Najbardziej przerażające gry ostatniego roku

0

Aż strach się bać.

Chociaż ostatni rok nie był zbyt urodzajny dla horrorów, pojawiło się kilka tytułów, które przyprawiały o ciarki na plecach. Na poniższe zestawienie składa się sześć najbardziej przerażających moim zdaniem gier ostatnich dwunastu miesięcy. Zdecydowałem się na pominięcie odświeżonych wersji produkcji, takich jak Deadlight: Director’s Cut, czy Resident Evil 0 HD, i skupienie się wyłącznie na tytułach oryginalnych.

Syndrome

Horror sci-fi, którego akcja toczy się na pokładzie dryfującego w przestrzeni kosmicznej statku naukowo-badawczego SPS Valkenburg. Protagonista wybudza się ze snu kriogenicznego i ku swemu przerażeniu odkrywa, że reszta załogi nie żyje. Ktokolwiek lub cokolwiek ich zabiło, nadal znajduje się na statku. Mimo że gracz ma dostęp do broni ręcznej i palnej, do której amunicji jest jak na lekarstwo, Syndrome stawia głównie na przekradanie się za plecami wrogów i unikanie walki zawsze, kiedy jest to możliwe.

Premiera: 6.10.2016
Platformy: PC
Recenzja Eksperta Ceneo: NIE

Doom

Może i Doom nie zalicza się do klasycznych horrorów, ale trudno wyobrazić sobie to zestawienie bez niego. Placówka naukowo-badawcza UAC na Marsie pada ofiarą piekielnej inwazji. Zadaniem gracza jest stawienie czoła demonom i skopanie im tyłków. Chociaż Doom jest krwawą strzelanką nastawioną na bezpardonową i krwawą akcję, ma wiele momentów, które potrafią przyprawić o ciarki na plecach.

Premiera: 13.05.2016
Platformy: PC, Xbox One, PlayStation 4
Recenzja Eksperta Ceneo: TAK

Stasis

Przedstawiciel rzadkiego podgatunku izometrycznych przygodówek. Jako John Maracheck, który budzi się ze snu kriogenicznego na opuszczonej jednostce naukowo-badawczej, próbujemy odnaleźć rodzinę i wydostać się ze śmiertelnej pułapki jaką stał się statek. Stasis chwalone jest za przejmującą narrację, niezwykle klimatyczną oprawę audiowizualną i mechanikę „point and click” w stylu retro.

Premiera (w Polsce): 14.04.2016
Platformy: PC
Recenzja Eksperta Ceneo: TAK


1 2
Dawid Sych

Od dziecka zapalony pecetowiec, a od niedawna konsolowy neofita. Kocha rozbudowane gry role-playing z masą statystyk i dziesiątkami okienek, najlepiej izometryczne i w klimacie science-fiction lub post-apo. Alergicznie reaguje na wszelkiej maści sandboksy oraz gry sportowe. Wielbiciel literatury klasycznej i amator dobrych seriali.

Zostaw komentarz