PlayStation VR – ostateczne starcie

0

Do trzech razy sztuka.

Gdy pierwszy raz miałem okazję przetestować PlayStation VR, byłem zachwycony. Co prawda, miałem parę uwag, ale w ogólnym rozrachunku gogle zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Podczas kolejnego pokazu nie było już tak kolorowo, o czym nie omieszkałem wspomnieć w poprzednim tekście poświęconym temu urządzeniu. Na szczęście, w trakcie tegorocznej edycji Warsaw Games Week spróbowałem swoich sił w Resident Evil VII oraz DriveClub. Już wtedy wiedziałem, że będę chciał dłużej pobyć z goglami i dzięki uprzejmości Sony miałem ku temu okazję. Od premiery sprzętu minął miesiąc, dlatego nie ma sensu pisać specjalistycznego testu, gdyż o PlayStation VR powiedziano w Internecie już praktycznie wszystko. Postanowiłem zatem podzielić się swoimi przemyśleniami, zaznaczając zalety oraz wady nowej zabawki japońskiego giganta. Jeśli natomiast ciekawi Was moja opinia na temat gier dostosowanych do wirtualnej rzeczywistości, zachęcam do zerknięcia w zbiorczą recenzję, która kilka dni temu trafiła na łamy portalu.

Wewnętrzna część gogli.
Wewnętrzna część gogli.

PlayStation VR nie jest urządzeniem wybitnym, ale zdecydowanie nie należy go przekreślać (co zresztą sam zrobiłem jakiś czas temu). Gogle zdecydowanie zyskują, gdy możemy skorzystać z nich na spokojnie, w domowym zaciszu, w miejscu, które znamy i wiemy, że machając rękoma nic nie zniszczymy. Jednocześnie, podczas osobistego podłączania, zdałem sobie sprawę z iloma kablami mamy do czynienia. Z „serca” urządzenia sterczy aż sześć przewodów, wychodzących do konsoli, gogli oraz telewizora. Plątanina kabli trochę przeraża, ale z pewnością nie dało się tego zrobić w inny sposób. Na szczęście montaż PS VR był dziecinnie prosty i szybki. Przejrzysta instrukcja dokładnie tłumaczy „co i jak”, dzięki czemu nawet największy laik poradzi sobie z zadaniem. Co ciekawe, po podłączeniu wszystkiego jak należy, od razu możemy przejść do grania. System automatycznie wczytuje oprogramowanie, odciążając użytkowników od skomplikowanego procesu instalacyjnego. Zdecydowanie działa to lepiej niż w konkurencyjnym HTC Vive oraz Oculus Rift.

CENTRUM DOMOWEJ ROZRYWKI

W domu z gogli korzystałem już po kupnie PlayStation 4 Pro, dzięki czemu mogłem sprawdzić całą moc gogli. Oprawa graficzna na PS VR pozostawia wiele do życzenia, ale najnowszy model konsoli doskonale radzi sobie z tym problemem. Oczywiście, nie należy oczekiwać niesamowitego skoku jakościowego, ale delikatnego podkręcenia tekstur, zwiększenia ostrości i płynności oraz pozbycia się brzydkiej pikselozy. Dlatego, jeśli ktoś planuje kupno konsoli w pakiecie z goglami wirtualnej rzeczywistości, to zdecydowanie powinien zainwestować w PS4 Pro. Grając na poprzednim modelu także można czerpać masę przyjemności, ale lepsza, bardziej wyrazista grafika zawsze jest przyjemniejsza dla oczu. Zwłaszcza, że te są umieszczone bezpośrednio przed dwoma ekranikami.

Dzięki tym przyciskom dopasowujemy gogle do twarzy.
Dzięki tym przyciskom dopasowujemy gogle do twarzy.

W końcu miałem również okazję przetestować tryb kinowy, w którym możemy oglądać filmy, bądź przeglądać zdjęcia. Rozwiązanie to działa też z plikami nieprzystosowanymi do wirtualnej rzeczywistości. W takim przypadku, mamy przed oczami wielki ekran, wyświetlający wybrane przez nas klipy. Obraz co prawda nie grzeszy ostrością, ale i tak korzystanie z niego może być naprawdę przyjemne. Po podłączeniu słuchawek całkowicie odcinamy się od świata zewnętrznego, co sprawia, że możemy w pełni wsiąknąć w świat filmu. Jeśli jednak chcielibyście sprawdzić, jak wyglądają materiały nagrane w 360°, możecie ściągnąć darmową aplikację Littlstar, umożliwiającą obejrzenie kilku pokazówek. Jedno jest pewne, na goglach VR zdecydowanie skorzysta branża pornograficzna, idealnie dostosowująca się do standardów nowych technologii. Warto także dodać, że podczas korzystania z trybu kinowego można grać w normalne gry, niedostosowane do VR. Spróbowałem w taki sposób sprawdzić Rise of the Tomb Raider – wrażenia były całkiem niezłe, jednakże podczas dynamicznych starć z przeciwnikami miewałem zawroty głowy.

