Czego chcemy od remasterów?

0

Jak uczynić stare jarym?

  NASTĘPNA 

Od lat wydawcy zasypują nas odświeżonymi wersjami niegdysiejszych hitów, raz za razem przekonując, że stare wciąż jest jare. Każdy zdaje się mieć swoją receptę na to, jak taki remaster powinien wyglądać i co może zmienić w stosunku do oryginalnej wersji gry. Postanowiliśmy zebrać kilka najważniejszych cech dobrego remastera i szerzej je opisać. Oto nasza lista.

POPRAWIONA GRAFIKA

Jak bardzo byśmy nie kochali starych gier, prawda jest taka, że już kilkuletnie produkcje potrafią wyglądać kanciasto, a te sprzed dekady lub dwóch – zwyczajnie brzydko. Nawet jeśli nie przeszkadzają nam kwadratowe postaci i przestarzałe animacje, problemem jest często rozdzielczość, która sprawia, że na ekranie komputera lub telewizora gra przypomina rozmytą plamę.

Szkoły tutaj są dwie: robimy wszystko w oparciu o istniejące materiały, odświeżając grę do dzisiejszych standardów, jak miało to miejsce w przypadku nadchodzącego Dark Souls: Remastered – zachowujemy w ten sposób urok oryginału, nawet, jeśli wszystko wygląda trochę topornie.

Możemy też zacząć od zera – tak zrobili twórcy Crash N Sane Trilogy, którzy zwyczajnie nie mieli dostępu do oryginalnego kodu źródłowego. Dzięki temu gra wygląda jak produkt ostatnich lat a nie zramolały dziadek, jednak nie obyło się bez problemów – budowany od nowa Crash okazał się mieć trochę zbyt śliskie stopy, przez co przeskakiwanie niektórych otworów już na pierwszym poziomie było w praktyce trudniejsze, niż za pierwszym razem. Cóż, koszt postępu.

  NASTĘPNA 

1 2 3 4 5
Artur Cnotalski

Gra od kiedy pamięta. PCtowiec, który nie boi się konsol ani urządzeń przenośnych. Kiedy nie siedzi przy komputerze, prawdopodobnie gra w planszówki lub "papierowe" RPG.

Zostaw komentarz