Games with Gold vs PlayStation Plus – lipiec 2018

0

Kto wygrał w tym miesiącu?

  NASTĘPNA 

Assault Android Cactus (XONE) – 2017
Ocena na Metacritic: 84/100

Death Squared (XONE) – 2017
Ocena na Metacritic: 80/100

Virtua Fighter 5 Final Showdown (X360, XONE) – 2012
Ocena na Metacritic: 81/100

Splinter Cell Conviction (X360, XONE) – 2010
Ocena na Metacritic: 85/100

gwg

W poprzednim miesiącu Microsoft poleciał sobie delikatnie w kulki, udostępniając produkcje, które raczej na większości graczy nie miały szans zrobić większego znaczenia. Otrzymaliśmy wtedy  grę Assassin’s Creed Chronicles: Russia, będącą średnią platformówką osadzoną w znanym uniwersum oraz bonusy do darmowej gry Smite. Na szczęście w tym miesiącu nie zakpiono z subskrybentów Games with Gold, aczkolwiek oferta nadal nie urywa czterech liter.

Głównym tytułem lipcowego rzutu jest znany wszystkim tytuł Assault Android Cactus. Co, twierdzicie, że jednak nie kojarzycie tej nazwy? Nie jesteście w tym osamotnieni. Sam również pierwszy raz spotkałem się z dziełem studia Witch Beam kilka dni temu. Poszperałem trochę w necie, pooglądałem masę gameplay’ów i… no nie czuję się szczególnie porwany. Jasne, multiplayerowe gry akcji w rzucie izometrycznym zawsze są spoko, ale ta nie wygląda na szczególnie interesującą. Mimo to, pozory mogą mylić i warto przekonać się na własnej skórze.

Jeśli nie lubicie indyków, to czym prędzej przescrollujcie do kolejnego akapitu, ponieważ Microsoft z myślą o Xbox One przygotował wyłącznie produkcje niezależne. Drugą z nich jest Death Squared, interesująca gra logiczna, w której może brać udział aż czterech użytkowników jednocześnie. Tego typu gry są naprawdę świetne, dlatego fajnie, że jedna z nich została udostępniona w ofercie giganta z Redmond. Poza tym, kolejny kooperacyjny tytuł w okresie wakacyjnym brzmi jak dobry pomysł na deszczowe, letnie wieczory ze znajomymi.

Nie jestem miłośnikiem serii Virtua Fighter, która moim zdaniem nigdy nie potrafiła odnaleźć się na rynku gier wideo i zawsze ustępowała miejsca konkurencji, ze Street Fighterem na czele. Mimo to, piąta odsłona jest naprawdę warta polecenia, zwłaszcza, gdy dostaniemy ją za darmo w ramach abonamentu. W tym przypadku, jak najbardziej warto chwycić za kontroler i oklepać kilka pysków najbardziej ikonicznym postaciom cyklu Segi.

Conviction byłby świetną grą, gdyby nie próbował podpinać się pod serię Splinter Cell. W konfrontacji z poprzednimi odsłonami, piąta odsłona przygód Sama Fishera wypada niezwykle blado praktycznie na każdym polu. Przy grze swego czasu bawiłem się natomiast naprawdę przednio, dlatego jeśli nie mieliście jeszcze okazji nadrobić tego, jakby nie patrzeć, starocia, to teraz jest ku temu idealna okazja. Przypominam także, że obie gry z Xboksa 360 można odpalić na konsoli obecnej generacji za sprawą wstecznej kompatybilności.

  NASTĘPNA 

1 2 3
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz