Jak zdobyć szacun na rejonie, czyli recenzja gry planszowej Blok Ekipa

1

W sam raz na dziki melanż.

Niedawno nakładem wydawnictwa MDR ukazała się kolejna gra inspirowana serialem animowanym Blok Ekipa autorstwa Bartosza Walaszka. Szacun na rejonie to szalona mieszanka karcianki i planszówki, której bohaterami są trzej nierozłączni kumple (jak trzy nierozłączne paski na dresie), Spejson, Walo i Wojtas. Tak jak w serialu, chłopaki muszą zdrowo się nakombinować, żeby zdobyć kasę na dziki melanż.

TORBA ZE STONKI UPCHNIĘTA PO BRZEGI

Niewielkie pudełko mieści instrukcję, planszę, pięć pionków (Spejson, Wojtas, Walo, Cieślak i Straż Miejska), 110 kart Towary, 40 kart Wykrywacz Lamusów, 18 kart Lamusy, 92 żetony Zły, które pełnią rolę pieniędzy, oraz 30 żetonów szacunku (Melanż na ławce, Solaris i Speluno Club). Wszystkie elementy, poza plastikowymi podstawkami pionków, są wykonane z tektury. Rysunki, które zdobią karty i żetony, wyróżnia charakterystyczna, nonszalancka kreska doskonale znana fanom pokręconej kreskówki.

Plansza do gry w pełnej okazałości
Plansza do gry w pełnej okazałości

Zarówno karty, jak i żetony, cechuje staranne wykonanie. Znajdujące się na nich informacje są czytelne. Co więcej, poszczególne żetony i karty różnią się wielkością oraz kształtem, dzięki czemu pomyłka praktycznie nie wchodzi w grę. Po rozegraniu kilku partii poszczególne elementy nie zdradzają śladów zużycia, ale pamiętajcie, że to karton, więc prędzej czy później zacznie się niszczyć, dlatego warto rozważyć zakup koszulek, które spowolnią ten proces.

KSIĘGA ULICY

Celem gry jest zdobycie jak największego szacunu na rejonie. Każda partia składa się z tylu tur, ilu jest graczy, a każda tura podzielona jest na pięć etapów: krojenie lamusa, zdobywanie towarów, hola, hola, będzie kontrola, kupowanie szacunu oraz przekazanie postaci. Szacun na rejonie przeznaczony jest dla minimum trzech i maksimum pięciu graczy. Co na temat zasad mówi Księga Ulicy ?

Szacun na rejonie to rzecz najważniejsza
Szacun na rejonie to rzecz najważniejsza

Pierwszy etap polega na wyłożeniu na środek karty Lamus i wyciąganiu przez graczy po karcie Wykrywacz Lamusów do chwili, w której jeden zauważy taką samą twarz na kartach Lamus i Wykrywacz Lamusów, a następnie wykrzyknie: „lamus”. Kroi wtedy lamusa, zabiera jego kartę i zdobywa znajdującą się na niej liczbę punków szacunu. W drugim etapie gracze zbierają towary, czy to kupując je w ciemno ze stosu kart, czy obstawiając dowolną kwotę na wybrane karty spośród czterech wyłożonych na stół. Jeżeli kilku graczy interesuje się tą samą kartą, muszą o nią zawalczyć. Robi się to przy pomocy kart Wykrywacz Lamusów – kto pierwszy zauważy parę lamusów i wykrzyknie: „lamus” lub dwie karty, które posiadają jeden kolor, i przyklepie pierwszy kartę towaru dłonią, wygrywa. Towary, zarówno legalne, jak i nielegalne, zbiera się do pary, ponieważ tylko wtedy można na nich zarobić. Kiedy gracz powie „pas”, kolejka przechodzi na kolejnego.

Walka o towary może być zacięta
Walka o towary może być zacięta

Na trzecim etapie do gry dołącza gracz pełniący rolę Straży Miejskiej. Reszta układa po obu stronach pionka przynajmniej po jednej parze pasujących towarów. Straż Miejska podchodzi do każdego z graczy i sprawdza jedną z dwóch toreb z towarami. Funkcjonariusze mogą też odstąpić od rewizji, jeżeli zostaną odpowiednio przekupieni lub sami podejmą taką decyzję. W przypadku, kiedy Straż Miejska wskaże torbę z nielegalnymi towarami, konfiskuje wszystkie znajdujące się w niej rzeczy, gracz nie może też spieniężyć towarów, które chował w drugiej torbie. W sytuacji, gdy funkcjonariusze nie znajdą nielegalnych przedmiotów, płacą graczowi sumę wskazaną na kartach. Następnie gracz spienięża wszystkie zadeklarowane towary w banku.

Hola, hola, będzie kontrola!
Hola, hola, będzie kontrola!

Etap czwarty polega na wydawaniu zarobionych pieniędzy na aktywności zwiększające szacun na rejonie. Do wyboru są melanż na ławce, zaliczenie Solaris i dzika impreza w klubie Speluno. Liczba żetonów jest ograniczona, dlatego kto pierwszy, ten lepszy. Piąty etap to czas wymiany postaci. Gracze przekazują pionki i karty Wykrywacz Lamusów swoim sąsiadom, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Zanim gra dobiegnie końca, każdy gracz musi raz wcielić się w każdego bohatera i w Straż Miejską. Kiedy to nastąpi, wszyscy sumują zdobyte przez siebie punkty.

