Games with Gold vs PlayStation Plus – listopad 2017

0

Kto wygrał w tym miesiącu?

Rozpiski udostępnione przez Microsoft i Sony zazwyczaj wywołują w mediach społecznościowych drobne sprzeczki pomiędzy graczami, którzy bronią swoich ulubionych wydawców. Czasami bywa też tak, że ujawnione gry są na tyle słabe, że nawet najwierniejsi fani nie są w stanie powstrzymać się od wyrażenia niezadowolenia. Sprawdźmy, jak sytuacja wygląda w tym miesiącu!

gwg

Ubiegły miesiąc była dla Games with Gold wyjątkowo nijaki. Co prawda, otrzymaliśmy całkiem interesujące tytuły, ale właściwie żaden z nich nie był atrakcyjny dla szerszego grona odbiorców. Tym razem Microsoft w przypadku Xboksa One postawił na sprawdzone produkcje znanych producentów. Pierwszą grą, która została udostępniona w listopadzie była najnowsza odsłona Trackmanii o podtytule Turbo.

Uwielbiam tę serię, więc w tym przypadku będę mało obiektywny, ale chyba nie skłamię zbyt mocno jeśli powiem, że jest to najlepsza gra ze wszystkich dzisiaj omawianych (łącznie z PlayStation Plus). W połowie miesiąca na miejsce produkcji Ubisoftu wskoczy przygodówka Tales from the Borderlands od studia Telltale Games, będąca jedną z lepszych w dorobku tego developera. Warto natomiast dodać, że tytuł kilka miesięcy temu był dostępny w konkurencyjnym abonamencie.

Znacznie gorzej prezentują się produkcje udostępnione posiadaczom konsoli ubiegłej generacji (aczkolwiek można w nie grać również na XONE dzięki wstecznej kompatybilności). NiGHTS into dreams… było atrakcyjną platformówką w czasach Segi Saturn, kiedy to pierwotnie zadebiutowało. Wersja odświeżona wprowadziła do gry mało ulepszeń, nawet w warstwie wizualnej.

Warto grę sprawdzić z ciekawości (dawniej to był hit), jednakże wersja HD pozostawia wiele do życzenia. Mimo to, produkcja Sonic Team przy takim Deadfall Adventures jawi się jako coś wspaniałego. Strzelanina polskiego studia The Farm 51 (tak, to Ci od świetnego Get Even!) to prawdziwy koszmar – jest niegrywalna, brzydka i przeokrutnie toporna. Lepiej trzymać się od niej z daleka. Serio.

Trackmania Turbo(XONE) – 2016
Ocena na Metacritic: 76/100 (ocena wersji na PC)

Tales from the Borderlands (XONE) – 2015
Ocena na Metacritic: 88/100

NiGHTS into dreams… (X360, XONE) – 2012
Ocena na Metacritic: 72/100

Deadfall Adventures (X360, XONE) – 2013
Ocena na Metacritic: 43/100

ps

W ubiegłym miesiącu Sony dosłownie zaorało konkurenta. Japoński wydawca chyba jednak włożył w październik zbyt dużo pary, ponieważ mocno opadł z sił w listopadzie. Pierwszym „dużym” tytułem udostępnionym na PlayStation 4 jest Worms Battlegrounds, pierwsza odsłona serii jaka zadebiutowała na obecnej generacji konsol. Niestety, zabawne robaczki nie poradziły sobie tak dobrze jak powinny, przez co gra jest prawdopodobnie jednym z mniej atrakcyjnych przedstawicieli całej serii.

Lepiej natomiast prezentuje się kolejny polski akcent, czyli Bound od studia Plastic. Jest to ambitna, mocno artystyczna platformówka, zachwycająca piękną stylistyką. Rozgrywka momentami bywa nużąca, ale i tak jest to tytuł godny ogrania. Zwłaszcza, gdy posiadamy gogle PlayStation VR, ponieważ Bound wspiera technologię wirtualnej rzeczywistości. Kolejnym tytułem w listopadowym rzucie wykorzystującym nową zabawkę Sony jest Until Dawn: Rush of Blood – wymagająca strzelanka na szynach, która nie tylko zmusza nas do nieziemskiego refleksu, ale również potrafi solidnie nastraszyć. W mojej opinii, była to jedna z lepszych gier startowych PS VR.

Sony ponownie udostępniło To Jesteś Ty, wspierające technologię Play Link. Bez obaw, firma twierdzi, że to już ostatni raz! Posiadacze PlayStation 3 mogą tymczasem zacierać rączki, ponieważ dzięki PS Plus będą mogli cofnąć się do czasów automatów. Umożliwi im to R-Type Dimension czyli zbiór dwóch klasycznych side-scrollerów, które swój debiut zaliczyły pod koniec lat 80-tych ubiegłego wieku.

Rag Doll Kung Fu: Fists of Plastic miało być zabawną wariacją na temat bijatyk, ale ostatecznie okazało się męczącym, mało intuicyjnym tytułem. Troszeczkę lepsze wrażenie robi Dungeon Punks wydany na PlayStation Vita. Produkcja to klasyczny dwuwymiarowy beat ’em up, z przyjemną dla oka rysowaną grafiką i niewybrednym humorem. Posiadacze przenośnej konsoli Sony mają również okazję sprawdzić piątą część cyklu przygodówek Broken Sword. Grze daleko do klimatu pierwszych odsłon serii, ale wierni fani oryginału i tak powinni być usatysfakcjonowani.

Worms Battlegrounds (PS4) – 2014
Ocena na Metacritic: 64/100

Bound (PS4) – 2016
Ocen na Metacritic: 71/100

Until Dawn: Rush of Blood (PS VR) – 2016
Ocena na Metacritic: 72/100

To jesteś Ty (PS4) – 2017 (bonusowy tytuł)
Ocena na Metacritic: 70/100

R-Type Dimensions (PS3) – 2014
Ocena na Metacritic: 82/100

Rag Doll Kung Fu: Fists of Plastic (PS3) – 2009
Ocena na Metacritic: 68/100

Dungeon Punks (PS Vita, PS4) – 2014
Ocena na Metacritic: 71/100 (ocena wersji na XONE)

Broken Sword 5: The Serpent’s Curse – ep. 1 i 2 (PS Vita) – 2015
Ocena na Metacritic: 72/100 (ocena z wersji na XONE)

PODSUMOWANIE

Wybranie lepszej oferty jak zwykle bywa kłopotliwe. Z jednej strony Microsoft zafundował ciekawą Trackmanię Turbo i naprawdę udane Tales from the Borderlands, ale z drugiej, kompletnie zakpił ze swoich subskrybentów udostępniając im Deadfall Adventures. Sony w tym miesiącu mocno spuściło z tonu, biorąc pod uwagę świetny październikowy rzut. Mimo to, gry takie jak Worms Battlegrounds, Bound i Until Dawn: Rush of Blood potrafią cieszyć, zwłaszcza, gdy jesteśmy w większym gronie znajomych i posiadamy gogle PS VR. Gdybym miał sugerować się ocenami z serwisu Metacritic, zwycięstwo przypadłoby PlayStation Plus. Uważam jednak, że taki wynik byłby niesprawiedliwy, dlatego tym razem przyznaję remis!

Sprawdźcie, jak wyglądała sytuacja w ubiegłych miesiącach:
2017: STYCZEŃLUTYMARZECKWIECIEŃMAJCZERWIECLIPIECSIERPIEŃWRZESIEŃ, PAŹDZIERNIK
2016: GRUDZIEŃLISTOPADPAŹDZIERNIKWRZESIEŃSIERPIEŃ

 
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz