Krótko o Sunless Skies

0

Minirecenzja gry studia Failbetter Games.

Niezależne londyńskie studio już przy okazji premiery Sunless Sea udowodniło, że cechuje się ogromną wrażliwością i pieczołowitością podczas tworzenia swoich gier. Poprzednia odsłona mogła być jednak dla wielu graczy trochę nieprzystępna, dlatego w kontynuacji postanowiono naprawić błędy poprzednika. Rozgrywka w Sunless Skies została znacząco rozbudowana o nowe elementy, a interfejs jest teraz o wiele bardziej przejrzysty. Oprawa wizualna bazuje na podobnej stylistyce, lecz ma więcej szczegółów i została lepiej zrealizowana. Podniebne ruiny miast prezentują się olśniewająco.

Ciężko jest określić, jaki dokładnie gatunek reprezentuje Sunless Skies, ponieważ twórcy nie ograniczali się w rozbudowywaniu rozgrywki. Znajdziemy tu więc zarówno elementy charakterystyczne dla strategii, gier RPG, a nawet przygodówek czy gier paragrafowych. Sporą część czasu poświęcamy na zwiedzanie świata gry za pomocą latającej lokomotywy. Po drodze zdobywamy łupy oraz walczymy w czasie rzeczywistym z przeciwnikami. W międzyczasie odkrywamy kolejne tajemnice oraz odwiedzamy masę lokacji, w których powiększamy załogę o nowych członków, prowadzimy interesy i podejmujemy trudne decyzje moralne.

Kup gry na PC – znajdź coś dla siebie
Gry na PS4 znajdziesz najtaniej na Ceneo.pl
Ogromny wybór gier na Nintendo Switch

Sunless Skies nie jest typową rozrywkową produkcją, przy której można się zrelaksować po ciężkim dniu pracy. Historia przygotowana przez Failbetter Games angażuje od samego początku i zmusza do głębszych przemyśleń, często podejmując filozoficzne tematy. To gra, która przetestuje wrażliwość swoich fanów, a jednocześnie dostarczy im wymagającą rozgrywkę, czyhającą na ich błąd. Inspiracją do tworzenia settingu były dzieła takich artystów jak H.G. Wells czy C.S. Lewis, co samo w sobie jest dowodem na to, że nie mamy do czynienia z typowym popcorniakiem, a trochę ambitniejszym dziełem.

Grę do recenzji dostarczyła firma GOG.com, za co serdecznie dziękuję.


„Krótko o…” to seria poświęcona minirecenzjom mniej popularnych tytułów oraz rozszerzeniom do gier, dla których nie starczyło czasu na szersze opisanie.


Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz