7 powodów, za które kochamy serię Far Cry

0

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

MISJE GŁÓWNEGO WĄTKU Z CHARAKTEREM

Dużym atutem serii są misje, w których gracz będzie miał okazję wziąć udział podczas zapoznawania się z głównym wątkiem każdej z odsłon. Praktycznie w każdej części znajdą się zadania, będące niezwykle satysfakcjonującym kawałkiem rozgrywki. Podczas mojej przygody z serią, to właśnie ten element wywoływał u mnie największy opad szczęki.

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest to, że historie przedstawiane w Far Cry’ach cechuje ogromna dawka ekscentryzmu i wcześniej wspomnianego szaleństwa. Twórcy niejednokrotnie korzystają z motywów, o których inni nawet nie pomyśleliby w kontekście swoich produkcji. Walka z bossem, będąca jedną wielką narkotyczną wizją? Jest. Zadanie, w którym wrzuceni zostajemy na arenę, wypełnioną przeciwnikami oraz dzikimi zwierzętami? Check. Totalna rozwałka na grzbiecie smoka przy użyciu jego laserowych mocy? Jasne, czemu nie. Fabuła praktycznie każdej części funduje momenty, w których gracz aż łapie się za głowę, próbując zrozumieć co właśnie stało się na ekranie.

Scenarzyści bardzo zgrabnie korzystają też z utworów muzycznych, które potęgują wrażenia odbiorcy. I mowa tutaj zarówno o tych komponowanych na potrzeby gry, jak i licencjonowanych kawałków znanych artystów. W końcu to w „trójce” równamy z ziemią pola marihuany, słuchając efektu współpracy Damiana Marleya ze Skrillexem pod tytułem „Make It Bun Dem”. To w „czwórce” przejmujemy laboratorium chemiczne, w którym unosi się opium, podczas gdy z głośników leci „Jogi” Panjabiego MC. I to w Blood Dragonie doświadczymy epickiego wstępniaka, wspieranego przez Little Richarda i jego „Long Tall Sally, który zresztą jest jednym wielkim ukłonem w stronę „Predatora” Johna McTiernana.

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

1 2 3 4 5 6 7 8

Gracz od 12 roku życia. Częściej z padem, rzadziej z myszką. Bliżej mu do niebieskiego, niż do zielonego. Zakochany w pudełkowych wersjach gier. Kolekcjoner steelbooków. W wolnych chwilach - kinoman.

Zostaw komentarz