Rambo mówi pass, czyli shootery, które nie wybaczają błędów

0

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

PLAYERUNKNOWN’S BATTLEGROUNDS

Moja ulubiona gra typu battle royale i prawdopodobnie najpopularniejsza gra w tym zestawieniu. PUBG wygrywa u mnie z innymi przedstawicielami tego popularnego gatunku właśnie tym, że stawia na nieco bardziej realistyczną formę starć, w których trzeba brać pod uwagę naprawdę wiele aspektów pola walki.

W Playerunknown’s Battlegrounds początki są naprawdę trudne i sukcesem staje się już dostanie do ostatniej 50 żywych graczy. Wymiana ognia wymaga tutaj odpowiedniego operowania bronią, a może się okazać, że to również nie wystarczy, gdy nasz arsenał nie jest uzupełniony o odpowiednie modyfikacje. Zresztą, każdą pukawką operuje się tu tak naprawdę inaczej i może minąć też sporo czasu, zanim odnajdziemy taką, która leży nam najbardziej.

Główną rolę zdają się tutaj odgrywać celowniki optyczne, gdyż biorąc pod uwagę rozmiar mapy i ilość graczy, bardzo często starcia prowadzone są na sporą odległość. Gdzieś po drugiej stronie ekranu jest więc gracz, który ma optykę z solidnym przybliżeniem, a my – ze swoim marnym kolimatorem – będziemy mogli patrzeć tylko jak nasz pasek życia maleje z każdym przyjętym na klatę pociskiem. Zresztą, może się też okazać, że dobry celownik nas nie uratuje, gdy nie posiadamy umiejętności odpowiedniego panowania nad odrzutem i kontroli nad trajektorią lotu pocisków.

Nie mniej istotne jest opanowanie zdolności odnalezienia się w terenie. Kilka pierwszych rund trzeba więc poświęcić na zapoznanie się z dostępnymi mapami, aby w dalszej perspektywie, wiedzieć kiedy wyskoczyć z samolotu i gdzie wylądować. Pod uwagę trzeba też brać naprawdę dużą ilość scenariuszy, gdyż nigdy nie wiadomo, gdzie pojawi się wrogi gracz. Trzeba spodziewać się, że w każdej chwili i z każdej strony ktoś może nas mieć właśnie na muszce.

A jak to bywa w przypadku gier battle royale, dostępny obszar mapy z każdą chwilą maleje, więc wprost proporcjonalnie do postępowania strefy, rośnie szansa na napotkanie wrogiego gracza. Wszystkie decyzje trzeba więc podejmować na szybko i naprawdę dobrze trzeba rozplanować w jaki sposób przebiegało będzie plądrowanie mapy z rozrzuconego po niej ekwipunku.

Oczywiście, są też tryby rozgrywki w których działać możemy w dwu- i czteroosbowych drużynach. Tutaj natomiast najbardziej liczy się już współpraca i odpowiednie rozdzielanie znalezionych dóbr. Trzeba trzymać się stosunkowo blisko i poruszać się naprawdę mądrze, bo w każdej chwili możemy natrafić na lepiej zorganizowany team, który wypunktuje wszystkie braki naszego. Więcej szczegółów możecie poznać z naszej recenzji pierwszej wersji gry.

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

1 2 3 4 5 6

Gracz od 12 roku życia. Częściej z padem, rzadziej z myszką. Bliżej mu do niebieskiego, niż do zielonego. Zakochany w pudełkowych wersjach gier. Kolekcjoner steelbooków. W wolnych chwilach - kinoman.

Comments are closed.