ZAWSZE W CENTRUM UWAGI

Największą zagwozdką jest dla mnie brak dołączanej kamerki do zestawu z PlayStation VR, zwłaszcza, że bez niej gogle są całkowicie bezużyteczne. Fakt, że dzięki temu cena urządzenia wygląda o wiele atrakcyjniej, ale i tak nie zmienia to faktu, że było to niewiarygodnie dziwne posunięcie. A skoro już jestem przy kamerce, to od razu zaznaczę, że ta bezproblemowo współpracuje z PS VR. Niezależnie od oświetlenia (może być nawet całkowita ciemność), oba sprzęty wzajemnie się odczytują, unikając jakichkolwiek opóźnień lub przekłamań. Podobnie wygląda sprawa z PlayStation Move. Po ich kalibracji, kamerka praktycznie nigdy nie gubi tropu, pod warunkiem, że machamy rękoma w obrębie jej pola widzenia. Podczas rozgrywki niejednokrotnie, nieświadomie odwracałem ciało tyłem do kamerki, przez co kontrolery delikatnie zaczynały wariować. Wystarczyło w tym momencie wcisnąć przycisk „Options”, żeby wyśrodkować obraz, a to wszystko bez przerywania zabawy.

W sporą ilość gier można grać za pomocą DualShocka, ale wiele pozycji wymaga dwóch kontrolerów Move.
W sporą ilość gier można grać za pomocą DualShocka, ale wiele pozycji wymaga dwóch kontrolerów Move.

Gogle wydają się być masywne, ale po umieszczeniu ich na głowie, praktycznie w ogóle nie odczuwamy ich ciężaru. Dosyć mocno przeszkadzała mi jedynie opaska, która trochę zbyt mocno uciskała na czaszkę. Brakowało mi w tym miejscu jakiejś blokady, uniemożliwiającej dalszego napierania plastiku na głowę. Ponadto urządzenie trochę zbyt mocno napiera na nos, ale szybko można do tego przywyknąć. Przeszkadzają natomiast parujące soczewki, które co jakiś czas musiałem przecierać dołączaną do zestawu ściereczką. Po odpowiednim przygotowaniu, można śmiało przystąpić do zabawy.

WERDYKT

PlayStation VR to najtańsze (tak zaawansowane) gogle wirtualnej rzeczywistości, jakie możemy kupić w tym momencie. Sony musiało z tego powodu iść na trochę kompromisów, przez co najbardziej ucierpiała oprawa wizualna. Po kilkudniowym testowaniu, stwierdzam jednak, że nie jest ona na tyle zła, żeby całkowicie zrezygnować z PS VR. Grafika bywa nierówna, ale niektóre produkcje momentami prezentują się naprawdę okazale. Sukces urządzenia zależy w głównej mierze od tytułów, jakie będą na niego tworzone. Jeżeli producent dobrze wesprze swoją zabawkę i zachęci innych developerów do tworzenia gier VR, to możemy być spokojni o przyszłość gogli. Czasami warto oderwać się od szarej rzeczywistości, a najlepszym na to sposobem może być wkroczenie do wirtualnych światów. PlayStation VR w tym przypadku spełnia swoje zadanie wręcz bezbłędnie.

Sprzęt do testów dostarczyła firma PlayStation Polska, za co serdecznie dziękujemy!

 

Werdykt

  • Wykonanie
    9.5
  • Komfort grania
    8.5
  • Grafika w grach
    6.5
  • Funkcjonalność
    8.5
  • Cena/jakość
    8.5
  • Ocena użytkowników (0 głosów)
    0
    Your Rating:
Podsumowanie

PlayStation VR to interesujące urządzenie, które nie jest pozbawione wad. Jednocześnie są to najlepsze gogle wirtualnej rzeczywistości obecnie dostępne w sprzedaży, których cena jest adekwatna do jakości.

83%
83
Awesome
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz