Bitwa zapowiedzi, czyli Battlefield V versus Call of Duty: Black Ops 4

0

POPRZEDNIA NASTĘPNA

CO MOŻE ZAGRAĆ?

A więc co obiecującego można wywnioskować po materiałach związanych z Battlefieldem V? Jak dla mnie, zdecydowanie najciekawszym elementem mogą okazać się właśnie „Wielkie Operacje”. Już w BF1, tryb Operacji, który starał się odtworzyć kilka etapów bitwy, na dwóch lub trzech mapach, był jedną z najbardziej atrakcyjnych form zabawy.

To co ma się pojawić w kolejnej odsłonie „Pola Bitwy”, ma być całkowitą ewolucją tego pomysłu. Po pierwsze, zabawa podzielona nie będzie już tylko na mapy, ale fikcyjne dni. Przebieg każdego z nich będzie miał bezpośredni wpływ na następny, przez co przewidziane będzie kilka scenariuszy pojedynczej „Operacji”. Co więcej, rozgrywka nie będzie już tylko oparta o „Szturm” w większej skali, gdyż pojawić się ma znacznie więcej kombinacji map oraz trybów zabawy. DICE zapewnia również, że całość będzie znacznie bardziej fabularyzowana i nie będzie objawiać się wyłącznie przerywnikami przed rozpoczęciem rundy.

Co może okazać się najmocniejszym punktem czwartego Black Opsa? Oczywiście zupełnie nowa forma zabawy sieciowej. Już od dawna wiadomo, że Call of Duty potrzebuje nowego silnika i czegoś, co pozwoli poczuć, że tryb multiplayer nie jest po prostu kolejną wariacją zabawy, którą dawno temu zapoczątkował pierwszy Modern Warfare. Black Ops 4 wydaje się być do takiego zabiegu okazją idealną.

Wyraźny podział na postaci, większy nacisk na ich poszczególne umiejętności, bardziej taktyczna forma starć i być może zupełnie nowe tryby rozgrywki – tego oczekiwałbym właśnie od tej odsłony Call of Duty i takie obietnice zdają się składać twórcy. Na ten moment cała ta wizja wzbudza ogromną masę wątpliwości, jednak gdyby zastanowić się dłużej – czy to właśnie nie tego potrzebowała seria, którą na starcie XXI wieku zapoczątkowało Infinity Ward? Myślę, że tak i jest to bardzo odważny krok ze strony Treyarch.

POPRZEDNIA NASTĘPNA


1 2 3 4 5 6 7

Gracz od 12 roku życia. Częściej z padem, rzadziej z myszką. Bliżej mu do niebieskiego, niż do zielonego. Zakochany w pudełkowych wersjach gier. Kolekcjoner steelbooków. W wolnych chwilach - kinoman.

Zostaw komentarz