7 powodów, za które kochamy serię Far Cry

0

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

ABSOLUTNE SZALEŃSTWO

Far Cry 3 promowany był frazą „poznaj definicję szaleństwa”. I faktycznie – od tej odsłony seria postawiła na totalnie zwariowane wątki fabularne, które nie rzadko bardziej przypominały narkotyczny trip, aniżeli poważną historię. Zresztą, same dragi występują w tych produkcjach nadzwyczaj często.

Szaleństwo całej zabawy nie ogranicza się tylko do zażywania chemii – seria Far Cry pokazuje, że można się też bawić kulturalnie bez używek. To w końcu będąc trzeźwym, Jason w „trójce” zostanie zrzucony do wody będąc przywiązanym do kamienia, by już chwilę później porywać helikopter, który jeszcze chwile później zostanie strącony za pomocą RPG. To Ajay w czwórce, bez żadnych wspomagaczy, będzie przeskakiwał z mini-śmigłowca na siedzenia samochodu, zabijając przy tym jego kierowcę. To Rex Colt w Blood Dragonie, nie majac do czynienia z żadnymi narkotykami przyszłości, będzie toczył regularne boje z laserowymi smokami, strzelając do nich z neonowego łuku. I to Takkar w Far Cry Primal, przy pomocy podpalonej włóczni, polował będzie na mamuty, kilka tysięcy lat przed naszą erą, kiedy używki chyba nawet jeszcze nie raczkowały. Można? Można!

Nie każdemu oczywiście tego typu ekscentryczność serii przypadnie do gustu. Nie ma wątpliwości jednak, że w grach z serii Far Cry można uczestniczyć w rozmaitych wydarzeniach, o których innym grom nawet się nie śniło. I dla sporej części odbiorców będzie to zwyczajnie atrakcyjne.

POPRZEDNIA         NASTĘPNA 

1 2 3 4 5 6 7 8

Gracz od 12 roku życia. Częściej z padem, rzadziej z myszką. Bliżej mu do niebieskiego, niż do zielonego. Zakochany w pudełkowych wersjach gier. Kolekcjoner steelbooków. W wolnych chwilach - kinoman.

Zostaw komentarz