Sprawdzamy w boju telefon Vordon RG1

1

Słuchawka do zadań specjalnych.

Kilka lat temu archeologa można było poznać po bojówkach, szpadlu Fiskarsa i telefonie Samsung Solid. Swego czasu i ja byłem dumnym właścicielem tego urządzenia, dlatego z niekłamanym zapałem zabrałem się do testów stworzonego z myślą o sportach wyczynowych i ekstremalnych warunkach telefonu Vordon RG1. Czy urządzenie rzeczywiście jest tak wytrzymałe, jak zachwala je producent?

Vordon_RG1 (3)

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, jest oczywiście obudowa. Nie grzeszy ona może urodą, ale jest naprawdę wytrzymała. Twarda guma chroni urządzenie przed upadkiem z wysokości oraz szkodliwymi skutkami działania wody i pyłu – telefon posiada potwierdzający to certyfikat IP67. Tylna pokrywa z czterema śrubami i specjalną uszczelką zapewnia z kolei bezpieczeństwo pojemnej baterii. Małe „ale” mam natomiast do uszczelki, która znajduje się na spodzie obudowy i chroni porty, ponieważ wymaga ona BARDZO dokładnego dociśnięcia do obudowy. Wystarczy chwila nieuwagi lub nadmierny pośpiech, a telefon pozostanie rozszczelniony i narażony na uszkodzenie. Urządzenie waży niewiele, bo zaledwie 94 gr., kiedy włożymy do niego baterię, waga wzrasta jednak do 186 gr.

Vordon_RG1 (4)

Pozytywnie zaskoczony byłem wytrzymałością telefonu. Poradził sobie z upadkiem na twardą kostkę brukową z wysokości około 1,5 metra, naciskiem rzędu 350 kg (czterokrotnie przejechany samochodem) oraz wielokrotnymi uderzeniami. Intensywne testy wytrzymałościowe nie rozszczelniły urządzenia, natomiast szybka, która chroni wyświetlacz, bez większego problemu oparła się kluczom.

Urządzenie zostało wyposażone w latarkę, baterię o pojemności 4400 mAh z funkcją PowerBanku, pełnowymiarowy port USB, port microUSB i wejście słuchawkowe. Nie zabrakło też funkcji DualSIM i łączności Bluetooth. Ekran jest niewielki i mało czytelny, równie słabo wypada aparat fotograficzny. Nie mam tego jednak za złe Vordonowi RG1, ponieważ nie powstał on z myślą o przeglądaniu multimediów i absolutnie nie można postrzegać go przez pryzmat smartfonów. Mam natomiast zastrzeżenia, co do tego, że urządzenie nie ma w ogóle wbudowanej pamięci – bez karty microSD nie zrobimy nawet jednego zdjęcia, ani nie połączymy się z Internetem. Doskwiera też trochę brak łączności GPS i dostępu do map, które z pewnością przydałyby się amatorom sportów ekstremalnych.

Vordon RG1 to telefon komórkowy, który bez problemu poradzi sobie w trudnych warunkach, czy to podczas pracy w terenie, czy uprawiania sportów wyczynowych. Słaby ekran sprawia, że z pewnością nie zastąpi smarfona, ale może być dla niego doskonałym uzupełnieniem, głównie ze względu na wytrzymałość, pojemną baterię z funkcją PowerBanku i stosunkowo niską cenę. Szkoda tylko, że nie został wyposażony w łączność GPS i mapy, które z pewnością doceniliby sportowcy. Jeżeli potrzebujecie wytrzymałego i funkcjonalnego telefonu, Vordon RG1 z pewnością wart jest uwagi.

Tekst powstał przy współpracy firmy Vordon.

 

Ekspert Ceneo jest portalem skupiającym się na grach i nowych technologiach. Piszemy o ciekawych wydarzeniach na szeroko rozumianym rynku IT. Portal aktualizujemy codziennie, dostarczając najświeższych informacji. Znajdziecie u nas wiadomości, testy oraz recenzje elektroniki użytkowej.

Dyskusja1 komentarz

  1. Kupilem sugerujac sie testem. Na razie przezyl upadek z 5 pietra i akurat do misy z zaprawa i dziala dalej. Ale najlepsze to, ze laduje nim drugi telefon

Zostaw komentarz