Night City i okolice – czego spodziewać się po Cyberpunku 2077?

0

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

NIGHT CITY

Akcja gry osadzona będzie w Night City – wielkiej metropolii, która zdaje się ciągnąć w nieskończoność i być wiecznie skąpana w świetle neonów. Zgodnie z konwencją świata, miasto ma być mroczne, przytłaczające i ponure, nawet jeśli przy okazji jest wielkie i imponujące. Zajmująca znaczną część przestrzeni między San Francisco a Los Angeles aglomeracja powstała dzięki szalenie ambitnemu milionerowi i została nazwana jego nazwiskiem – Night.

W Night City dzieje się wszystko, od wojen gangów, przez wojny korporacji, aż po eksplozje kieszonkowych głowic jądrowych. Ta ostatnia, przedstawiona w jednej z oddzielających drugą od trzeciej edycji książek ma zresztą, wedle słów Pondsmitha, stanowić bazę dla wydarzeń w grze – mając do dyspozycji olbrzymią, oczyszczoną przez głowicę jądrową parcelę po siedzibie Arasaki, jednej z megakorporacji oraz jej sąsiedztwo Czerwoni mogą wstawić to praktycznie co chcą.

A wiemy już, że zamierzają wstawić dużo – Cyberpunk ma być projektem większym od ostatniego Wiedźmina, zarówno pod względem skali świata jak i pracującego nad grą zespołu, można więc spodziewać się, że labirynt ulic i szklanych wież naprawdę będzie zdawał się ciągnąć w nieskończoność.

W grze nie powinno jednak zabraknąć pewnych szczególnych, charakterystycznych miejsc, jak klub Afterlife zlokalizowany w dawnym zakładzie pogrzebowym, podzielony na trzy sekcje, z których każda jest nieco mroczniejsza od poprzedniej. Co ciekawe, choć lokal wypełniają profesjonalni żołnierze, najemnicy i mordercy, a główną rozrywką jest bicie się po twarzach, nie dochodzi tu do zbyt wielu zabójstw – Afterlife to miejsce dla profesjonalistów, gdzie nikt nie robi do swojego gniazda.

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

 

1 2 3 4 5 6
Artur Cnotalski

Gra od kiedy pamięta. PCtowiec, który nie boi się konsol ani urządzeń przenośnych. Kiedy nie siedzi przy komputerze, prawdopodobnie gra w planszówki lub "papierowe" RPG.

Zostaw komentarz