Kratos i syn – odkupienie mordercy?

0

Co się stało z naszym bogiem mordu?

  NASTĘPNA 

Kratos powraca po długiej przerwie… w krainie nordyckich mitów. Seria nie robi resetu, nie zapomina o swoich dotychczasowych odsłonach, ale przygoda Boga Wojny zaczyna się trochę na nowo – na północy założył rodzinę i spłodził syna, który, jak dowiadujemy się z materiałów przedpremierowych stracił przed rozpoczęciem najnowszej gry matkę. Takie decyzje musiały odcisnąć swój ślad, nawet na zgorzkniałym i zmęczonym wojną greckim herosie.

Od premiery pierwszej części gry minęło już 13 lat. To może nie rekordowy, jak na naszą branżę czas, ale gracze, którzy są z Kratosem od początku zdążyli się już zestarzeć. Oglądali po drodze, jak facet zamordował jednego boga i zajął jego miejsce, wywrócił Olimp (i okolice) do góry nogami, skakał w czasie, by uratować samego siebie przed śmiercią… bez powstrzymywania asteroid u boku Bruce’a Willisa już raczej by nic większego nie osiągnął. Przyszedł czas przemian, a gdy nie wiadomo co najlepiej zmienić, należy zmienić wszystko.

W tym właśnie kierunku poszli twórcy, a Cory Barlog, główny reżyser gry z SIE Santa Monica Studio tłumaczy, że to przemiana ery. Nie przeskoczyliśmy do świata wikingów, a do czasów przed nastaniem ery żeglarzy i grabieżców, punktu, gdy nordyccy bogowie chodzili jeszcze po Ziemi. Podczas zabawy będziemy mogli ponoć odwiedzić co najmniej kilka z dziewięciu krain ze skandynawskiej mitologii, a po drodze nie obędzie się, jak pokazują trailery, bez obcinania głów gościom zamkniętych w drzewach i gadania z wielkimi wężami.

To wszystko to jednak zmiany kosmetyczne – podmianka dekoracji, służąca odświeżeniu nieco serii. Bardziej ciekawe są zabiegi mające nieco przybliżyć nas do Kratosa. Zanim przejdziemy do najważniejszego, Atreusa, warto zwrócić uwagę na ten najbardziej dosłowny, jakim jest przysunięcie kamery.

Zmiana perspektywy mocno działa na to, jak odbieramy pewne rzeczy: w nowej grze wszystko, co robi Bóg Wojny będzie trochę bliżej, bo wydarzenia oglądamy teraz zza pleców Kratosa – mamy mniejszą kontrolę nad polem bitwy, ale ta zmiana dystansu pomoże poczuć się bliżej akcji. Świat stanie się trochę bardziej trójwymiarowy, bo nie będziemy musieli już odbiegać, by zobaczyć rzeczy położone znacznie wyżej od bohatera.

  NASTĘPNA 

 
1 2 3 4
Artur Cnotalski

Gra od kiedy pamięta. PCtowiec, który nie boi się konsol ani urządzeń przenośnych. Kiedy nie siedzi przy komputerze, prawdopodobnie gra w planszówki lub "papierowe" RPG.

Zostaw komentarz