Krótko o Flashback: 25th Anniversary

1

Minirecenzja odświeżonej wersji kultowej gry Flashback.

Pamiętam jak w wieku sześciu (może siedmiu) lat, miałem po raz pierwszy styczność z grą Flashback. Oprawa wizualna oraz animacje głównego bohatera kompletnie rozwaliły mnie na łopatki. Dlatego tym bardziej cieszę się, że po ponad dwudziestu pięciu latach studio Anuman Interactive, które lata temu wchłonęło Microids (twórców oryginału), postanowiło powrócić do tego hitu. Główny trzon rozgrywki pozostał nienaruszony, producent nie próbował wprowadzać żadnych nowych, zbędnych mechanik do rozgrywki, modyfikować zagadek logicznych, ani kombinować przy etapach zręcznościowych.

Zamiast tego, Anuman Interactive przygotowało remaster wręcz idealny, który z szacunkiem odnosi się do oryginalnego dzieła. Po zakupie Flashback: 25th Anniversary możecie grać w niego jak na Amidze – z pikselową oprawą wizualną i bez żadnych wspomagaczy. Jest to świetne rozwiązanie dla starszych graczy, którzy za dzieciaka mieli okazję ogrywać ten tytuł. Jeśli jednak nie kręcą was piksele, to twórcy przygotowali kilka filtrów zmiękczających, które znacząco poprawiają jakość oprawy wizualnej. Ponadto, znacząco poprawiono brzmienie udźwiękowienia oraz wprowadzono możliwość cofania czasu. Tytuł jest dosyć mocno wymagający, dzięki czemu możemy delikatnie ułatwić sobie drogę do finału.

Kup gry na PC – znajdź coś dla siebie
Gry na PS4 znajdziesz najtaniej na Ceneo.pl
Ogromny wybór gier na Nintendo Switch

Flashback: 25th Anniversary pojawił się znienacka i od razu skradł moje serce. Ogrywanie tego tytułu było fantastyczną podrożą w przeszłość, tyle, że w nowym, lepszym wydaniu. Warto wspomnieć, że pomiędzy jakością grafiki można przeskakiwać w dowolnym momencie, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby raz grać w wersji zremasterowanej, a raz w oryginalnej.

Grę do recenzji dostarczyła firma GOG.com, za co serdecznie dziękuję.


„Krótko o…” to seria poświęcona minirecenzjom mniej popularnych tytułów oraz rozszerzeniom do gier, dla których nie starczyło czasu na szersze opisanie.

Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Dyskusja1 komentarz

Zostaw komentarz