MEGA TEST: Batmobil, Mad Max i Monster Truck, czyli jaką deskorolkę elektryczną wybrać

0

Można powiedzieć, że w końcu nadeszła wiosna. Czas kiedy masz ochotę zacząć biegać, jeździć na rowerze, rolkach lub podejmować inne aktywności fizyczne. Niektórzy chcą poczuć wiatr we włosach, dosiadając stalowego rumaka lub chociaż stalowego kucyka jak np. Vespa. A co jeśli połączyć zamiłowanie do technologii, prędkości i chęci fizycznego wyżycia się na powietrzu? Odpowiedzią mogą być deskorolki elektryczne.

  NASTĘPNA 

Jakiś czas temu pomyślałem, że fajnie byłoby dojeżdżać do pracy na elektrycznym pojeździe. Zimą jeżdżę na snowboardzie, więc chcąc realizować podobne hobby latem, wybrałem właśnie deskorolkę elektryczną. Wydatek na taki sprzęt jest spory. Nie dziwię się więc reakcji mojej żony, kiedy przy kolacji nasz siedmioletni syn nagle rzucił: „Mmm dobra kanapka… A ja będę na quadzie jeździł a tata sobie chce kupić deskę za 2 i pół tysiąca”. No ale są różne możliwości finansowania, więc…

Mam ok. 7 km tras rowerowych w drodze do biura. Co prawda połowa z nich to kostka brukowa zatem wybór sprzętu mam utrudniony. Podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami z testów, jakie udało mi się zrealizować. Dla wyjaśnienia – jestem laikiem – nie jeździłem wcześniej ani na longboardzie ani nawet na „fiszce”. Dlatego tekst dotyczy raczej moich odczuć, co do jazdy i używania danej deski niż jej ściśle technicznej specyfikacji. Nie za bardzo ma dla mnie znaczenie czy deska będzie osiągała prędkość 42 km/h, czy 35, albo czy moc silnika to 350W czy 700W. Oczywiście to są jakieś wyznaczniki, ale amatorowi i tak niewiele powiedzą.

Oceniam więc deski według następujących kryteriów:

• Łatwość nauki jazdy

• Jazda na różnych nawierzchniach

• FUN (ogólna frajda). Czynnik, który trudno określić, ale jak jedziesz i cieszysz się jak mały Kazio po dużym piwie, to właśnie jest to.

  NASTĘPNA 

WERDYKT: Przydatność w dojazdach do pracy

  • KOOWHEEL ONYX G3
    7
  • AIRWHEEL M3
    7
  • TESLABOARDS EXTREME
    8
  • Ocena użytkowników (0 głosów)
    0
    Your Rating:
Podsumowanie

W ocenie końcowej kierowałem się kwestią podstawową tego testu – jak dana deskorolka sprawdzi się w dojazdach do pracy na moim przykładzie. Kiedy już udało się opanować podstawy jazdy i nacieszyć „snowboardowaniem” bez śniegu, przyszedł czas na refleksję: czy dam radę tym sprzętem codziennie dotrzeć do biura? W dwóch pierwszych przypadkach okazało się, że na dłuższą metę albo wysiądą mi kostki, albo uszkodzi się deska. W trzecim przypadku dojazd był fantastyczny ale problemem okazały się gabaryty deski i brak możliwości zmiany środka transportu w razie deszczu (a przynajmniej mocno utrudniona zmiana), podobnie jak jazda windą w biurowcu. Stąd oceny nie są maksymalne dla żadnej z ocenianych deskorolek, nawet jeśli jazda była świetną zabawą.

73%
73
WERDYKT
1 2 3 4 5
Sławomir Kwiecień

Pasjonat nowych technologii. Gracz (klasyczne erpegi, planszówki, konsola), czytacz i kinoman szeroko pojętej tematyki SF.

Zostaw komentarz