Sprzęt do streamowania. Jak rozpocząć transmisję gier online

1

Co warto wiedzieć o sprzęcie zaczynając streamowanie?

Streamowanie gier to prosta sprawa – człowiek siada przed komputerem, odpala gierkę, gapi się w kamerę i mówi do ludzi, którzy pojawiają się, by patrzeć, jak robi te wszystkie rzeczy. Albo gada pod nosem, do siebie, bo na kanale jest pusto… To dobry test determinacji i wytrzymałości, bo między uciążliwymi dzieciakami, które wpadają by sprawdzić, czy będą w stanie nas zirytować, a brakiem publiczności, całość potrafi być całkiem frustrująca.

Czasem jednak problemy zaczynają się znacznie wcześniej – na etapie doboru sprzętu, który pozwoli nam streamować gry tak, by całość nie wyglądała jak sałatka wyświetlająca się w piętnastu klatkach na sekundę. W tym artykule spróbujemy przegadać, na co warto zwrócić uwagę, co może się przydać i ułatwić zabawę w budowanie internetowej publiczności. Zacznijmy więc od absolutnych podstaw.

NAJLEPSZA KARTA GRAFICZNA DO STREAMOWANIA

To dość ciekawa sprawa, bo wbrew pozorom karta nie jest tak ważna, jak mogłoby się wydawać. Oczywiście, jeśli chcemy odpalić najnowszego Assassin’s Creed albo przygody Lary, warto uzbroić się w jakąś przyzwoitą kartę, jednak najpopularniejsza obecnie 1060 może spokojnie wystarczyć, jeśli nie zamierzamy chwalić się ustawieniami Ultra w 60 klatkach i 1080p.

Dlaczego? To proste – chociaż karta decyduje o tym, w jakiej jakości streamer będzie oglądał grę, po drodze istnieje jeszcze kilka czynników decydujących o tym, co zobaczy widz. Szczególnie, że wiele osób decyduje się streamować w rozdzielczości 720p lub tylko w 30 a nie 60 klatkach, część więc wizualnych cudów zwyczajnie nigdy nie dotrze do naszego widza.

NAJLEPSZY PROCESOR DO STREAMOWANIA

Tu zaczynają się schody – podczas gdy granie w gry obciąża przede wszystkim kartę graficzną, to procesor określa, jak będzie prezentowało się ich oglądanie. Procesor stanowi mózg całej operacji i jeśli to on z jakiegoś powodu nie będzie się wyrabiać podczas streamowania, nawet najpiękniejszy i najczystszy obraz oglądany przez transmitującego będzie dla widzów sałatką.

Zasada jest prosta i dość logiczna – im lepszą jakość chcemy zagwarantować widzom, tym lepszy musi być mózg naszego komputera. Obliczenia wykonywane na potrzeby streamów potrafią zeżreć znaczny procent zasobów, więc w miarę nowe i5 lub i7 może odegrać sporą rolę w tym, jak zaprezentuje się końcowy obraz. Są co prawda pewne sposoby, by przyoszczędzić zużycie procka, ale kosztują one trochę pieniędzy… i pogadamy o nich później.

NAJLEPSZY MONITOR DO STREAMOWANIA

… a właściwie dwa. Streamując chcesz mieć kontakt z widzami, a dość ciężko to robić, gdy nie widzimy, co do nas piszą. Nie jest to jednak coś, w co musimy pakować olbrzymie pieniądze. Owszem, monitor, na którym gramy będzie tym bardziej przydatny, im lepszą matrycę i odświeżanie posiada, ale drugi ekran musi przede wszystkim działać.

To, czy będzie starszym, bardziej kwadratowym modelem, czy po prostu wyraźnie mniejszym ekranem nie ma znaczenia – ważne jest to, by wyświetlał podgląd streamu w jakości, która pozwoli nam śledzić czat i sprawdzić od czasu do czasu, czy nic się nie zepsuło. Dodatkowo to na tym ekranie będziemy często korzystać z oprogramowania, takiego jak OBS, czy innego programu do streamowania, warto więc, by dało się na nim ustawić wszystko w jasny, czytelny sposób. No i oczywiście – musi posiadać złącze, które pozwoli podłączyć go do karty graficznej… ale to już raczej detal.

