Ken Follett podbija pecety. Recenzja Filarów Ziemi

0

Czy gra dorówna popularnością serialowi?

Zaliczam się do grona wielbicieli przygodówek studia Daedalic Entertainment, nieważne czy chodzi o popularną Deponię, czy gry na licencji Das Schwarze Auge. We wszystkie grywam chętnie, dlatego z wielkim zapałem zabrałem się za recenzję Filarów Ziemi na podstawie powieści o tym samym tytule autorstwa brytyjskiego pisarza Kena Folletta. Część z was pamięta pewnie popularny miniserial z 2010 roku – czy „gradaptacja” ma szansę na powtórzenie jego wielkiego sukcesu? Przekonajmy się!

FILARY ZIEMI

Osią fabuły Filarów Ziemi są dzieje budowy katedry w Kingsbridge w południowej Anglii. Akcja gry toczy się na przestrzeni XII w. W historii Anglii jest to czas, kiedy w kraju panują anarchia i wojna domowa wywołane zatonięciem Białego Statku z następcą tronu na pokładzie. Budowa świątyni stanowi tło także dla innych wątków powieści, a co za tym idzie, gry takich jak życie prostych ludzi w średniowiecznej Anglii czy walka o władzę w wyższych sferach. Każdy, kto czytał książkę, wie doskonale o czym mowa.

Nie lada gratkę dla wielbicieli pióra Folletta będzie stanowił fakt, że dzięki eksploracji, podejmowanym podczas gry decyzjom oraz wybieranym opcjom dialogowym, gracze będą mogli wpływać na bieg wydarzeń znanych z kart powieści. Nie spodziewajcie się jednak żadnych drastycznych zmian, które przenicują powieść. Filary Ziemi podzielone zostały na trzy księgi. Każda księga składa się z siedmiu rozdziałów. Na premierę gry twórcy udostępnili jedynie pierwszą, której początek przypada na narodziny syna i śmierć żony Toma Budowniczego, a koniec na rozpoczęcie budowy monumentalnej katedry w Kingsbridge. Bohaterami poszczególnych rozdziałów są Tom Budowniczy, przeor Philip i półsierota Jack.

INTERAKTYWNY FILM

Nieprzypadkowo przywołałem we wstępie Deponię i gry na licencji Das Schwarze Auge – kiedy zobaczyłem pierwsze materiały z Filarów Ziemi spodziewałem się podobnej przygodówki z gatunku point and click. Faktycznie, gradaptacja powieści Folletta jest przygodówką, ale bardzo prostą i całkowicie podporządkowaną fabule. Dużo bliżej niż do Deponii jest jej na przykład do interaktywnych seriali studia Telltale Games czy Life is Strange francuskiego studia Dontnod. Jeżeli spodziewaliście się gimnastyki szarych komórek, możecie srodze się zawieść. Filary Ziemi kładą nacisk głównie na eksplorację i dialogi z napotkanymi postaciami. Zbieranie przedmiotów i używanie ich w konkretnych sytuacjach stanowi drobny procent aktywności, w których uczestniczą bohaterowie. Mnie ta forma nie przeszkadza.

Twórcom gradaptacji na pewno należą się słowa pochwały za warstwę wizualną i ścieżkę dźwiękową Filarów Ziemi. Na oprawę graficzną składa się w sumie 200 ręcznie rysowanych rycin, za oprawę audio odpowiada natomiast praska orkiestra FILMharmonic. Aktorzy głosowi również spisali się dobrze. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy lubi rysunkową grafikę, ale w mojej opinii do przygodówek point and click pasuje ona jak ulał. Sądzę też, że w tym przypadku doskonale oddaje atmosferę powieści. Gdybym miał coś zarzucić Filarom Ziemi, to brak równowagi pomiędzy poszczególnymi rozdziałami – pierwszy jest relatywnie długi, a każdy kolejny coraz krótszy. Przejście pierwszej księgi zajęło mi 5 godzin.

DLA KOGO?

Filary Ziemi od studia Daedalic Entertainment to gra przeznaczona zarówno dla zagorzałych wielbicieli powieści i fanów serialu z 2010 roku, jak również amatorów prostych interaktywnych seriali-przygodówek z gatunku point and click, którzy z twórczością Kena Folletta nie mieli wcześniej styczności. Raczej nie wróżę gradaptacji tak wielkiej popularności, jak serialowi, ale trzeba wziąć poprawkę na to, że kierowana jest ona do węższego grona odbiorców. Dla mnie pierwsza księga Filarów Ziemi była wspaniałą przygodą i z niekłamaną przyjemnością sięgnę też po drugą i trzecią.

P.S. Nakładem Wydawnictwa Techland Filary Ziemi ukażą się w Polsce w specjalnej Edycji Kingsbridge, w skład której wejdą: gra, fragment nowej powieści Kena Folletta „Słup Ognia”, zakładka do książki z motywami z Filarów Ziemi oraz cyfrowa ścieżka dźwiękowa z gry. Cena wydania to zaledwie 79,90 zł.

Grę do testów dostarczyła firma Techland Wydawnictwo, za co serdecznie dziękujemy!

 

Werdykt

  • Fabuła i klimat
    8
  • Grafika
    8
  • Dźwięk
    8
  • Dopracowanie
    7
  • Grywalność
    8
  • Ocena użytkowników (0 głosów)
    0
    Your Rating:
Podsumowanie

Filary Ziemi to przygodówka nie tylko dla wielbicieli pióra Kena Folletta i fanów serialu, ale także amatorów prostych przygodówek z gatunku point and click. Wielka szkoda, że w dniu premiery zagramy tylko i wyłącznie w pierwszą księgę.

78%
78
Dobry
Dawid Sych

Indiana Jones i nerd w jednym. Zawsze wszystko wie i zawsze we wszystkim ma rację, więc lepiej nie wchodzić z nim w polemikę. Amator nowych technologii, dobrych książek i seriali.

Zostaw komentarz