Przeciwpancerny, ładuj! Czyli Tanks okiem Eksperta

0

Kiedy w World of Tanks osiągnąłeś już wszystko, a kusi Cię by pograć w „czołgi” bez komputera powinieneś koniecznie sprawdzić Tanks!

Tanks to dziecko, pochodzącej z antypodów, firmy Gale Force Nine. Jest to sprytne wykorzystanie mechaniki X-wing i zaadaptowanie jej do realiów bitew pancernych drugiej wojny światowej. W grze przyjdzie nam dowodzić oddziałem liczącym od jednego do nawet sześciu czy siedmiu maszyn. W chwili obecnej możemy stanąć po stronie największych potęg, które prowadziły działania podczas drugiej wojny światowej, czyli USA, Wielkiej Brytanii, ZSRR oraz Niemiec.

Szkoła młodego pancerniaka

W zestawie podstawowym do Tanks otrzymujemy podstawowe materiały do rozegrania szybkiej gry we dwie osoby. W zgrabnym pudełku czeka na nas sporo kartonowo-plastikowego dobra. Podstawa to, jak zawsze w tego typu grach, modele. Znajdziemy tu dwa amerykańskie Shermany (w wersji z armatą 75 lub 76 mm) i jedną niemiecką Panterę (lub JagdPanterę). Obydwie maszyny wymagają samodzielnego sklejenia i ewentualnego malowania. Ewentualnego, ponieważ plastik, z których je wykonano jest barwiony i spokojnie rozróżnimy obie strony starcia. Czołgi oddano dość wiernie w skali 1/100, znanej również jako 15 mm. Nieprzypadkowo, ponieważ firma-matka Gale Force Nine, czyli nowozelandzki Battlefront to wydawca „dużych” gier bitewnych z rodziny Flames of War, które korzystają z tej samej skali.

tanks-zawartosc
Zawartość pudełka powoduje, że jest w nim dość ciasno. Za: tanks.gf9games.com

Same potężne, pancerne maszyny jednak nie wystarczą nam do gry. Potrzebujemy również instrukcji, która ma zaledwie 20 stron, kart na których znajdują się statystyki naszych czołgów, rozmaitych znaczników, specjalnej strzałki-linijki do mierzenia zasięgu ruchu oraz zestawu 12 kostek sześciościennych (po 6 dla Amerykanów i Niemców). Ponadto w zestawie znajduje się talia 32 kart uszkodzeń krytycznych i 6 kartonowych elementów terenu – dwa lasy i cztery budynki. Niestety tereny dostarczane z grą są dwuwymiarowe, niemniej wystarczają do rozegrania pierwszych potyczek. Z czasem warto by jednak zaopatrzyć się w pełnoprawne, trójwymiarowe makiety, które z pewnością wzbogacą wartość wizualną naszych pól bitew.

Ile biegów ma francuski czołg?

Mimo,  że francuskich czołgów w grze nie uświadczymy, to manewrowanie jest jednym z kluczowych aspektów rozgrywki. W Tanks obydwaj gracze tworzą swoje plutony wydając określoną ilość punktów na maszyny i ich ulepszenia, czy załogę. Następnie kolejno rozstawiają po jednym elemencie terenu na obszarze kwadratu o boku 90 cm, który będzie polem bitwy. Później przychodzi pora na wystawienie swoich maszyn. Tu przydaje się już znajomość czterech statystyk, które opisują nasze czołgi. Od lewej mamy kolejno: inicjatywę, atak, obronę i ilość punktów uszkodzeń. Inicjatywa odpowiada za kolejność w jakiej poruszamy nasze pancerne potwory, atak wskazuje na ilość kostek, którymi rzucamy w momencie strzelania do wroga, zaś obrona to ilość kości, którymi bronimy się przed ostrzałem. Po utracie wszystkich punktów uszkodzeń nasz czołg nie nadaje się już do walki i pozostawia na stole malowniczo płonący wrak. Gdy już wystawimy nasze maszyny pozostaje nam przystąpić do zmagań.

tanks
Ile Shermanów potrzeba, aby upolować jedną Panterę? Za: tanks.gf9games.com

Weterani X-winga zapewne już zauważyli podobieństwa między zmaganiami kosmicznych myśliwców, a pojedynkami stalowych puszek na polach drugiej wojny światowej. Jednak, rozpoczynając od fazy ruchu, przez fazę ostrzału opisywane przeze mnie Tanks różni się dość znacznie od swojego kosmicznego pierwowzoru. Nie uświadczymy tu fazy planowania, gdzie wybieraliśmy poszczególne manewry. Bardzo dobrze, ponieważ nasze maszyny w każdej chwili mogą się zatrzymać, a prędkość znacząco wpływa na skuteczność ostrzału. Po prostu walka niemal 50-tonowym, radzieckim monstrum z 1944 roku to zupełnie inna para gąsienic niż latanie Incomem T-65 X-Wing w odległej galaktyce.

