Kule naprawdę nie imają się Nathana Drake’a

0

Bo Uncharted to prawdziwa, klasyczna przygoda.

Wygląda na to, że legendarny growy awanturnik, Nathan Drake odziedziczył po Indianie Jonesie coś więcej niż niezłomny pęd za przygodą – ma także równie dużo szczęścia co Indy! Jak donosi na Twitterze animator Naughty Dog, Jonathan Cooper, Nathan nigdy nie obrywa wystrzelonymi przez wrogów kulami… aż do momentu, gdy będzie za późno.


Według Coopera (którego słowa potwierdziła scenarzystka serii Amy Hennig) czerwony ekran, który pojawia się, gdy Nathan znajduje się pod intensywnym ostrzałem to sygnał, że szczęście naszego łotra się kończy, a jedna z nadlatujących kul ma szansę zakończyć też jego życie. Do tego czasu jednak Drake pozostaje nietknięty. To dość ciekawe wytłumaczenie, wyglądające znacznie ciekawiej, niż „Nathan jest kuzynem Wolverine’a”. Co Wy na to? Jeśli nie graliście jeszcze w Uncharted, mogą Was zainteresować nasze recenzje: Uncharted 4 oraz Zaginionego Dziedzictwa.

Artur Cnotalski

Gra od kiedy pamięta. PCtowiec, który nie boi się konsol ani urządzeń przenośnych. Kiedy nie siedzi przy komputerze, prawdopodobnie gra w planszówki lub "papierowe" RPG.

Zostaw komentarz