciskami. W przypadku recenzowanego modelu mamy do czynienia z gorszymi jakościowo klawiszami, ale i tak płacimy jakbyśmy kupowali klawiaturę mechaniczną. Gdyby cena wyglądała trochę inaczej, wtedy kupno urządzenia miałoby większy sens.

iiyama G-MasterTak samo zauważalna jest różnica pomiędzy rozdzielczością Full HD i 4K. Obraz jest wyraźnie ostrzejszy, a co za tym idzie, przyjemniejszy dla oka. Niestety, aby móc w pełni docenić możliwości recenzowanego urządzenia, trzeba być właścicielem bardzo dobrego sprzętu. Nawet superwydajny układ GeForce GTX 970 Nvidii to absolutne minimum. Wadą monitora jest też to, że ma on dość grube ramki, przez co nie postawimy obok siebie dwóch czy trzech urządzeń.

POZOSTAŁE TEKSTY

 
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz