Quo Vadis, Diablo?

0

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

TITAN QUEST

Znany też jako „jakim cudem ta gra wciąż żyje?!” twór THQ przez lata był odrobinę nowszą alternatywą dla Diablo II, a choć wydawca-matka gry upadła, Titan Quest nigdy nie zniknął ze świadomości graczy, a co pewien czas staje się (nawet w miarę atrakcyjnym) dodatkiem do różnych promocji i paczek.

Ta prowadząca nas przez Antyk i wszystkie jego mitologiczne wytwory gra to znak, jak Hack’n’Slashe wyglądały kiedyś i karma dla wszystkich złaknionych nostalgicznych (a czasem wręcz antycznych) rozwiązań. Titan Quest jest stosunkowo prosty, lecz jednocześnie tak rozbudowany, że potrafi dostarczyć dziesiątki godzin zabawy. Reedycja wyprodukowana przez THQ Nordic trochę przystosowała grę do dzisiejszych realiów, ale nie oszukujmy się, jeśli Diablo III jest już stare, to Titan Quest jest na krawędzi rozsypania się w pył.

PATH OF EXILE

Tego samego nie można jednak powiedzieć o drugim ważnym (jeśli nie: najważniejszym) konkurencie marki Blizzarda: darmowym Path of Exile od Grinding Gear Games. Podobnie jak wiele innych tytułów, także PoE starało się z początku nie odbiegać od tego, za co gracze kochali Diablo II, ale przez lata od wydania (a mówimy o obecnie pięcioletnim tytule) znalazło swoją własną, oryginalną drogę.

Grinding Gear Games wstrzeliło się z premierą swojego tytułu idealnie – ponad rok po premierze Diablo III entuzjazm wielu fanów serii zdołał już przygasnąć, szczególnie po problemach takich, jak Dom Aukcyjny czy brak porządnej zawartości końcowej, pozwalającej zająć się czymś konkretnym po przejściu fabuły, która w Hack’n’Slashach nigdy nie jest przecież najważniejsza.

Kiedy Blizzard naprawił wreszcie problemy ze swoją grą i zaczął na nowo czarować odbiorców, Path of Exile miało już bazę graczy i fanów, z którą mogło pójść w swoją stronę, stale aktualizując i rozbudowując stopniowo coraz mocniej odróżniającą się produkcję. Jako tytuł stworzony przez „hardkorowych” graczy oferowało i oferuje po dziś dzień dużo mroczniejszy i poważniejszy klimat, niż wyraźnie kreskówkowe Diablo.

GRIM DAWN

A jeśli już jesteśmy przy ponurości i mroku, obie te rzeczy aż w nadmiarze oferuje Grim Dawn, nieco świeższa i mocno rozbudowana produkcja, która całkiem mocno chwyciła fanów Hack’n’Slashy za serca.

Nie oferuje ona zbyt wiele od strony fabuły, ale pozostaje ciekawym i przede wszystkim bardzo bogatym w zawartość tytułem, który także próbuje oczarować fanów Diablo II. Grim Dawn ma zaledwie dwa lata, ale już doczekał się rozbudowy o dodatek-DLC i wszystko wskazuje na to, że gra pozostaje żywa i przyciąga fanów. Patrząc, że podobnie jak Path of Exile jest ona produktem mniejszego studia, jest to coś, co warto chwalić.

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

1 2 3
Artur Cnotalski

Gra od kiedy pamięta. PCtowiec, który nie boi się konsol ani urządzeń przenośnych. Kiedy nie siedzi przy komputerze, prawdopodobnie gra w planszówki lub "papierowe" RPG.

Zostaw komentarz