Quo Vadis, Diablo?

0

Patrzymy w kryształową kulę, szukamy diabłów.

  NASTĘPNA 

Seria Diablo od samego początku wyrosła na legendę, ale trzecia część ma problemy z dorośnięciem do ideału, jakim w oczach wielu były dwie poprzednie. Nawet mimo całkiem solidnego dodatku Reaper of Souls i nieustającej fali ulepszeń mało kto widzi w niej godnego następcę. Po wydaniu na konsolach Diablo III znajduje teraz nowe (kolejne?) życie na Switchu, gdzie, jak się okazuje, pasuje niemal idealnie, i choć chcę poświęcić kilka słów temu fantastycznemu portowi, większość tekstu będzie raczej patrzeniem w przyszłość i na boki, by zastanowić się, co jeszcze z Diablo może się stać.

Na dobry początek jednak: Switch. Platforma Nintendo ma magiczną właściwość dodawania uroku niemal wszystkiemu co się na niej ukaże i trzeba przyznać, w przypadku Diablo III naprawdę zrobiła kawał dobrej roboty. Choć ani w trybie przenośnym ani zadokowanym nie dostaniemy tu gry w 1080p, w żaden sposób nie rzutuje to na przyjemność czerpaną z siekania zastępów potworów. Obraz na handheldzie jest wyraźny i ostry, a nieco kreskówkowy styl graficzny wydaje się wręcz stworzony pod Switcha.

Gra otrzymała parę drobnych bonusów – możemy między innymi używać symbolu Triforce przy portrecie naszej postaci, a Switch jako jedyna platforma dostanie możliwość grania przez LAN bez łączenia się z siecią – w sam raz na długie podróże lub granie ze znajomymi w knajpie lub na działce. Niestety, gdy na Gamescomie rozmawialiśmy z twórcami Diablo IIII o możliwej implementacji tego samego systemu na innych konsolach i PC, nabrali oni wody w usta i nie chcieli się niczym pochwalić.

Spójrzmy jednak na konkurencję Diablo i porozmawiajmy o tym, jak wpływa ona na markę o dzielnych pogromcach potworów (i diabołów), bo od czasów, gdy Hack’n’Slash Blizzarda rządził niepodzielnie trochę się zdążyło zmienić.

  NASTĘPNA 

1 2 3
Artur Cnotalski

Gra od kiedy pamięta. PCtowiec, który nie boi się konsol ani urządzeń przenośnych. Kiedy nie siedzi przy komputerze, prawdopodobnie gra w planszówki lub "papierowe" RPG.

Zostaw komentarz