NAJLEPSZY MIKROFON DO STREAMOWANIA

Mikrofon to dość ważne narzędzie w arsenale streamera – to od niego w znacznym stopniu zależy, jak słyszany będzie nasz głos. Z jednej strony to oczywista oczywistość, ale z drugiej warto pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim ważne jest to, co i jak „zbiera” nasze urządzenie – przed streamowaniem warto ustawić progi, poniżej i powyżej których mikrofon po prostu nie będzie nagrywał – jeśli w tle będzie więc grało coś wychodzącego poza ten zakres, zostanie usunięte.

To jednak programowa strona problemu, dochodzi też sprzętowa – mikrofony różnią się między sobą między innymi tym, czy rejestrują dźwięk z określonego kierunku, czy z promienia 360 stopni dookoła siebie, a już to potrafi poważnie zmienić nasz głos. Jeśli urządzenie wychwyci mowę odbitą od innych powierzchni (włącznie z monitorem), będzie ona brzmiała inaczej niż głos biegnący tylko i wyłącznie w prostej linii do odbiornika.

Niemal obowiązkową inwestycją jest też filtr, który sprawi, że „wybuchające” głoski (jak p czy b) nie wybuchną za głośno w uchu odbiorcy. Ten tani kawałek wyposażenia zazwyczaj montujemy na samym mikrofonie, nie zajmuje on więc dodatkowo miejsca na biurku, a potrafi bardzo pomóc.

NAJLEPSZA KAMERA DO STREAMOWANIA

Do czego służy kamera nie trzeba chyba nikomu specjalnie tłumaczyć – bez niej umieszczenie naszych pięknych lub niepięknych twarzy na ekranie milionów fanów byłoby raczej niemożliwe, przynajmniej w czasie rzeczywistym. Ludzie lubią widzieć, jak reagujemy na grę (choć są tacy, którzy uważają to za kradzież cennej przestrzeni ekranowej – o nich też warto pamiętać), zajrzeć do pokoju streamera, by pośmiać się z bałaganu u niego (lub niej) albo przyjrzeć się kolekcji pluszaków/figurek/gadżetów czy co tam jeszcze umieścimy w kadrze.

Nie do końca warto rzucać się na bardzo drogie urządzenie, bo choć im droższa kamerka tym zazwyczaj lepsza, to już podstawowe modele dadzą nam to, czego potrzebujemy – przenoszenie obrazu. Wraz z ceną rosną możliwości – urządzenie lepiej działa w gorszym świetle, oferuje wyższą rozdzielczość obrazu czy pozwala wycinać tło (a gołe tło bywa lepsze niż kompletny bałagan). W związku z tym jeśli potrzebujemy przyoszczędzić, dobrze zadbać by tło, na którym działamy było uporządkowane, a żarówki w lampach raczej białe niż żółte, jeśli natomiast chcemy zaszaleć, warto kupić coś naprawdę z górnej półki oraz ekran.

NAJCIEKAWSZE ALTERNATYWNE ROZWIĄZANIA

Pisząc o procesorach wspominaliśmy o alternatywach, czas więc porozmawiać i o nich. Problem ze streamowaniem nowych gier, który może występować, jeżeli nie zainwestowaliśmy milionów w PCta to powstawanie wąskiego gardła na procesorze – o ile obraz po stronie gracza będzie w porządku, o tyle ten wyjściowy już będzie się krztusił i przycinał.

Sposobem na obejście tego problemu jest czasem… użycie drugiego komputera. Korzystając ze specjalnych kart do streamowania (użytecznych też, jeżeli chcemy transmitować materiał z konsoli) możemy przerzucić część obliczeń na drugą maszynę, pozwalając sprzętowi do grania nieco odetchnąć. Co ważne, same obliczenia związane z transmisją nie są tak skomplikowane jak granie w grę, więc o ile drugi komputer (lub laptop) będzie potrzebował przyzwoitego, czterordzeniowego procesora, średnia półka sprawdzi się tu idealnie, a potrafi to być znacznie lepszym rozwiązaniem niż wydawanie paru tysięcy złotych na zbudowanie pojedynczego, przepotężnego komputera.

Artur Cnotalski

Gra od kiedy pamięta. PCtowiec, który nie boi się konsol ani urządzeń przenośnych. Kiedy nie siedzi przy komputerze, prawdopodobnie gra w planszówki lub "papierowe" RPG.

Dyskusja1 komentarz

Zostaw komentarz