Gry, a wojna w Wietnamie, czyli wirtualny obraz tego konfliktu

0

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

AKTY BESTIALSTWA (SHELLSHOCK NAM ‘67)

Wojna w Wietnamie to także konflikt, który na kartach historii rysuje się jako jeden z bardziej kontrowersyjnych. Obydwie strony darzyły się wyjątkową nienawiścią, co przekładało się na wiele zdarzeń, które niewiele miały wspólnego z rozporządzeniami konwencji genewskiej. Zarówno z jednej i z drugiej strony, żołnierze trafiający do niewoli musieli liczyć się z tym, że – delikatnie mówiąc – lekko mieć nie będą. Egzekucje i tortury w Wietnamie były zwyczajnie na porządku dziennym. Najgorzej jednak miała oczywiście ludność cywilna. Często dochodziło do sytuacji, w których jedną wioskę potrafili splądrować zarówno Amerykanie jak i Wietnamczycy. I w obydwu przypadkach argumentowane było to „współpracą z wrogiem”.

O ten temat bardzo mocno zahaczyła produkcja Guerilla Games z 2004 roku, czyli Shellshock Nam ‘67. Sam tytuł nawiązuje do zespołu stresu pourazowego, którego ofiarami bardzo często padają właśnie żołnierze, w skutek traumatycznych przeżyć na wojnie. I zdecydowanie nie ma w tej kwestii przypadku – dzieło holendrów bardzo mocno skupia się na brutalnym przedstawieniu wojny Wietnamskiej.

Na ekranie dosłownie latają kończyny, a sama rozgrywka przeplatana jest przerywnikami filmowymi, w których raz na własne oczy oglądamy jak żołnierz Viet Congu szlachtuje maczetą naszego dowódcę, by jeszcze chwilę później zobaczyć jednego z naszych kompanów, dokonującego brutalnej egzekucji na poddającym się oficerze NVA (czyli, Armii Północnego Wietnamu). Są też sceny tortur, są sceny egzekucji na ludności cywilnej… W niektórych momentach staje się to co prawda mocno groteskowe, ale nie można odmówić Guerilla Games, że starało się przedstawić tę brudną stronę tego konfliktu.

Trzeba też wspomnieć o tym, że nawet przerywniki między misjami, w których można było przejść się po obozie amerykanów, również stroniły od grzeczności. Naszego żołnierza mogliśmy naszprycować narkotykami, aby poprawić jego skuteczność w walce, a istniała też możliwość skorzystania z usług oferowanych przez okoliczny burdel. Nie było to zresztą przerysowane – weterani z Wietnamu często przywozili ze sobą do kraju uzależnienie od dragów oraz choroby weneryczne.

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

 
1 2 3 4 5 6

Gracz od 12 roku życia. Częściej z padem, rzadziej z myszką. Bliżej mu do niebieskiego, niż do zielonego. Zakochany w pudełkowych wersjach gier. Kolekcjoner steelbooków. W wolnych chwilach - kinoman.

Zostaw komentarz