Podobnie jak w X-Wingu jako pierwsze poruszają się pojazdy o najmniejszej inicjatywie, a strzelają jako ostatnie. Jednak nawet czołg, który został zniszczony nim miał okazję wypalić ma szansę na ostatni strzał. Dzięki temu rozgrywka jest dużo bardziej emocjonująca. Armaty naszych puszek mają nieograniczony zasięg ograniczony jedynie przez widoczność. Właśnie dlatego najlepszym przyjacielem czołgisty, chcącego przeżyć na polu bitwy, jest szybkość. Każda z naszych maszyn może ruszyć się do dwóch razy, a te szybsze – nawet do trzech. Ilość wykonanych ruchów oznaczana jest za pomocą specjalnego żetonu i ma wpływ, jak wspomniałem wyżej na celność naszą i przeciwnika. Spytacie dlaczego? Otóż maszyny z końca wojny były dopiero powoli wyposażane w pierwsze stabilizatory luf, dzięki czemu mogły prowadzić w miarę celny ogień w trakcie ruchu, a im szybciej się poruszały, tym bardziej utrudnione było celowanie. To nie współczesny Leopard 2A5, gdzie można przewieźć kufel piwa na lufie przez cały poligon. Ale wracając do ostrzału: każdy czołg do strzelania używa tylu kości, ile wskazuje ilość jego ataku (chyba, że strzela z bliska, a najlepiej w bok przeciwnika). Trafienie to wrzucenie 4 lub więcej. Każda 6 to trafienie krytyczne. Po wyrzuceniu trafień przechodzimy do obrony. Gracz, którego czołg został ostrzelany, bierze tyle kostek, ile wynosi jego wartość obrony (od 0 do 2). Mało, prawda? Do tego dostaje kolejne kostki za szybkość własną, szybkość przeciwnika i ewentualną zasłonę. Po rozpatrzeniu ostrzału każdy z graczy może usiłować naprawić swoje maszyny.

tanks-gra
Dwóch na jednego? Biedni Amerykanie. Za: tanks.gf9games.com

Ładny był czołg, taki amerykański

Jak wcześniej wspomniałem, do boju możemy poprowadzić maszyny czterech zaangażowanych w działania w Europie nacji. Czołgi różnią się od siebie nie tylko poszczególnymi statystykami, ale również zasadami specjalnymi (jak szybki, czy ciężki). Wpływa to również na ich koszt punktowy oraz na rodzaj ulepszeń jakie mogą otrzymać. Oprócz różnych podstawowych ulepszeń, takich jak dodatkowe płyty pancerza możemy naszym załogantom zafundować na przykład odwagę w płynie. Ponadto w naszą maszyną może dowodzić jeden ze znanych asów pancernych, m.in. Wittmann czy Kolobanow. Ja czekam na Janka Kosa i resztę załogi. Wszystkie te szczegóły sprawiają, że gra każdą z frakcji, a nawet poszczególnymi maszynami może się znacznie różnić od siebie. Amerykanie wyposażają wszystkie swoje czołgi w stabilizatory, dzięki czemu prowadzą celniejszy ostrzał w trakcie ruchu (przeciwnik dostaje kostkę obrony mniej, niż wynikałoby to z prędkości czołgu strzelającego), Sowieci lepiej strzelają w grupie, a Niemcy mogą zamiast naprawiania czołgów wykonać dodatkowy ruch.

Tanks to gra o zasadach bardzo prostych do opanowania lecz wystarczająco skomplikowana, aby sprawiała frajdę przez długi czas. Jest to na pewno świetna propozycja dla wszystkich fanów wojsk pancernych, szczególnie tych z okresu 1939-1945. Zasady oddają realia wystarczająco dobrze by nie spowalniać gry, a starcia maszyn są szybkie i dynamiczne. Trzeba zaznaczyć również, że gra posiada całą masę zestawów dodatkowych, a na horyzoncie już majaczy charakterystyczna wieżyczka Tygrysa dla Niemców i M10 dla Amerykanów. Warto również wspomnieć, że polski dystrybutor gry, firma Wargamer.pl zamierza wydać Tanks w polskiej wersji językowej i poszukuje wsparcia na polskiej platformie crowdfundingowej Wspieram.to

Werdykt

  • Grywalność
    9
  • Klimat
    9
  • Mechanika
    8
  • Estetyka
    8
  • Jakość
    10
  • Regrywalność
    9
  • Ocena użytkowników (0 głosów)
    0
    Your Rating:
Podsumowanie

Tanks to świetna, prosta gra z czołgami w roli głównej. Świetne połączenie modelarstwa z rozgrywką gdzieś pomiędzy grą planszową, a pełnoprawną grą bitewną. Dla fanów 2 Wojny Światowej to obowiązkowa pozycja.

88%
88
Bardzo dobra

Miłośnik gier planszowych, bitewnych i RPG, znawca figurek z całego świata. Specjalista od militariów oraz zakamarków archeologii i historii. Jeśli masz swoje zdanie, (nie chwal się) on ma zawsze lepsze.

Zostaw komentarz