Crash Bandicoot – przegląd serii

0

SZÓSTA GENERACJA KONSOL

CRASH BANDICOOT: THE WRATH OF CORTEX

Dr. Neo Cortex i Uka Uka po raz kolejny chcą przejąć władzę nad całym światem. Tym razem pomagają im duchy żywiołów, tworząc niebezpiecznego Cruncha Bandicoota, złowrogiego klona tytułowego bohatera. Crash dzięki maszynie teleportacyjnej zbudowanej przez Coco ponownie wyrusza w poszukiwaniu kryształów mocy, dających mu siłę do zgładzenia jeszcze potężniejszych oponentów.

Pierwsza gra z serii, która ukazała się na inne konsole, niż Playstation. Najpierw została wydana na Playstation 2, a dopiero rok później na Xboksie i Gamecubie. Naughty Dog, ku niezadowoleniu fanów, oddało prawa do serii firmie Traveller’s Tales, obecnie znanej głównie z cyklu gier o klockach LEGO. The Wrath of Cortex opierał się na tych samych zasadach co trzecia część. Za sprawą nowej generacji konsol, poprawiona została grafika, która choć była dobra, nie wyróżniała się zbytnio na tle konkurencji. Krainy jakie zwiedziliśmy były mocno zróżnicowane. W grze trafiliśmy na dziki zachód, las, a nawet w kosmos. Z nowości dodano także przejażdżkę wózkiem na węgiel oraz poziomy, w których wchodzimy do dużej szklanej kuli i w niej przemierzamy planszę.

Platformy: Playstation 2, Xbox, GameCube
Producent: Traveller’s Tales
Rok produkcji: 2001 / 2002

CRASH NITRO KART

Kosmita imieniem Velo porywa Crasha i jego znajomych na nieznaną planetę, która przypomina głowę jej właściciela. Velo organizuje zawody sportowe, w której zawodnicy po raz kolejny będą ścigać się gokartami. Członkowie mistrzostw zostali podzieleni na trzy drużyny. Stawka była bardzo duża, ponieważ planety przegranej ekipy miała ulec zniszczeniu.

Kolejny spin-off skupiający się na szalonych wyścigach. O grze można napisać dokładnie to samo, co w przypadku Crash Team Racing. Jedyna poważniejsza zmiana, to grafika oraz fakt, że kontynuacja nie odniosła takiego sukcesu jak poprzedniczka. Nie mniej, to nadal solidna pozycja, zapewniająca zabawę na wiele godzin ze znajomymi.

Platformy: Playstation 2, Xbox, GameCube, GameBoy Advance
Producent: Vicarious Visions
Rok produkcji: 2003

CRASH TWINSANITY

Dr. Neo Cortex jak zwykle próbuje zniszczyć Crasha. W trakcie zawziętej walki, przed oczami bohaterów pojawiły się tajemnicze drzwi, z których wyszli kosmiczni bliźniacy, pochodzący z dziesiątego wymiaru. Celem przybyszów jest kompletna destrukcja Ziemi, co zmusza Crasha do współpracy ze swoim odwiecznym wrogiem.

Crash Twinsanity było przełomowe, ponieważ przeniosło serię w pełen trójwymiar. Przed rozpoczęciem misji, mogliśmy zwiedzać całkiem sporych rozmiarów krainę, na której porozrzucano najrozmaitsze „znajdźki”. Grafika prezentowała się bardzo okazale, a lokacje zostały dopieszczone oraz bardzo różnorodne. Najbardziej wciągające i interesujące były etapy, w których wspólnie z Corteksem rozwiązywaliśmy niezbyt skomplikowane łamigłówki.

Platformy: Playstation 2, Xbox
Producent: Traveller’s Tales
Rok produkcji: 2004

CRASH TAG TEAM RACING

Z największego na świecie parku wyścigów Von Clutch’s MotorWorld, zostały skradzione cenne kamienie, utrzymujące przy życiu organizatora imprezy. Von Cluch prosi Crasha Bandicoota o pomoc, który poprzez wyścigi musi odzyskać skradzione przedmioty.

Crash Tag Team Racing jest połączeniem gry wyścigowej z platformówką.  W przerwach pomiędzy wyścigami, wcielaliśmy się w jamraja i zdobywalismy monety oraz inne przedmioty, dzięki którym mogliśmy udoskonalić nasz pojazd. Dodatkowo, podczas wyścigów mogliśmy połączyć się z jednym z oponentów tworząc dwuosobowy pojazd – jedna osoba kierowała, a druga strzelała z zamontowanego działka. Graficznie było średnio, ale za to gra momentami potrafiła nieźle rozbawić.

Platformy: Playstation 2, PlayStation Portable, Xbox, GameCube
Producent: Radical Entertainment
Rok produkcji: 2005

     

 
1 2 3
Łukasz Morawski

Prawdopodobnie urodził się z padem w ręku i kawałkiem pizzy w ustach. Miłośnik wszystkiego co jest związane z kulturą popularną i nowymi technologiami. Gra w gry, ogląda filmy, czyta książki i komiksy. Jedno jest pewne - nie ma czasu na nudę.

Zostaw komentarz