BEZ PRZYPAŁU

Zasady rządzące rozgrywką nie są skomplikowane, ale ja i moi znajomi zgadzamy się co do tego, że kilka z nich można różnie rozumieć. Winę za to ponosi instrukcja do gry, która nie dość dokładnie opisuje niektóre reguły. Uważam też, że napis „gra planszowa” na pudełku jest mylący. Pionki i tekturowa plansza, na której kładzie się karty, to za mało, żeby Blok Ekipa: Szacun na rejonie mogła być nazwana planszówką. To raczej karcianka z elementami gry planszowej.

Za zarobione pieniądze kupujemy szacun
Za zarobione pieniądze kupujemy szacun

Mimo wszystkich wymienionych wyżej zastrzeżeń, uważam, że Szacun na rejonie to tytuł, który doskonale nadaje się na imprezę. Po pierwsze, ponieważ wymusza nieustanne interakcje pomiędzy graczami, czy to podczas krojenia lamusów, pozyskiwania towarów, czy kontroli Straży Miejskiej. Po drugie, dlatego że rozgrywka jest różnorodna i daje sporo frajdy. Szkoda tylko, że Towary są tak mało zróżnicowane – nawet po przetasowaniu na stole często pojawiały się te same karty. Odpowiada mi też to, że jest relatywnie krótka (45 minut), dzięki czemu nie nuży i można do niej przysiąść z doskoku.

Karta Rudy Konfident pozwala Straży Miejskiej przejrzeć karty wybranego gracza
Karta Rudy Konfident pozwala Straży Miejskiej przejrzeć karty wybranego gracza

Blok Ekipa: Szacun na rejonie tkwi mocno w klimacie serialu animowanego Bartosza Walaszka i jest to według mnie jej największy atut. Jeżeli z niecierpliwością wyczekujecie nowego odcinka przygód chłopaków z Grochowa, tytuł na pewno przyniesie Wam sporo frajdy. Nie oznacza to jednak, że pozostali nie będą czerpali przyjemności z rozgrywki. Wręcz przeciwnie! Grałem ze znajomymi, którzy nie przepadają za niewybrednym humorem, który króluje w serialu, a i tak bawili się całkiem nieźle.

SZACUN NA REJONIE

Chociaż Blok Ekipa: Szacun na rejonie nie jest grą pozbawioną wad, to koniec końców uważam, że jest to tytuł godny uwagi. Rozgrywka jest relatywnie krótka, ale różnorodna. Wymusza interakcje pomiędzy graczami i robi to w najlepszy możliwy sposób, ponieważ z humorem, dzięki czemu zachęca do większej liczby podejść. Tytuł czerpie garściami z serialu animowanego Bartosza Walaszka, przez co stanowi nie lada gratkę dla fanów. Ważne jest jednak to, że przyjemność z gry będą czerpali również ci, którzy nie przepadają za przygodami trójki przyjaciół. Jeżeli poszukujecie przystępnej i zabawnej gry na imprezę, Blok Ekipa: Szacun na rejonie może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Egzemplarz do recenzji dostarczyła firma MDR, za co serdecznie dziękujemy!


Werdykt

  • Grywalność
    7.5
  • Klimat
    8
  • Mechanika
    8
  • Estetyka
    7
  • Wykonanie
    8
  • Regrywalność
    6
  • Ocena użytkowników (0 głosów)
    0
    Your Rating:
Podsumowanie

Blok Ekipa: Szacun na rejonie to gra, która doskonale sprawdzi się na imprezie. Rozgrywka jest stosunkowo krótka, ale różnorodna i angażująca. Zasady mogą wydawać się czasem niejasne, nie przesłania to jednak ogólnego pozytywnego wrażenia. Chociaż najwięcej przyjemności z rozgrywki czerpali będą fani serialu, pozostali też nie powinni narzekać na brak wrażeń.

74%
74
Dobra
Dawid Sych

Indiana Jones i nerd w jednym. Zawsze wszystko wie i zawsze we wszystkim ma rację, więc lepiej nie wchodzić z nim w polemikę. Amator nowych technologii, dobrych książek i seriali.

Dyskusja1 komentarz

  1. Zasady tej gry sa beznadziejne. Nie wiadomo chocby czy pieniadze sa rozroznialne czy nie. Czy jak cos kosztuje 2 zł to czy można za to zapłacić dając 2 x 1 zł? Jeśli można to po co definiować, że 12 zł = 5 zł + 2 x 2 zł + 3 x 1 zł? A jezeli nie mozna to trzeba to jasno napisac. Poza tym co w przypadku kiedy straz miejska nie ma juz zadnych pieniedzy a skonfiskowała torbe z legalnymi towarami? Dodatkowo nie wiadomo jak następuje przekupstwo strazy miejskiej? Przed wyborem torby, po wyborze torby? Czy robi sie to raz czy mozna podbijac stawke? Nic nie jest wyjasnione. W obstawianiu towarow nie ma nic napisane o tym czy mozna sie przebijac czy nie. W ogole obstawianie czegokolwiek za wiecej niz 2 zl sie praktycznie nie oplaca. Jak dla mnie to ktos stwierdzil, ze gra musi miec „krojenie lamusów”, „straż miejską”, „melanże” i „piwo dzik” a dopiero potem zaczął myśleć jak to połączyć w grę, czego efektem jest dosyć nieprzemyślana i mierna planszówka. Nie mówiąc już o tym, że rozgrywka (zwlaszcza dla 3 graczy) kończy się szybciej niż przeczytanie niejasnej instrukcji do gry. Zgodnie z instrukcją nie mozna sobie nawet pionka wybrac jak sie gra na 3 osoby tylko musi byc Spejson i Walo. To cale krojenie lamusów to zabawa porównywalną z karcianą „wojną”, czyli czymś co może bawić maksymalnie 5-latka. Jak dla mnie kupno tej gry to pieniadze wyrzucone w błoto.

Zostaw komentarz